Zobacz pełną wersję : Jak zacząć????
kubutkowa
27-09-2009, 17:44
Witam wszystkie chustomamy!
Czekam dopiero na moje maleństwo ,ale od dawna byłam zafascynowana chustowaniem i jestem zdeterminowana żeby wprowadzić je w życie.I oto pojawiają sie pytania.
Czy jeżeli planuję zacząć nosić dziecię w chuście to nie mam kupować wózka?
Czy mogę potomka zamotać zaraz po urodzeniu?Czy nie zrobię mu tym krzywdy?
Czy chustowanie oznacza,że noszę dziecko przy sobie non stop,w domu i poza domem?
Jaką chustę wybrać dla niemowlaka żeby moc nosić na spółkę z mężem?
a z innej beczki.Czy ktoś uzywa pieluch wielorazowych?Jak wam idzie, czy warto spróbowac?Poza tym czy ktos moze mi nieco wiecej opowiedziec o wychowaniu bezpieluchowym?Czuje sie troche zagubiona, lub moze raczej osamotniona bo nikt z moich znajomych tak dzieci nie chowa,jak mówię o pieluchach wielorazowych to wiekszosc wznosi oczy do nieba ale ja naprawde mam ochote sprobowac i potrzebuje Waszej pomocy i wsparcia dziewczęta.Tym samym witam sie z Wami i mam nadzieję dolaczyc do kangurzego grona!
Witaj,
na wiele pytań znajdziesz odpowiedzi na forum :) Poczytaj, poszperaj - jeszcze sporo czasu do narodzin dzidziusia, więc zdążysz "wgryźć" się w temat.
Po krótce:
- wiele z nas ma i chusty i wózek. Wózek czasem się przydaje - np. na spacery z dziadkami, czy drzemkę na tarasie :) Ale są i takie mamy, które w ogóle wózków nie używają. Myślę, że tą decyzję możesz podjąć jak juz dzidzia będzie na świecie - wózków jest tyle, że jeśli okaże się potrzebny, bez problemu kupisz ;)
- noszenie w chuście nie oznacza, że dziecko ma być 24 godz na dobę w chuście. Wręcz przeciwnie, należy mu tez zapewnić inne formy ruchu, stosowne do jego wieku (zabawy na macie, turlanie, raczkowanie itd.)
To ile będziesz nosić będzie zależeć od Was, wszystko "wyjdzie w praniu" :)
- dziecko można nosić od urodzenia, w prawidłowym wiązaniu, dobrze zawiązanym, nic mu się nie stanie (no, chyba, że będą jakieś przeciwskazania zdrowotne).
Wybierz się na jakieś warsztaty chustowe - tam zobaczysz jak wiązać i dowiesz się dużo więcej na ten temat.
- chustę na początek możecie kupić elastyczną lub tkaną. Długość dobiera się wg sylwetki. Średnia to 4,6 m. Dla szczuplaków starcza i 4,2 m, dla "większych" 4,80m- 5,10 m.
A jesli chodzi o pieluszki wielorazowe to jest tu na forum cały dział poświęcony temu tematowi - miłej lektury :)
Rozgość się :)
Wlaszczka
01-10-2009, 01:21
a z innej beczki.Czy ktoś używa pieluch wielorazowych?Jak wam idzie, czy warto spróbować?!
Nasza przygoda z wielorazówkami... Nie mieliśmy pojęcia o wielorazówkach innych niż tetra, mąż bardzo chciał, aby nasze dziecko nie było narażone na jednorazówki - kupiliśmy 100 sztuk tetry :duh: i prasowalnicę. I mój biedny nieborak do meczu i piwa zamiast orzeszków wyciągał prasowalnicę i prasował, prasował. Miałam już kilka "załamań" już prawie przeprosiłam pampki, koleżanka opowiedziała o wielorazówkach. Później zaczęło się szperanie tu na forum. No i niedawno kupiliśmy 2 otulacze i 3 formowanki, teraz czekamy na kolejnych 5 pieluch.
Witam wszystkie chustomamy!
Witaj! :hello:
Czy jeżeli planuję zacząć nosić dziecię w chuście to nie mam kupować wózka?
Większość chyba ma i wózek i chusty. Ale jest też wiele dziewczyn, któe wózka w ogóle nie mają. Ja np. wózka głębokiego w ogóle nie używałam do spacerów, a wyłącznie do drzemki na świeżym powietrzu - wózek stał na tarasie a w nim sypiał syn. Do jazdy zaczęliśmy używać dopiero spacerówki jak młody miał jakieś 1,5 roku. Możesz spróbować bez wózka, w ciągu teraz nie problem go kupić jeśli stwierdzicie w pewnym momencie, że jest wam jednak potrzebny.
Czy mogę potomka zamotać zaraz po urodzeniu?Czy nie zrobię mu tym krzywdy?
Tak, niejedno dziecko było noszone juz w szpitalu. Ja swojego młodszego zamotałam zaraz po wyjściu ze szpitala (a że urodził się przez cc - nastąpiło to w 7 dobie jego życia).
Czy chustowanie oznacza,że noszę dziecko przy sobie non stop,w domu i poza domem?
Ależ skąd! Nosisz wtedy, kiedy masz ochotę, kiedy dziecko tego potrzebuje! U mnie np. było tak, że większość czasu młody spędzał na podłodze w salonie, na kocu. Jak zaczynał się dopominać mojego towarzystwa - kładłam się obok niego, a jak akurat nie mogłam sobie na to pozwolić, bo musiałam coś zrobić - hop, do chusty - i tak sobie z nim chodziłam. Czasem przyglądał się, co robię, najczęściej zasypiał. Na spacery - zawsze w chuście, pod moją kurtką, a urodził się... dziś ma urodziny, więc to jesienno-zimowe dziecko :-)
Jaką chustę wybrać dla niemowlaka żeby moc nosić na spółkę z mężem?
Zależy od waszych gabarytów i upodobań. Jeśli np. mąż jest dużo większy, ale to Ty bedziesz częściej nosiła, kup taką chustę, żeby przede wszystkim Tobie było wygodnie wiązać. Albo możecie kupić dwie (zwykle i tak na jednej chuście się nie kończy).
a z innej beczki.Czy ktoś uzywa pieluch wielorazowych?Jak wam idzie, czy warto spróbowac?
Zajrzyj tu: http://chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=79
Nasza przygoda z wielorazówkami... Nie mieliśmy pojęcia o wielorazówkach innych niż tetra, mąż bardzo chciał, aby nasze dziecko nie było narażone na jednorazówki - kupiliśmy 100 sztuk tetry :duh: i prasowalnicę. I mój biedny nieborak do meczu i piwa zamiast orzeszków wyciągał prasowalnicę i prasował, prasował.
Moja zaczęła się podobnie - przy starszej kupiłam 40 pieluch i miałam dobre chęci, ale się poddałam, bo wszystko przesikiwała. Przy młodszym byłam mądrzejsza - kupiłam otulacze (Imse Vimse) i tak oto z tetrą i otulaczami odchowałam młodego :-) NIC nie prasowałam (po co się tak męczyć??), składałam tylko po praniu i już. Gdyby nie ta posiadana już sterta tetry, kupiłabym jakieś fajne formowanki, ale cóż, musiałam sobie radzić z tym, co miałam.
Wlaszczka
01-10-2009, 12:52
... NIC nie prasowałam (po co się tak męczyć??), składałam tylko po praniu i już...
