PDA

Zobacz pełną wersję : Chciałam się wyżalić...



jujama
02-09-2009, 23:37
Mam pogryzione plecy... Tak mój młodszy smyk reaguje na propozycje chustowania. Niby da się zamotać, ale szybko dochodzimy do tego, że jednak ląduje w wózku. Moje wrzaski wyraźnie mu się podobają, a ja nie umiem tej reakcji powstrzymać. No i po wrzasku gryzie jeszcze mocniej.
Generalnie zaczęłam się bać i wsadzam go od razu do wózka. Plecy zostawiam starszemu... na wszelki wypadek. A że starszak nie zawsze się zmęczy to mam normalnie syndrom odstawienia.
Plecy mnie swędzą, bo schodzą mi ostatnie strupki z łapatki przypominające o ostatnich bolesnych doznaniach.
Pocieszam się, że tak było i z karmieniem. Mały miał okres gdy z wielkim upodobaniem próbował mi odgryźć sutki. Przeszło... teraz też powinno. Prawda? Bo ja mam jeszcze chętkę na pewne chusty...
Jest jeszcze ta możliwość, że zimą będzie mi bezboleśnie wygryzał dziury w kurtkach, ale przynajmniej sobie ponoszę.
Inna sprawa, że cierpi mój kręgosłup, bo mały nie jest na NIE jeśli chodzi o noszenie w ogóle. Na rączki proszę bardzo, ale jak tylko mamuśka chce sobie ulżyć... :twisted:
Dziękuję za uwagę, już mi lepiej :lol:

ewadbr
02-09-2009, 23:40
Gryzaka mu daj, niech się wymęczy na czymś innym :mrgreen:

roziii
02-09-2009, 23:44
Współczuje, ale mija .... kiedyś na pewno ;-)

Dagmara
02-09-2009, 23:45
Współczuję. Na pewno mu przejdzie, zobaczysz :D

iska1
03-09-2009, 00:09
U nas podobnie tyle że zamiast zębów mam pazurki Goni na szyi.
Boli okropnie. Ja co jakiś czas próbuję znów na plecy, na razie niestety :twisted:

kulka37
03-09-2009, 06:40
Musi minąć!Trzymam kciuki.A może daj mu coś w łapkę np. nową zabawkę,łyżkę drewnianą,cokolwiek,żeby odwrócić uwagę?

phoebe
03-09-2009, 16:29
Radzę mówić w takim momencie tonem zdecydowanym "nie wolno gryźć, to boli" patrząc mu w oczy- bo inaczej nie zajarzy. Wrzaski mogą go rzeczywiście bawić ech... nie zazdroszczę.

olessja
03-09-2009, 20:16
Jujama kochana na pewno mu przejdzie. Mój smyk nie chce się w ogóle na plecy wsadzić, bo się boi. Ale teraz czekam na MT i zobaczymy, z chustą mi jakoś trudno motać, mały ryczy jak bawół hihihihih Może teraz będzie łatwiej. Trzymam kciuki, żeby się synuś na czym innym wyżył :thumbs up:

madorcia
03-09-2009, 20:35
Radzę mówić w takim momencie tonem zdecydowanym "nie wolno gryźć, to boli" patrząc mu w oczy- bo inaczej nie zajarzy. Wrzaski mogą go rzeczywiście bawić ech... nie zazdroszczę.

;-) a ja nie umiem spojrzeć w oczy dziecku zamotanemu na plecach :mrgreen:
a też gryzie, bo woli chodzić sam :cryy:

Nalia
05-09-2009, 15:33
Podgryzanie minie...kiedyś...teraz dla dzieciaczka to po prostu fajna zabawa. Mój mały to z uwielbieniem tatę podgryza w palce u stóp, a im głośniej tata krzyczy tym fajniejsza zabawa:lol: