PDA

Zobacz pełną wersję : Udało się!Mam sąsiadkę chustonoszkę!



kulka37
27-08-2009, 22:50
Dziś zachustowałyśmy wspólnie jej 10-tygodniową córeczkę.Kieszonkę motałam na sobie,a Sąsiadka na sobie.I ma talent dziewczyna,bo ładnie wyszło.Maleńka zasnęła prawie od razu.A potem jeszcze tatę maleńkiej w chustę owinęliśmy.Oczywiście zabrałam mojego małża i dzieci,żeby dobry przykład dawali:D.Skończyło się na piwku w ogrodzie i pogaduchach.:lol:
Nie było to trudne zadanie,bo dziewczyna mądra i czuła jako matka i otwarta na nowości,a najważniejsze,że chętna spróbować.Jak już będzie miała neta,to ją tu zaproszę,bo gdzie jej będzie lepiej,jak nie z nami;-)
Jak się uda zachustować jej teściową( nawiasem mówiąc też ok!),to robimy bibę na maksa:lool::lool::lool:

Confi
27-08-2009, 22:53
jak fajnie , mnie się też udało namówić dwie znajome dziewczyny :mrgreen:
trzecie wolała wisiadło :duh: poprosiłam by zrobiła mi tę przyjemnośc i chociaz przodem do świata nie nosiła :hide:

czukczynska
27-08-2009, 22:53
Gratulacje :thumbs up: !
A na bibkę zasłużylaś:)

Guest1
27-08-2009, 22:58
super :)
moja sąsiadka która za chwilę urodzi (może to już dziś ?) wczoraj mnie poprosiła żeby ją nauczyć chustę wiązać :bliss:
w klatce obok następna rodzi na dniach :ninja:

funkia
27-08-2009, 23:06
super :)
a ja nie mogę się doczekać kiedy jakąś chustonoszkę spotkam na moim osiedlu
a ponoć widywano jakąś poza mną :)

iska1
27-08-2009, 23:07
Super, będzie nas jeszcze więcej!

hali_nadi
13-10-2009, 14:52
Dziś zachustowałyśmy wspólnie jej 10-tygodniową córeczkę.Kieszonkę motałam na sobie,a Sąsiadka na sobie.I ma talent dziewczyna,bo ładnie wyszło.Maleńka zasnęła prawie od razu.A potem jeszcze tatę maleńkiej w chustę owinęliśmy.Oczywiście zabrałam mojego małża i dzieci,żeby dobry przykład dawali:D.Skończyło się na piwku w ogrodzie i pogaduchach.:lol:
Nie było to trudne zadanie,bo dziewczyna mądra i czuła jako matka i otwarta na nowości,a najważniejsze,że chętna spróbować.Jak już będzie miała neta,to ją tu zaproszę,bo gdzie jej będzie lepiej,jak nie z nami;-)
Jak się uda zachustować jej teściową( nawiasem mówiąc też ok!),to robimy bibę na maksa:lool::lool::lool:
Jak to fajnie takie miłe słowa o sobie przeczytać:lol: Dziękuję kuleczko. Znalazłam ten temat przypadkowo a już od dłuższego czasu zastanawiałam się,kiedy to dokładnie zamotałam swoje dzieciątko pierwszy raz(bo oczywiście zapomniałam sobie zapisać:duh::hide:). A tutaj proszę,mam w końcu dokładną datę. Co ja bym bez ciebie zrobiła dziewczyno????? A nawiasem mówiąc,to dokładnie pamiętam ten dzień:rolleyes: Już wtedy załapałam bakcyla....Może i mi uda się też kogoś przekonać do chust.....Będę próbowała:D