Nam też ktoś tak doradził i od drugego miesiąca nie prasujemy Jeżeli się dobrze, strzepie i ładnie złoży pieluch nie trzeba prasować, a są delikatniejsze. Jak ktoś potrzebuje prasować polecam prasowalnicę do kupienia na allegro za jakieś 200 zł (z angielskich prezentacji). To wygląda trochę jak duża gofrownica :).
ursus_arctos
01-10-2009, 13:25
witaj!
po kolei:
z wozkiem zrob jak chcesz, fajnie miec. zawsze to alternatywa. ja co prawda uzywam w zasadzie tylko do spania na balkonie. i jak babcia nas odwiedzila to jednak wolala sie lansowac z wnusia w wozku niz w chuscie.
zamotac dziecie mozesz od razu. ja strasznie zalowalam, ze nie mialam chusty w szpitalu... bo siedzialam w nim tydzien, dziecko troche wczesniakowate, wiec fajnie byloby sie tak pokangurowac. a tak musialam ja pod koszula trzymac :duh: ale zaczelam rodzic 3tyg przed terminem, wiec troszke bylam, hmmm... nieprzygotowana :hide: jak bede sie do nastepnego zbierac to chuste wpakuje jako pierwsza rzecz do torby szpitalnej :lol:
non-stop nosic to nie dasz rady :lol: moim zdaniem najlepiej wsluchac sie w dziecko, ono ci powie ile chce byc noszone.
najbardziej uniwersalna jest dluga wiazana. elastyk czy tkana to zalezy co kto lubi. ja sie z elastykiem nie polubilam na przyklad. i w tkanej dluzej ponosisz i na wiecej sposobow.
wielorazowych pieluch uzywamy od pierwszego dnia :) mlodziez miala pampka na tylku pare razy tylko. poczytaj tu na forum o roznych rodzajach pieluch, bo to troche jest gaszcz na poczatku. na pieluszkarnia.pl tez jest fajny przewodnik.
paskowka
01-10-2009, 14:15
Dziewczyny właściwie wszystko ci juz mądrze napisały.
Ja tylko dodam, że mam wózek i bardzo go sobie chwalę, nie wyobrażam sobie np. zakupów na bazarku bez wózka, wszystko rzucam do koszyka i jest świetnie.
Jeżeli jesteście z m. podobnych gabarytów starczy wam jedna chusta lub chusta 5-5,2 jeśli m. jest "duży". Ty możesz taka chustą się dodatkowo obwiązać w pasie.
I życzę miłego chustonoszenia:)
A ja zupełnie bezwózkowa od 8 miesiaca zycia mojego synka. Woziłam w wózku jak był zupełnie malutki, teraz załuję, że tak balam sie chusty wiazanej ( nosilam wtedy w pouchu w pozycji leżącej ). Nie cierpiałam wózka od sameo początku. Nie zamierzam juz kupować nawet.
Odnośnie pieluszek:
My dopiero od miesiąca używamy wielorazowych (mała ma 5 miesięcy). Cóż... wcześniej na to po prostu nie wpadłam :hide: Początkowo kupiłam tylko tetrę i otulacze, ale okazało się, że to marna opcja na noc, czy na wyjście z domu. Po jednym takim spacerku 'tetrowym' miałam serdecznie dość. Teraz mam jeszcze ikeowe ręczniki i pieluszki-kieszonki. I dajemy radę :) Choć chwile zwątpienia się zdarzają, kiedy np. o 4 rano okazuje się, że kieszonki przemoczone i trzeba jakoś awaryjnie pupę zapakować :/ Muszę jeszcze wzbogacić swoją pieluszkową kolekcję, ale robię to stopniowo - kasa, kasa, kasa... :cool: Przymierzyłyśmy się też do EC, ale jakoś nie najlepiej nam idzie :hide: za rzadko chyba małą wysadzam i ona przez to nie łapie, o co chodzi. Zastanawiam się, czy nie odpuścić na jakiś czas :roll:
Wózka natomiast używałam przez jakieś 2 miesiące i to też tylko w weekendy, kiedy mąż go pakował do samochodu.
no to Cie odkopałam:lol:
witaj serdecznie i czytaj i czytaj! do urodzenia maleństwa troszke czasu jeszcze masz, mysle że miło spędzisz go na forum:)
na Twoje pytania dziewczyny już wyczerpujących odpowiedzi udzieliły :-)
Wlaszczka została moja idolką:thumbs up: a własciwie jej mąż:lol:
Powiedz dlaczego jestes tak daleko i jakie wiatry Cie wywiały? mąż Polak czy Islandczyk?
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.