PDA

Zobacz pełną wersję : o smutkach i radościach



PodwójnaMama
10-10-2009, 00:18
Myślę o Was kiedy jeżdżę taczkami pełnymi piachu, myślę też, kiedy wracam z taczkami pustymi. Zastanawiam się o czym piszecie kiedy wrzucam łopatami piach na sito, rozmyślam o nowych postach, których nie mam czasu czytać, zamiatając resztki zaprawy po tynkowaniu... towarzyszy mi w tym wszystkim Mniejszy na plecach... pomocnik jakich mało. Gaworzy mi za uchem, wali po głowie, żeby myśli o forum wygnać. A ja już całkiem uzależniona jestem. Tęskno mi do Was i chcę, żeby remont już się skończył! Tylko Mniejszy nie ma dość i remont uwielbia, zwłaszcza jak matka zieje jak pies po przerzuceniu kupy piachu a okazuje się, ze przerzuciła w złe miejsce. To tyle. Lubię Was i znów chcę bywać regularnie. A remont przecież nie trwa wiecznie, co nie?

grimma
10-10-2009, 00:20
nic nie trwa wiecznie :)
to dobrze badz zle

Kasia.234
10-10-2009, 01:00
remont nie trwa wiecznie, ale ile by nie trwał to zawsze za długo ;) wiem po sobie, nasz się nie chce skończyć

MamUsza
10-10-2009, 01:27
trzymam kciuki i delikatnie łacze sie w bólu - dzis szlifowałam drzwi , wczoraj pomagałam zakładać siatke na styropian .Tyle ze ja mam taryfe ulgowa :)

kulka37
10-10-2009, 12:31
Czekamy na Ciebie!I trzymamy kciuki za remont.

rzufik
10-10-2009, 13:53
no dawaj dawaj z tym piachem! szybciej przerzucisz- szybciej się remont skończy :lol:
hehe i częściej mnie spotykaj przypadkiem na mieście :D (nawet jeśli wiąże się to z pobytem u teściowej... ;) )

Mayka1981
10-10-2009, 13:56
Prawda! Kiedyś się skończy... A potem pewnie zacznie się drugi, hihi :ninja:

Szufluj szufluj a dla relaksu kawusia przed kompem:thumbs up:

Postaramy się za wiele pod Twoją nieobecność nie napisać :duh:

PodwójnaMama
10-10-2009, 14:26
Postaramy się za wiele pod Twoją nieobecność nie napisać :duh:

:lool::rolleye: jasne ;) Piszcie piszcie- kiedyś to nadrobię :thumbs up: Teraz przynajmniej młodszy jest noszony codziennie po kilka godzin co jemu zdecydowanie się podoba bo to przytulanka straszna jest. Starszak zamotać się nie pozwala bo sam swoją łopatką też zasuwa.
Rety... o stopniu uzależnienia człowiek dowiaduje się dopiero po "odstawieniu". To już drugie odstawienie od forum w ciągu paru miesięcy a ja coraz gorzej znoszę te swoje "głody" :roll:

PodwójnaMama
10-10-2009, 14:31
no dawaj dawaj z tym piachem! szybciej przerzucisz- szybciej się remont skończy :lol:
Aniu wiesz, wszyscy faceci w rodzinie stali i się przyglądali jak ten piach sypię i nie mogli wyjść z podziwu, ze tak sprawnie mi idzie :mrgreen:
A spotkanie było miłe i oby jak najczęściej, ale tym razem może już zaplanowane a nie przypadkowe :rolleyes:

m.m.
10-10-2009, 17:03
Za to jak fajnie będzie siedziec na forum w wyremontowanym domu.
Zdjęcia z budowy poprosimy.

PodwójnaMama
11-10-2009, 14:02
właśnie bardzo żałuję, ale zdjęć na razie nie miał nam kto robić. Ale jeszcze nic straconego, od poniedziałku ciąg dalszy remontu :)

odynka
11-10-2009, 15:30
remont minie a my tu nadal będziemy:D usiądziesz w pięknie odnowionym lokum i będziesz nam opowiadać jak było:D

kaka-llina
14-10-2009, 14:00
Mój remont tewał przez całą ciążę! I to taki porządny, ściany wywalone, sufity zerwane, wszystkie kable i rury zmieniane.. Jak jechałam na porodówke to właśnie zlew w kuchni zakładali... teraz spokój ale ciągle czuję sie jak na placu budowy...WSzędzie leżą narzędzia, trzeba wszystko jeszcze raz pomalować i mebli praktycznie nie mam bo wszystko wywaliliśmy. Dużo do zrobienia a kasa się skończyła!( a ja chcę chusty kupować) Może jakoś do połowy przyszłego roku skończymy.. Więc łączę się w bólu..