Zobacz pełną wersję : Gdybys miala zabrac jedna chuste na bezludna...
tulipowna
22-08-2009, 17:25
wyspe, to bylaby to...
na dzien dzisiejszy dydymos indio konopie (ale moze zmienie zdanie, jak jedwabie ellevilla zobacze :P)
a wy???
Didymos, indio natur z lnem, rozmiar 3. Ewentualnie 4. Amen.
Stylowa Perła. Albo oberżynowa Zara, jak już uda mi się ją dorwać :-/
natasszzka87
22-08-2009, 17:49
Na dany moment Zara:oops::oops:
milorzab
22-08-2009, 19:03
A ja indio jedwab natur. Uwielbiam tę chustę. Zwłaszcza latem, a wyobrażam sobie taką ciepłą bezludną wyspę.
monika999
22-08-2009, 19:04
Girasolka! dla mnie to swietna chusta, latwo sie dociaga, krawedzie sie nie wrzynaja. no, ale jak mialabym jeszcze miejsce dla drugiej to zabralabym Nati bambus czerwona- kolor, zeby nas zauwazyli z samolotu, a bambus- bo przeciez na bezludnej wyspie byloby chyba upalnie;)
ninuczka
22-08-2009, 20:32
a ja po dogłębnym przemyśleniu wzięłabym...lanę. I to długą. Wbrew obiegowym opiniom nie grzeje jakoś szczególnie. Nadałaby się dla lekkiego i cięższego dziecka. Jednocześnie mogłabym tachać w niej drewno na opał i do budowy chatki, mieć niezły hamak/kołyskę, parawan (dach może?) a nawet kamienie dałabym radę w niej przenieść. To byłaby Tatoo chyba - ze względu na maskujący kolor - ochronę przed Złymi (mam na myśli wszystkie Złe - zwierzaki też) albo na zasadzkę by się nadała. No i nie widać błota :) Do jakichś ekstremalnych sytuacji- typu podręczny most albo ślizg - też dobra. Jakieś plemię odwiedzające tę wyspę raz do roku może potraktowałoby mnie lepiej ze względu na wzór? A i tratwę możnaby nią związać w razie jakby co, bez obawy, że nie wytrzyma...
Ninuczka, jak bym się miała rozbijać samolotem, to tylko z Tobą :D
garlicgirl
22-08-2009, 20:47
Jaśnie Pawie ;)
czukczynska
22-08-2009, 20:52
Konopie :D
tulipowna
22-08-2009, 20:57
Jaśnie Pawie ;)
:lool:
podoba mi sie :D
chyba jedwab didka. i to chyba nino. pomimo jego paskudnego wyglądu.
i tu bardzo przepraszam wszystkie ninofilki...:hide:
Indio natur z lnem 6,chociaż chyba wolałabym oganiać się od tygrysa niż rozstawać z moimi chustami:hide:
No i mam nadzieję,że leciałabym razem z Ninuczką.Przy niej "Zagubieni" wymiękają:applause:
tulipowna
22-08-2009, 21:41
a ja po dogłębnym przemyśleniu wzięłabym...lanę. I to długą. Wbrew obiegowym opiniom nie grzeje jakoś szczególnie. Nadałaby się dla lekkiego i cięższego dziecka. Jednocześnie mogłabym tachać w niej drewno na opał i do budowy chatki, mieć niezły hamak/kołyskę, parawan (dach może?) a nawet kamienie dałabym radę w niej przenieść. To byłaby Tatoo chyba - ze względu na maskujący kolor - ochronę przed Złymi (mam na myśli wszystkie Złe - zwierzaki też) albo na zasadzkę by się nadała. No i nie widać błota :) Do jakichś ekstremalnych sytuacji- typu podręczny most albo ślizg - też dobra. Jakieś plemię odwiedzające tę wyspę raz do roku może potraktowałoby mnie lepiej ze względu na wzór? A i tratwę możnaby nią związać w razie jakby co, bez obawy, że nie wytrzyma...
heheheheheh swietna odpowiedz.
mimo, ze nie wiem jak wygladasz, to wyobrazilam sobie ciebie jak na tej lanie smigasz jak na lianach - koniecznie z dzieckiem pod pacha i w krotkiej spodniczce ze skory tygrysa (blekitna laguna, czy jak? ;)).
