PDA

Zobacz pełną wersję : Totalny brak zrozumienia



ewinka
03-09-2009, 15:10
Ja osobiście mam szczęście, bo mnie nikt za bezpieluchowe wychowanie nie gromił, ale co i rusz moje koleżanki opowiadają, że spotykają się z ostrym sprzeciwem i agresją. Czemu tak jest?? Przecież EC nie jest traumatycznym treningiem czystości, tylko super okazją do głębszej komunikacji i relacji z dzieckiem, ale tego nie chcą uznać niektóre osoby.
Dziś moja koleżanka, która ma córcie w wieku mojej i jakoś tak razem zaczęłyśmy stosować EC, napisała mi smutnego smsa, że została okropie zjechana przez jedną ze znajomych mam, która zaczyna odpieluchowywać swojego 2,5latka. Dziewczyna się lekko podłamała.
Skąd ten totalny brak zrozumienia? Zazdrość?

kulka37
03-09-2009, 15:28
Brak zrozumienia na czym cała idea polega.Dla niektórych to szamanizm w czystej postaci.Są i tacy,którym się wydaje,że bezpieluchowe znaczy tyle,co sadzanie na nocnik noworodka.Dużo by trzeba tłumaczyć.

Pondo
03-09-2009, 18:04
Wg mnie to jakiś sposób obrony przed nieznanym.
Jeśli czegoś się nie wie , najlepiej zanegować, no bo jak?? że tamta matka lepsza...o co to to nie!
Ludziom się wydaje, że jak nosisz w chuście, wychowujesz bezpieluchowo lub wielo to na pewno mieszkasz w szałasie albo masz w domu ściany z łajna krowiego..no bo jak XXIw i takie metody z czarnego lądu..

erithacus
03-09-2009, 18:18
Myślę, że to nie wina tego, co się robi, ale, że jest to niezgodne jedyną słuszną wizją macierzyństwa. Są osoby, które nie potrafią zaakceptować odmienności. A jeśli temat dotyczy dzieci, to wszyscy nagle staja się ekspertami zobowiązanymi do udzielania rad i nagan.

mamaduo
03-09-2009, 20:23
moze tez zalezy od osoby ktora stosuje dana metode, jak ja przedstawia? ja nigdy nie spotkalam sie z krytyka, ale tez nikogo "nie zbawiam". Mnie np. wkurza narzucanie mi czegos, sposobu karmienia, noszenia, wychowywania, itp. jezeli jest przedstawiane jako "jedyna sluszna ideologia" (najwieksza walke stoczylam z idea podawania butli OT). Moze to tez o to chodzi? czasami nawet ktos bez zlych intencji tak cos chce pokazac i wychodzi doooopa

Gertruda
03-09-2009, 20:48
Wiecie co dziwi mnie trochę takie podejście do wysadzania dzieci i krytyka tego...Moja mama zaczęła mnie i moje siostry wysadzać jak miałyśmy ok pół roku i choć odrobinę kontrolowałyśmy swoją postawę. Z tego co wiem koleżanki mamy postępowały w taki sam sposób. To było normalne i całkowicie naturalne. Tylko może poza zmniejszeniem pieluch do praniu nie miało żadnej głębszej ideologii.

wanderluster
03-09-2009, 22:38
Są osoby, które ostro reagują, kiedy dzieciom wg nich robi się krzywdę. W wątku o klapsach wszystkie tak reagujemy. Ja się robię nerwowa, kiedy widzę dziecko w wisiadle, szczególnie przodem.

Wg mnie ostre i przykre reakcje na wychowanie bezpieluchowe biorą się z niezrozumienia, na czym to polega. Standardowo odpieluchowanie dzieci ma nastąpić po 2 roku życia i teraz wszyscy uczulają, że to ważne, aby być delikatnym i przewidującym przy tym, bo dla dzieci może mieć to głębokie znaczenie psychiczne. Dziecko musi być gotowe na pewną odpowiedzialność za siebie. Jeśli tak się na to patrzy, to obciążanie noworodka tym wszystkim wydaje się po prostu złe dla dziecka. Trza by wszystkim tłumaczyć...

iska1
03-09-2009, 23:25
Wg mnie to jakiś sposób obrony przed nieznanym.
Jeśli czegoś się nie wie , najlepiej zanegować, no bo jak?? że tamta matka lepsza...o co to to nie!
Ludziom się wydaje, że jak nosisz w chuście, wychowujesz bezpieluchowo lub wielo to na pewno mieszkasz w szałasie albo masz w domu ściany z łajna krowiego..no bo jak XXIw i takie metody z czarnego lądu..

