Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : pierwsze siuśki nocnikowe za nami! :)



morepig
24-09-2009, 22:55
chciałam się pochwalić, bom dumna z siebie i jego strasznie :)...
ale nie tylko.
chciałam też porady- czy nocniczek chiński mi się na cokolwiek jeszcze przyda?
teraz mamy zwykły, niebieski, jak to kiedys z kaczuszka bywaly, tylko ten z misiem.
mlode usiadzie ale spada :hide: i mu się srednio podoba...
moze pojawilo się cos nowego ciekawego, bo sądzę że ten rynek też się rozwija, pojawiają się nowe pieluchy więc moze i nowe zajefajne nocniki? :)

formichiere
24-09-2009, 23:07
Gratulacje to po pierwsze:D. Chiński to raczej nie, bardziej się przydaje dla naprawdę małych dzieci. Mam i wszystkim na około polecam BABYBJÖRN Little Potty, aktualnie chyba nie do dostania w Polsce. Inne wersje BABYBJÖRNów pewnie też są fajne ale jak na nocniki drogie.

morepig
25-09-2009, 01:20
ha! jutro poszukam kto zacz. dzieki! :)

mamka_klamka
25-09-2009, 09:34
Gratulacje, tak trzymaj.

magnolia
26-09-2009, 11:23
gratki gratki:applause: a z wynalazków dla maluszków to super fajna jest po prostu zwykła miseczka plastikowa taka z zaokrąglonymi brzegami:) albo toaleta:)

iska1
26-09-2009, 13:57
Gratuluję serdecznie, fajnie że się udało :applause:

herbal2
30-09-2009, 19:02
Gratuluję i się podpinam (nie chcę dublować wątków, mam nadzieję, że mnie morepig nie pogoni :mrgreen:).
Mam już swój nocniczek chiński, dziś siuśki wylądowały w nim 3,5 raza:) Raz po spaniu, raz po spacerze, raz po jedzeniu, a ta połowa to było po jedzeniu - Mała zaczęła siusiać i szybko wysadziłam na nocniczek. Ale szczerze mówiąc tak się zastanawiam czy wtedy należy wysadzać?(tzn jak zacznie już robić siku, czy jej przerywać wysadzaniem???).
Co do kupki, to rano widziałam, że się zbiera, ale nie zdążyłam rozpiąć pajacyka, potem pielucha, muszę jeszcze nad tym popracować :rolleyes:
A po południu kupa mnie wzięła przez zaskoczenie - Julka nawet okiem nie mrugnęła:ninja:

Muszę przekopać się jeszcze raz przez wątki o EC ale może tu ktoś napisze, czy wysadza w nocy? Np po karmieniu? Ja się boję, że się dziecię wybudzi i po spaniu :confused:

AJ
30-09-2009, 22:03
:applause:Jak miło czytać, że kolejne maluchy takie mądre :mrgreen:

Ja może napiszę, co wiem z mojego doświadczenia.

Ale szczerze mówiąc tak się zastanawiam czy wtedy należy wysadzać?(tzn jak zacznie już robić siku, czy jej przerywać wysadzaniem???).
Dylemat miałam taki sam. Wydawało mi się, że tylko zestresuję dziecko i potem będzie się bało sikać:roll: I może miałabym dalej dylematy, ale zaczął się kryzys nocniczkowy, a potem znów bylo super, a potem był kryzys, a potem wakacje...itp. A teraz wydaje mi się, że te pojedyncze razy nie mają znaczenia (bo u mnie przez 5 m-cy wysadzania to ich może z pięć było :mrgreen:) Może gdyby tak się czesto zdarzało...


Co do kupki, to rano widziałam, że się zbiera, ale nie zdążyłam rozpiąć pajacyka, potem pielucha, muszę jeszcze nad tym popracować :rolleyes:

Getry! Moje dziecko wczesną wiosną "chodziło" w koszulce, ciepłej bluzie, grubych skarpetach, getrach i pieluszce. Getry najpierw zrobiłam sama z podkolanówek (był gdzieś na to sposób w necie - bardzo prosty), a potem kupiłam kilka par dorosłych w hipermarkecie - świetnie się sprawdziły.
I tylko żałowałam, że chłopcy nie noszą spódniczek :p Bo dziewczynkę, to się w ciepłą sukieneczkę (np. polarkową) ubiera i nawet ładnie wygląda. A mój syn, to przez brak spodni to zawsze tak goło wyglądał :hide:



Muszę przekopać się jeszcze raz przez wątki o EC ale może tu ktoś napisze, czy wysadza w nocy? Np po karmieniu? Ja się boję, że się dziecię wybudzi i po spaniu :confused:
Z tego co się orientuję, to jesli wogóle, to nieliczne osoby :) Ja wychodzę z założenia, że dziecko będzie się budzić coraz mniej, coraz mniej jeść i coraz mniej sikać. I na ten czas sobie nocne wysadzania zostawiam. Znaczy się już na sam koniec pieluchowania.
Raz w nocy wysadziłam i było ok, a następne dwa razy to już porażka, więc odpuściłam. Skupiam się na dziennych sukcesach :lol:

I tych Wam życzę jak najwięcej :lol:

Morepig, a jak Twoje doświadczenia? Znalazłaś jakiś fajny nocniczek, bo my powoli wyrastamy z miseczki i też będę szukać?

picikola
30-09-2009, 22:15
bardzo fajny jest nocnik rotho, dość podobny do baby bjornów tych dużych i drogich

lepszy od propagowanego tu curvera

sylvana
01-10-2009, 00:33
Gratulacje!!!!:applause::applause::applause: Ja mam takie pytanie. Jeśli ten chiński nocniczek by się Tobie nie przydał może chciałabyś go puścić w obieg. Ja na razie używam z Małą miski (taka trochę podobna do tej od miksera) ale jest nam średnio wygodnie i tak sobie pomyślałam... jakiego kolorku jest ten nocniczek, fajnie jak by był biały... A z resztą może na razie za bardzo wybiegam w przyszłość:roll:

sylvana
01-10-2009, 00:49
Gratuluję i się podpinam (nie chcę dublować wątków, mam nadzieję, że mnie morepig nie pogoni :mrgreen:).
Mam już swój nocniczek chiński, dziś siuśki wylądowały w nim 3,5 raza:) Raz po spaniu, raz po spacerze, raz po jedzeniu, a ta połowa to było po jedzeniu - Mała zaczęła siusiać i szybko wysadziłam na nocniczek. Ale szczerze mówiąc tak się zastanawiam czy wtedy należy wysadzać?(tzn jak zacznie już robić siku, czy jej przerywać wysadzaniem???).
Co do kupki, to rano widziałam, że się zbiera, ale nie zdążyłam rozpiąć pajacyka, potem pielucha, muszę jeszcze nad tym popracować :rolleyes:
A po południu kupa mnie wzięła przez zaskoczenie - Julka nawet okiem nie mrugnęła:ninja:

Muszę przekopać się jeszcze raz przez wątki o EC ale może tu ktoś napisze, czy wysadza w nocy? Np po karmieniu? Ja się boję, że się dziecię wybudzi i po spaniu :confused:

Teraz doczytałam też o nocnym wysadzaniu. U nas jest tak, że gdy po karmieniu Mała zbytnio się wierci, to wtedy Ją wysadzam. Potem zanim wyleję suśki do ubikacji to Ona już najczęściej śpi. A jeśli po karmieniu spokojnie leży, śpi to Ją zostawiam. Kiedyś próbowałam najpierw wysadzić a potem karmić, ale to kończyło się głośnym protestem. A przecież nie oto chodzi. Z kupką jest łatwiej bo Mała ma w miarę stałe pory (przynajmniej na razie) robienia kupek. Najczęściej jest to rano między 7 a 8. Problem w tym,że po kilku nocnych pobudkach mam trudność się podnieść i Ją wysadzić. Ale cóż Ćwiczę swój charakter. Pokazałam Dziecku co dobre i teraz mam za swoje hi hi.

herbal2
01-10-2009, 11:08
Hi hi, przed chwilą złapałyśmy pierwszą kupochę :applause::applause::applause: Dzielna moja córcia. Mam nadzieję, że współpraca będzie się rozwijać :)

ursus_arctos
01-10-2009, 14:27
tez sie pochwale, ze od dwoch tygodni lapiemy kupy :applause:do nocnika chinskiego (a czasem do umywalki. no w sumie do umywalki to od poczatku). nie wszystkie oczywiscie, bo ona jednak ich robi nieprawdopodobna ilosc, ale zawsze cos. siuskow nie probowalam, jakos mnie to przerasta.
no to nasze EC to takie okazjonalne jest raczej ogolnie rzecz biorac.

herbal2
01-10-2009, 14:31
tez sie pochwale, ze od dwoch tygodni lapiemy kupy :applause:do nocnika chinskiego (a czasem do umywalki. no w sumie do umywalki to od poczatku). nie wszystkie oczywiscie, bo ona jednak ich robi nieprawdopodobna ilosc, ale zawsze cos. siuskow nie probowalam, jakos mnie to przerasta.
no to nasze EC to takie okazjonalne jest raczej ogolnie rzecz biorac.


:applause:nie wiedziałam, że to taka frajda i satysfakcja:) Mam nadzieję, że z kupkami będzie u nas coraz lepiej, a co do siuśków, to na razie nie ma szans na wszystkie, ale zauważyłam, że Mała robi je po jedzeniu, spacerze w chuście lub nosidle, spaniu, więc wtedy wysadzam i na ogół łapiemy:) Może tak spróbujesz.

morepig
01-10-2009, 14:45
he he a moj sie nei da za chiny posadzic na nocniku, muszę w koncu jkis lepszy kupic zanim go zniechęcę...

herbal2
01-10-2009, 15:12
he he a moj sie nei da za chiny posadzic na nocniku, muszę w koncu jkis lepszy kupic zanim go zniechęcę...


Na chiński się nie da posadzić? Ja robię tak,że siedzę z nocniczkiem między udami, sadzam Małą i opieram ją o siebie, tak, że w efekcie siedzi jak na kolanach. A w ogóle to ciągle rozpiera mnie duma i mam straszną frajdę z tego wysadzania, mam nadzieję, że nam z Julką wystarczy wytrwałości:)

ekomummy
01-10-2009, 16:43
Muszę przekopać się jeszcze raz przez wątki o EC ale może tu ktoś napisze, czy wysadza w nocy? Np po karmieniu? Ja się boję, że się dziecię wybudzi i po spaniu :confused:[/QUOTE]

My też się pochwalimy ogólnie, że kupki do miseczki trafiają (chociaż nie wszystkie) i czasami udaje nam się nawet z mega siusiu, żeby tam trafiło.:D. Nie spodziewałam się, że nawiązywanie z dzieckiem więzi w ten sposób może sprawić tyle radości.

Jeżeli chodzi o noc, to jak mała się wierci i wierci i nie daje za wygraną :duh:, to wysadzamy. Zazwyczaj jest to 1 lub ewentualnie 2 kupki. Chociaż w nocy zdarza nam się nie trafić do miseczki ku mojemu porannem zdziwieniu :roll:. Po przebudzeniu dzisiaj rano zobaczyłam, że kupka z nocy owszem nie była w pieluszce ale wylądowała na przewijaku zamiast miseczki :omg:. Ale to chyba błąd wysadzającego :p

sylvana
04-10-2009, 21:04
A może wiecie gdzie można zakupić chiński nocniczek, albo jakiś inny mały okrągły? Szukam takowego i nie mogę znaleźć. Będę wdzięczna za wszelkie informacje:D

Kasia.234
04-10-2009, 22:54
U nas też dziś udało się złapać pierwsze siusiu do miseczki :) Próbujemy od kilku dni, kilka razy dziennie, do tej pory synek sikał jak tylko zdjęłam mu pieluszkę ;) więc ten postęp bardzo mnie ucieszył. Jutro ciąg dalszy prób :D
No i na zachętę zamówiłam już nocnik

tysia
20-10-2009, 00:24
To i ja się chwalę :mrgreen:

Dziś potwierdziliśmy zasadę: do trzech razy sztuka...za trzecim razem udało mi się skutecznie syna wysadzić :applause:
Radość była taka, że aż krzyknęłam :hide: dziecko się troszkę zdziwiło i przerwało, ale po chwili syn się spreżył i dokończył :thumbs up:

Zapał mam ogromny i będę próbować dalej :mrgreen:

MamUsza
20-10-2009, 00:28
myśmy juz aż 3 siki upolowali - szkoda tylko że kazdy innego dnia :/

tysia
20-10-2009, 21:51
Ufff...
Dziś pierwszy raz dopiero po 15 udało sie nam zgrac...po dluższej drzemce Adaś nie miał wyjścia...:mrgreen:
I wieczorkiem wróciliśmy od lekarza...najpierw próba bezowocna...więc chwilka jedzenie i za drugim razem pieluszka ocalona i Młody wysiusiany :mrgreen:

Ale naczęściej kończy się tym ze syn mnie wyprzedza o krótką chwilkę :ninja:
Musze przyspieszyć reakcje...a często robi siusiu jak je i wtedy ciężko mi to wyłapać....:duh:

herbal2
24-10-2009, 19:50
A my od 2 dni mamy mały kryzys, kupki lądują w pieluchach. Nie wiem czy przyczyną może być ząbkowanie Julki? Dodatkowo ma zapchany nos, co powoduje spory stres szczególnie w nocy. Hmm, mam nadzieję, że to przejściowe i jeszcze będę potrafiła prawidłowo odczytać sygnały córci.

Asikka
24-10-2009, 20:57
Moja córcia robi ostatnio kupę około 4 rano :eek: Jak ja jestem w stanie usłyszeć "pierd zapowiadający" to ją wysadzam a czasami zanim dojde do jej łóżeczka to już jest po. Ogólnie udaje nam się wyłapywać 4 na 5 kup dziennie, natomiast siki to tylko po spaniu albo po spacerze w chuście. W ciągu dnia jak próbuje ją wysadzać (nawet po 5-10 min na nocniku) to mam wrażenie, że tylko czeka kiedy ją zapnę spowrotem w pieluchę żeby się zsikać:ninja:

herbal2
24-10-2009, 22:12
Moja córcia robi ostatnio kupę około 4 rano :eek: Jak ja jestem w stanie usłyszeć "pierd zapowiadający" to ją wysadzam a czasami zanim dojde do jej łóżeczka to już jest po. Ogólnie udaje nam się wyłapywać 4 na 5 kup dziennie, natomiast siki to tylko po spaniu albo po spacerze w chuście. W ciągu dnia jak próbuje ją wysadzać (nawet po 5-10 min na nocniku) to mam wrażenie, że tylko czeka kiedy ją zapnę spowrotem w pieluchę żeby się zsikać:ninja:

Przez kilka tygodni łapaliśmy wszystkie kupochy, a siki po spaniu, jedzeniu, spacerze, czaaaaasem częściej.
Często kupa była właśnie po "pierdzie zapowiadającym":mrgreen: Małej wyregulowały się godziny wypróżniania, tak że wiedziałam, o której się mogę spodziewać "prezentu" i ją wysadzić.
Potem zaczęło się ząbkowanie i pozmieniały się pory kupek, więc kilka wylądowało w pieluszce, ale to pikuś w porównaniu z tym ile szło nadal do nocnika. W ostatnich dniach jak pisałam, był mały zamęt, bo ząbki chyba idą całą chmarą, dodatkowo katar i rozdrażnienie, no i klops. Dodatkowo trochę się sfrustrowałam, że nie dostrzegam / nie potrafię rozpoznać żadnych sygnałów, że COŚ się zbliża. Aż tu dziś po kąpieli - w trakcie zabawy, Julka patrzy na mnie i robi YYY YYYY YYYY taki odłos jak przy zatwardzeniu,ale - hmmm, jak to wytłumaczyć, to nie był odgłos towarzyszący faktycznemu załatwianiu się, po kilku razach załapałam (enteligentna jestem, nie ma co:duh: ) o co biega, i faktycznie, była kupka w nocniku i już bez tego YYY YYY YYYY, tylko wyszła "lekko". Pierwszy raz zdarzyło się, że tak wyraźnie dała znać, może to przypadek?? Zobaczymy jutro, mam nadzieję, że przełamiemy kryzys komunikacyjny:)

znakoff
26-10-2009, 11:58
Kurcze :( ja od początku miałam stosować EC ale za leniwa byłam, no a poza tym wielorazowe pieluchy mnie wciągnęły :hide:
Teraz bym zaczęła wysadzać Jerza. Książkę K. Cherek mam, nawet przeczytaną do połowy, forum wzdłuż i wszerz. I czego mi brakuje? Aha.. nocnika! I trochę się boję, sama nie wiem czego... Picikola, rotho, powiadasz? A jaki masz kolor? ;)

sylvana
26-10-2009, 12:57
Przez kilka tygodni łapaliśmy wszystkie kupochy, a siki po spaniu, jedzeniu, spacerze, czaaaaasem częściej.
Często kupa była właśnie po "pierdzie zapowiadającym":mrgreen: Małej wyregulowały się godziny wypróżniania, tak że wiedziałam, o której się mogę spodziewać "prezentu" i ją wysadzić.
Potem zaczęło się ząbkowanie i pozmieniały się pory kupek, więc kilka wylądowało w pieluszce, ale to pikuś w porównaniu z tym ile szło nadal do nocnika. W ostatnich dniach jak pisałam, był mały zamęt, bo ząbki chyba idą całą chmarą, dodatkowo katar i rozdrażnienie, no i klops. Dodatkowo trochę się sfrustrowałam, że nie dostrzegam / nie potrafię rozpoznać żadnych sygnałów, że COŚ się zbliża. Aż tu dziś po kąpieli - w trakcie zabawy, Julka patrzy na mnie i robi YYY YYYY YYYY taki odłos jak przy zatwardzeniu,ale - hmmm, jak to wytłumaczyć, to nie był odgłos towarzyszący faktycznemu załatwianiu się, po kilku razach załapałam (enteligentna jestem, nie ma co:duh: ) o co biega, i faktycznie, była kupka w nocniku i już bez tego YYY YYY YYYY, tylko wyszła "lekko". Pierwszy raz zdarzyło się, że tak wyraźnie dała znać, może to przypadek?? Zobaczymy jutro, mam nadzieję, że przełamiemy kryzys komunikacyjny:)
Ja myślę, że to nie przypadek. Moja Córcia, kiedy już załapała, o co chodzi z tym nocniczkiem (że nie do pieluszki tylko do nocniczka kupka i siuśki lecą) to zaczęła wołać e-e. Na wszystko. Tak się teraz śmiejemy, że pierwsze świadome słowa naszej Córci, których znaczenie Ona i my rozumiemy to właśnie e-e.:)

mama-japonka
26-10-2009, 13:19
Jakby co, to jakby ktoś chciał sprzedać, to ja też chętnie nabędę jakiś chiński nocniczek. Udało się kupkę, ale małą strasznie protestuje na nocnik dla starszych i zaciska nóżki...nie dziwię się jej, chyba jej potwornie niewygodnie...

Asikka
26-10-2009, 21:25
A u nas dzisiaj pierwszy raz na prawdziwym nocniku i siku i kupa. Moje dziecko jeszcze samo dobrze nie siedzi a na prawdziwym nocniku miała podparcie i chyba jej się spodobało :)
Chociaż rano wysadzałam ją jeszcze na nocniczku chińskim i ja ciumra tak ją posadziłam, że wszystko poleciało na zewnątrz (ani kropla do nocnika :hide:) Już chyba zaczynam wyłapywać kiedy chce siku - po jedzeniu, po wyjęciu z chusty i po spaniu (choć nie zawsze zdąże:rolleyes:)
A zresztą tetry mam tyle, że sikać może do woli, tylko niech ostrzega wyraźnie kiedy idą kupy! :p

tysia
26-10-2009, 21:29
U nas udaje się łapać w dzień około 50-60% siuśków i od kilku dni wszystkie kupki idą do nocniczka :mrgreen:
Dumna jestem z nas obojga :mrgreen:
Narazie działam na zasadzie przewidywania...wysadzam zawsze po spaniu, po jedzeniu, czasem po zabawie....sygnałów wyraźnych nie dostrzebam, ale powoli się uczymy komunikacji w tym względzie :)

P.S. A wśród rodziny i znajomych wysadzanie Adasia wzbudza wielkie zdziwienie i szok :omg:

Kasia.234
26-10-2009, 21:29
U nas po pierwszym sukcesie brak kolejnych :(
Synek sika jak tylko odepnę pieluchę, nie zdążę go nawet podnieść nad miskę. Albo czeka, aż go odłożę, i wtedy leci. Ale będziemy dalej próbować, w końcu się uda :D

herbal2
26-10-2009, 22:34
Super się czyta te posty, nie przypuszczałam, że EC to taka frajda :) Dziś powrót do "formy" czyli kupy w nocniku, ale w sumie to nie wiem jak z sygnalizacją, bo poszło jak na początku - czyli dwa razy po drzemce, przy "standardowym" wysadzaniu. Próbuję moją siostrę namówić na wysadzanie, bo tydzień temu urodziła synka:) Już i tak zaraziłam ich - tzn siostrę i męża - chustowaniem:) Ale to już temat do innego działu i wątku :applause:

magdulinska
31-10-2009, 02:54
To i ja się dopiszę :) Zakupiłam nocnik BabyBjorn (duży niczym fotel) i złapałam pierwsze siuśki :) Wcześniej próbowałam z małym nocnikiem i Mała w ogóle nie chciała usiedzieć. Na tym dużym to lubi nawet sama sobie czasem usiąść co dla mnie jest mega sukcesem.

Życzę wszystkim powodzenia!!!!

merolik
03-11-2009, 19:14
My od ponad tygodnia też "współpracujemy" z nocnikiem :) Kilka razy dziennie wysadzamy i zawsze z sukcesem :) Zabawnie, bo akurat w dzień pierwszego nocnikowego siku zabrałam Mariolę do restauracji, bo byłam umówiona z koleżanką i wyszło tak, jakbyśmy świętowały właśnie tę okazję. :D