a lanie tatoo mysle, ze zadne ZLE, by was nie dosiegnelo, ale jest ryzyko, ze tubylcy zaczeliby czcic ciebie i chuste jako nowe bostwo, a chuscioszka jako nowego bozka ;)
ninuczka
23-08-2009, 17:58
Bardzo chętnie rozbiję się z Wami samolotem, by śmigać po drzewach w krótkiej spódniczce z dzieciem pod pachą jako bogini autochtonów :)
a ja po dogłębnym przemyśleniu wzięłabym...lanę. I to długą. Wbrew obiegowym opiniom nie grzeje jakoś szczególnie. Nadałaby się dla lekkiego i cięższego dziecka. Jednocześnie mogłabym tachać w niej drewno na opał i do budowy chatki, mieć niezły hamak/kołyskę, parawan (dach może?) a nawet kamienie dałabym radę w niej przenieść. To byłaby Tatoo chyba - ze względu na maskujący kolor - ochronę przed Złymi (mam na myśli wszystkie Złe - zwierzaki też) albo na zasadzkę by się nadała. No i nie widać błota :) Do jakichś ekstremalnych sytuacji- typu podręczny most albo ślizg - też dobra. Jakieś plemię odwiedzające tę wyspę raz do roku może potraktowałoby mnie lepiej ze względu na wzór? A i tratwę możnaby nią związać w razie jakby co, bez obawy, że nie wytrzyma...
Ty to jesteś mega zaradna, wszystko obmyśliłaś, też mogła bym się z Tobą bez obaw rozbić :)
Chwilowo nie mam za dużego wyboru, bo wszystko sprzedałam prawie. Więc na chwilę obecną zabrałabym Lilie Didka. Gdyby to było za czas jakiś to wzięłabym Ellevilla, którego potrzebuję bardzo lub Nati :)
a popełniłam kiedys podobny wateczek....
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=13023&highlight=lana
pawie niefarbowane.
chusta uniwersalna, do wszystkiego.
a jeśli nie pawie, to złamaną ulkę.
co prawda jestem przed testowaniem zakupionych natek.... więc kto wie, może za pół roku zeznam inaczej:)))
Albo indio z lnem albo zarę. Ciężko wybrać
Wielkiego doświadczenia chustowego nie mam, ale moją Zarę Red kocham miłością wielką :love:
jakibytu
25-08-2009, 13:44
eibe.
konopie, gdybym nie miala eibe.
indio wełenkę, najchętniej terrę :)
andziulindzia
25-08-2009, 13:50
Jeśli ta bezludna wyspa byłaby w tropikach to zdecydowanie kanga albo selendang. A jeśli klimat nieco chłodniejszy to moją ukochaną, super złamaną i wydudlaną przez dzieci natkę
dundubha
15-09-2009, 20:23
gdyby nie chodzilo o wyspe bezludna, wzielabym meitaia, ale że na wyspie chusta znajdzie duzo wiecej zastosowan poza samym noszeniem dziecka, to wybieram Didymos Pawie.
kajkasz1
16-09-2009, 09:08
Perełkę Nati, ale musiałam się sporo ponamyślać, bo równorzędnie z Didkiem Eisem z lnem.
coś z didka,len jakowyś,ale mogę zmienić zdanie,jade fog do mnie idzie:)
Eibe.
I ja się z ninuczką rozbijać nie chcę:!: ja bym się przy niej na tej wyspie czuła jak Melania przy Scarlett, a to by mnie frustrowało:twisted:
mamka_klamka
16-09-2009, 10:12
Mam TYLKO jedną (hoppka) i zero znajomości innych, więc dużego wyboru nie mam.
Nati z wełną. W drugim rzucie Indio z wełną. Kocham wełny :rolleyes:
Moje gekoniki.
Jeszcze ich nie mam a już je kocham:D
w tej chwili bylaby to manduca - najwygodniejsza przy mojej ciezkawej juz hani ;)
Ja sie trochę wyłamię, ale od pewnego czasu jestem zakochana bez pamięci w falach didka :). Na dzień dzisiejszy byłyby to fale na 100%.
A ja bym wziela cos z vatkow, kipawe albo koire :-).
Wiem że może na wyspę to za ciepło ;-) ale dla mnie jak na razie najukochańszy indio kaszmir grafit, no chyba że naturek byłby lepszy ale nie miałam okazji zobaczyć na żywo ;-)
Bronka75
23-12-2009, 11:51
didek indio z lnem
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.