Że obcy tak myślą to pikuś, mój M. tydzień temu stwierdził że chciałby żeby nasze dzieci były normalne!
Bo wychowywane są inaczej niż wszystkie, bo bez telewizji, klapsów a na dodatek chusta zamiast wózka i jeszcze te wielorazówki :eek:
No cóż nie jestem więc "normalną" mamą.
Myślę że to właśnie strach przed czymś nowym innym karze głosic takie poglądy.

Mayka1981
03-09-2009, 23:45
Myślę, że to nie wina tego, co się robi, ale, że jest to niezgodne jedyną słuszną wizją macierzyństwa. Są osoby, które nie potrafią zaakceptować odmienności. A jeśli temat dotyczy dzieci, to wszyscy nagle staja się ekspertami zobowiązanymi do udzielania rad i nagan.

o jak dobrze że ktoś potrafi ubrać moje myśli w słowa :applause:

ja osobiście jak usłyszałam, że moja bratanica ma być w pieluchach wielo to zrobiłam :mighty::hmm::duh: razem wzięte...

a potem trafiłam tutaj, poczytałam sobie, potrawiłam, wypróbowałam i też się tak pieluchujemy (częściowo) - a nocnik to kupuję od co najmniej dwóch miesięcy:hide:

niezrozumienie - to jedno, ale jak kto ma otwarty umysł to wszystko przetrawi a przynajmniej przyjmie do wiadomości, a jak ktoś ma klapeczki na oczach i widzi jedyną słuszna wizję - swoją - wychowania - to cóż... niech sobie każdy robi co uważa za słuszne:hello:

ewinka
04-09-2009, 14:58
Wiecie co dziwi mnie trochę takie podejście do wysadzania dzieci i krytyka tego...Moja mama zaczęła mnie i moje siostry wysadzać jak miałyśmy ok pół roku i choć odrobinę kontrolowałyśmy swoją postawę. Z tego co wiem koleżanki mamy postępowały w taki sam sposób. To było normalne i całkowicie naturalne. Tylko może poza zmniejszeniem pieluch do praniu nie miało żadnej głębszej ideologii.

Moja mama też nas wysadzała od 4tego miesiąca, a w wieku 7-8 wcale pieluch nie używała - przynajmniej tak dziś uważa. Że niby dawałyśmy super znaki i że ona zawsze wiedziała, a poza tym byłysmy super posłuszne i nigdy żadnego buntu i zawsze siusiu na zawołanie, a kupka o stałych porach.
Trudno mi w ten bajkowy obraz jakoś uwierzyć, ale niech tam będzie :applause:

Najdziwniejsze to jednak to, że niektóre osoby nie tylko nie dają się przekonać, ale nie chcą zaakceptować nawet po baaaaaardzo długich i "udokumentowanych" wyjaśnieniach... :rolleyes:

alerion1
04-09-2009, 17:30
Erithacus Ma rację.
Kiedy zdecydowałam sie na wielorazowe pieluchy tłumaczyłam koleżankom i na niemowlaku gazetowym dlaczego ( ekologia, ekonomia, zdrowie ).

No i jak sie miały inne nie poczuć urazone po takim tłumaczeniu?

Odbierały to jako atak, że one trują ziemię, przegrzewają synom interes i jeszcze na to wywalają kupe kasy ;-)
No to od razu były ostre reakcje. Że to średniowiecze no i ze drogi jednorazowy wydatek i że nie ma czasu prać bo one nie matki polki...
No i że to wszystko napewno nie prawda ze pampersy mogą szkodzic...

Ja tez nie matka polka - w wolnym zawodzie pracuje, nie bede z Mackiem siedziec w domu do 18 r.ż. itd ale nie uważam np segraegacji śmieci czy właśnie pieluch wielo za jakiś dramatyczny wysiłek...

Mąż chwała mu za to jest bardzo za. dzielnie tetre składa w samolot:-)

Ale teściowa i mama sie dziwia, że nie korzystam z dobrodziejstwa pampkowego

No a chusty są coraz popularniejsze i dobrze bo praktyczne, i śliczne :thumbs up:

Pondo
04-09-2009, 17:57
Dlatego ja już nic nikomu nie tłumaczę dlaczego...:)
Jak ktoś zapyta to pokazuję pieluszki, tłumaczę jak to działa, ale nie sprzedaję już żadnych teorii:) jak chcę to dojdą sami co i jak:)ja mogę udzielić suchych informacji..bo inaczej,..
rzeczywiście, jak mi ktoś zaczyna wałkować ,ze pampki to samo dobro dla dziecka bo sucho, bo więcej czasu (zamiast na pranie to na zabawę???)...to się wkurzam:)

Akacja
04-09-2009, 18:11
Niedawno miałam obraz takiej ostrej reakcji właśnie nt. wysadzania, gdzie udział brała starsza osoba, dla której wysadzanie było jak najbardziej normalne i naturalne. Młodsza mama niemal wpadła w furię - że jak to? Ona by miała wysadzać takiego maluszka, żeby się złamał? Że to niewyobrażalne, że jeszcze by miała w sikach i kupkach w praniu? Nigdy w życiu. Kiedy wytłumaczyłam, że dziecko przytrzymuje się, a nie pozwala, by samo siedziało - gdy jeszcze tego nie potrafi, a przede wszystkim obserwuje się je i uczy samemu - nie dziecko - rozpoznawać jego potrzeby i że jest to niesamowite doświadczenie - lekkie zawahanie, ale zaraz potem - pranie, dotykanie kupek, aż w końcu ceny pieluszek - tu już koniec (bo gdzie tam tetra, co to średniowiecze, żeby jeszcze ślęczeć nad wiecznym składaniem). Z drugiej strony myślę, że trochę jest w tym zazdrości. Dlatego też mam nadzieję, że szybko przyjdą czasy, gdy monopol pampersowy się skończy, gdy w mediach pojawią się producenci wielo, wejdą do szpitali, zaczną drukować swoje książeczki i ulotki, będą testowe pieluchy i stacjonarne sklepy. Będzie dzieciom zdrowiej, Ziemia będzie szczęśliwsza.

magnolia
04-09-2009, 18:50
Dlatego też mam nadzieję, że szybko przyjdą czasy, gdy monopol pampersowy się skończy, gdy w mediach pojawią się producenci wielo, wejdą do szpitali, zaczną drukować swoje książeczki i ulotki, będą testowe pieluchy i stacjonarne sklepy. Będzie dzieciom zdrowiej, Ziemia będzie szczęśliwsza.

:applause:

ewinka
04-09-2009, 20:06
Akacja i Magnolia, ja też na to liczę - sama myślę o jakimś rozpowszechnianiu tematu nie tylko wirtualnie.
Mam nadzieję, że nasze dzieci będą kupowały wielo w supermarketach :mrgreen:

magnolia
04-09-2009, 20:45
ja to szerzę propagandę na nk:hide:jak widzę, że komuś znajomemu się dziecię narodziło to podsyłam linki do pieluch, chust i forum naszego;-)

yetta
04-09-2009, 21:55
Akacja to jest cudne: :) Gdy przyszło mi doświadczyć cudu macierzyństwa, okazało się, że dostałam prócz Karmelki w prezencie jeszcze dwie Anie: chustowAnie i pieluchowAnie...

iska1
04-09-2009, 22:27
Dlatego też mam nadzieję, że szybko przyjdą czasy, gdy monopol pampersowy się skończy, gdy w mediach pojawią się producenci wielo, wejdą do szpitali, zaczną drukować swoje książeczki i ulotki, będą testowe pieluchy i stacjonarne sklepy. Będzie dzieciom zdrowiej, Ziemia będzie szczęśliwsza.

Akacja pięknie to ujęłaś :applause:

alerion1
05-09-2009, 11:59
Akacja święte słowa.:applause:

Moje pieluchy w spadku dostaną kuzynki i siostra. już zmieniały Małemu pieluchy gdy mnie odwiedziły więc pierwsze koty za płoty.:thumbs up:
Poza tym też informuje koleżanki przyszłe mamy z czym to sie je.

Chętnie pokazuje swoje zasoby pieluchowe zainteresowanym :-) Bo sama wiem jak trudno podjąc decyzje nie dotykając wcześniej pieluszek własnymi rękoma.

Przydałaby sie jakas książeczka z podstawami pieluszkowania dla początkujących bo pewnie wiele osób znichęca koniecznośc szukania informacji w internecie, dokopanie sie czasem czegokolwiek wymaga jednak sporego samozaparcia ;-)

A każdy chyba wie jaki to problem skonstruowac stosik dla noworodka. Potem już z górki ;-)

ekomummy
05-09-2009, 14:19
Ja też na to liczę, że wielo będzie niedługo można dostać w supermarketach jako przynajmniej alternatywę dla pamków. Myślę, że to kwestia niedługiego czasu (może około roku), kiedy wielo pojawią się przynajmniej w jakiś sklepach stacjonarnych. W Wielkiej Brytanii wielo są sprzedawane np. w sieciach takich jak Mothercare, ale też w wielu innych sklepach. Tutaj szacuje się, że co druga mama przynajmniej spróbowała wielo a około 30% używa ich regularnie. Inna grupa mam używa ich na przemian z jednorazówkami.

A jeżeli chodzi o książkę, to może naprawdę warto nad tym pomyśleć? Mogłybyśmy wspólnie pomyśleć o napisaniu takiego poradnika. Muszę poszperać jaki byłby koszt druku i publikacji.

Pondo
05-09-2009, 22:55
Ja też chętnie pokazuję pieluszki, ale ..naprawdę łątwo wyczuć czy ktoś jest chętny do -nawet- dyskusji na ten temat, czy z takich czy innych powodów..skończy się na atakowaniu ewentualnie wyśmiewaniu:)

mamaduo
05-09-2009, 23:02
a wiecie, sobie uswiadomilam, ze mnie nikt nie wysmiewa pewnie dlatego, ze zdaje sobie sprawe jaki to bylyby koszty uzywania pampkow przy dwojce....no i dlatego jestem bohaterka:hide:

angr
06-09-2009, 00:34
Ja spotykalam sie raczej ze zdziwieniem, ze mi sie chce to prac itp. ALe dzieki wielorazowkom Cora sama kupki wola (do siusiu jakos sie nie przylozylismy) i kolezanki, co to maja dzieci powyzej 2 lat dziwia sie, ze ona juz wola, a oni dopiero ze swymi dziecmi zaczynaja.
Niestety teraz jestesmy na jednorazowkach, bom w ciazy i wrazliwa jak na razie na zapachy, ale czekam momentu, kiedy bedzie oki i wrocimy do wielorazowek :).

ursus_arctos
06-09-2009, 19:16
Dlatego też mam nadzieję, że szybko przyjdą czasy, gdy monopol pampersowy się skończy, gdy w mediach pojawią się producenci wielo, wejdą do szpitali, zaczną drukować swoje książeczki i ulotki, będą testowe pieluchy i stacjonarne sklepy. Będzie dzieciom zdrowiej, Ziemia będzie szczęśliwsza.

to tylko napisze, ze sie takie rzeczy dzieja- nie w Pl co prawda, ale daje nadzieje :)
w Finlandii kazdy rodzic dostaje od tutejszego ZUSu takie super wypasione pudlo z wyprawka dla dziecka- glownie ciuszki, posciel, akcesoria kapielowe itd, ale sa tez dwa otulacze Imse Vimse, cztery flanelkowe formowanki (rozmiar NB, tez IV) i do tego kilka zwyklych tetrowych. do tego jest bardzo fajna ulotka, ktora tlumaczy co i jak, lacznie z instrukcjami skladania tetry w samolot! w szpitalu w ktorym rodzilam mozna bylo wybrac pomiedzy pieluchowaniem w pampki a tetra z otulaczem (nie pamietam jaki to byl) i polozne tez uczyly ta tetre skladac. wiec mloda jest na wielo od pierwszego dnia :thumbs up:
wsrod naszych znajomych kojarze tylko jedna rodzine ktora pampkowala na pelen etat, pozostali jednak wielo.
dojdzie do polski dobre, na pewno!

Gertruda
07-09-2009, 11:17
A ja wczoraj rozmawiałam ze znajomą starszą panią, która była strasznie zachwycona wielo i powiedziała mniej więcej tak: my wszyscy na tetrze i flaneli wychowani i tyłki mamy zdrowe, mamom naszym ręce od prania nie odpadły...strasznie mi się to podobało...Ja jak zaczynałam z wielo to miałam opory a teraz to nie wyobrażam sobie inaczej...

Pondo
07-09-2009, 12:56
.. nie wyobrażam sobie inaczej...

My z założenia od początku(poza pierwszym tyg w szpitalu) używamy wielo.
Nawet nie wiem jak to jest wyrzucać śmieci pampkowe- a pranie to normalka:)przecież nie piorę na tarce tylko w automacie:)

Foxy Lady
07-09-2009, 13:33
no właśnie, co strasznego jest w praniu w pralce?
no a jak się ktoś brzydzi kupy własnego dziecka, to też jakoś głupio

wielo są ok
coraz więcej osób pyta mnie z zainteresowaniem o nie ;)

Foxy Lady
07-09-2009, 22:07
ale tematem było EC
otóż: ja się nie wyśmiewam, ideologicznie jest pociągające hmm hmm, ale ja chyba jeszcze nie dorosłam
w każdym razie to chyba na razie nie dla mnie
(mimo że zaobserwowałam wiele ciekawych zachowań mego malucha i nie protestuję, kiedy załatwia się poza pieluszką ;))

ewinka
08-09-2009, 11:20
O! Witam Foxy Lady :) To dzięki niej dowiedziałam się o wielo i o tym forum. No i cóż - strasznie się wciągnęłam, a teraz sama próbuję wciągać kogo się da :mrgreen:

mamaduo
08-09-2009, 13:25
ale tematem było EC
otóż: ja się nie wyśmiewam, ideologicznie jest pociągające hmm hmm, ale ja chyba jeszcze nie dorosłam
w każdym razie to chyba na razie nie dla mnie
(mimo że zaobserwowałam wiele ciekawych zachowań mego malucha i nie protestuję, kiedy załatwia się poza pieluszką ;))

no wlasnie dlatego ja poszlam na latwizne i zaczelam wysadzanie dopiero jak mala usiadla. Po poczatkowych sukcesach, kryzysie i naglym powrocie do formy - napawa mnie duma jej widok siedzacej na nocniczku :D:D:D:D:D

i tak podsumowujac - chociaz to tez raczej budzi podziw, ze mala taka mala a juz nocnikowa - to dla tych paru chwil mojej dumy i radosci z tak prostej czynnosci mojego dziecka wszelkie uwagi i krytyke swobodnie puszczam sobie mimo uszu :mrgreen:

Anna Nogajska
08-09-2009, 15:11
Ja najczęściej spotykam się z niezrozumieniem osób, które mylą EC z treningiem nocnikowym i nie chcą zrozumieć różnicy. miewalam na warsztatch osoby, które przychodziły bardzo na "nie", a wychodziły na "tak", ponieważ w ciągu dwóch godzin zapoznały się z tematem szczegółowo.
Różniaste uwagi puszczam mimo uszu lub kwituję stwierdzeniem, że to jest wybór każdego rodzica.

Bardzo podoba mi się podejście z Finlandii. Dopoki jednak nie zaangażuje się w taki porgram pomocowy Państwo to będzie trudno....Np. zamiast becikowego pakeit wielorazówek :mrgreen: Żadna firma nie jest w stanie przebić się aż na taką skalę bez wsparcia. Nawet ulotek i książeczek w szpitalu nie wolno zostawić bez pozowlenia określonych osób....

Myślę, że na razie to co my wszystkie robimy jest ebzcenne: po prostu dzielimy się z innymi naszymi doświadczeniami. Nie zapominajmy, że wielo w Polsce są obecne od niespełna dwóch lat...dajmy sobie troszkę czasu.

mamka_klamka
09-09-2009, 23:56
Warszawie koło Ikei na Targówku jest Swiat Dziecka i tam jest stoisko eko, gdzie są te wszystkie dobrodziejstwa. Ale narazie to jedyny sklep stacjonarny o jakim wiem.

Foxy Lady
10-09-2009, 00:01
ale tematem było EC
otóż: ja się nie wyśmiewam, ideologicznie jest pociągające hmm hmm, ale ja chyba jeszcze nie dorosłam
w każdym razie to chyba na razie nie dla mnie
(mimo że zaobserwowałam wiele ciekawych zachowań mego malucha i nie protestuję, kiedy załatwia się poza pieluszką ;))

hehe, a dziś obkupkała całego tatusia :D
ale miała minę: najpierw skupienie (nomen onem), a potem zadowolenie z dzieła :)

mamka_klamka
11-09-2009, 19:38
Ja się spotykam z dużym zdziwieniem i opinią, że mam genialne dziecko:ninja: