Zobacz pełną wersję : Karmienie Nocne i Pieluchy
Mam pytanie, co zakładacie na noc i czy karmicie w nocy, albo dopajacie ?
Ja na noc zakładam formowanki flanelowe lub frotowe + otulacz PUL. Ostatnie karmienie i kolacja ok 19-20.00 i o 21:00 lulu. Śpi do 6-7:00 rano bez przewijania i karmienia. Czasem wybudza się po około godzinie, dwóch od zaśnięcia. Sprawdzam tylko pieluchę, czasem zdarza się, że mokro, to przewijam i tak śpi już do rana (bez nocnych karmień).
Zastanawiam się co go wybudza po tych około 2 godzinach od zaśnięcia, jak pielucha sucha? :cool:
A może tylko się lekko przebudza, bo ma wtedy lekki sen? Hm.
Yetto, fajnie, że tak szybko zasypia!
Ja karmię tak 21 i o 23 Pola przebudza się ( czyli też po 2 godzinach) i dużo jeszcze ssie.
Czasami pielucha sucha do rana, a i tak wybudza się po kilka razy w nocy! Lulanie, głaskanie nic nie daje. Daję cycusia.
Ja jak karmię o 20:00 to już czuję puste cycki, wyssane przez cały dzien do granic możliwości, dlatego nie daję już potem w ogóle, choćby nie wiem co. :ninja:
No i obawiam się dawać w nocy, bo on praktycznie od urodzenia potrafił przesypiać całe noce. A córka jak dostawała w nocy to potrafiła się budzić po kilka a nawet kilkanaście razy. :cool:
Gertruda
06-08-2009, 16:34
Kajtek je ok 20 i równocześnie uspia...i śpi do 5-6 rano. W nocy nie przewijam i nie dokarmiam - mały nawet się nie przebudza, ale rano pielucha jest mokra dosyć mocno. Noi na noc zakładam formowankę frotte z dodatkowym wkładem - najczęściej z tetry + otulacz PUL.
Mamusia Jasia
06-08-2009, 22:10
Zastanawiam się co go wybudza po tych około 2 godzinach od zaśnięcia, jak pielucha sucha? :cool:
A może tylko się lekko przebudza, bo ma wtedy lekki sen? Hm.
A może ząbki?
Mój Jasio cycusia pożegnał w 9 miesiącu. Już nie był zainteresowany, co chwilę się odwracał. Ostatni posiałek daję około 19.00. Ze spaniem różnie. Nie karmię w nocy ale jak się przebudzi, niekiedy z suchą pieluchą to daję wodę. Weźmie dwa łyki i już śpi. I powiem szczerze,że kiedyś na noc dawałam jednorazówkę. Teraz kiedy mój mąż poszył nowe, bardziej chłonne ( wkładem jest cały ręcznik z Ikei) na noc są najlepsze. Lepsze niż Tots Bots bambusowe. Jedynie Flexi jest ok.
Iwanna.T
06-08-2009, 22:41
karmię w nocy kilka razy, pieluchy nie zmieniam.
Na pupie Igiego nocuje albo formowanka bambusowa+otulacz, albo zbustowane bumki (zwykle konopie z małą wkładką BG)
Ja zmieniam ze 2-3 razy. Ale karmię w nocy bez przerwy. Chyba najada się na cały dzień...:)
Mamusia Jasia
07-08-2009, 18:10
Aha. A jak karmiłam w nocy piersią to za każdym razem zmieniałam pieluchę.
karolibu
07-08-2009, 18:41
zazdrosze i to bardzo. Moja Iga ma 5 miesiecy i odkad nauczylam ja zasypiac samej ( chce tylko dodac ze jak zasypiala przy piersi po 19 to budzila sie odpiero 4-5) to budzi mi sie co 2-3 godziny i chce cycka zje i odkladam ja do lozeczka. tez sie zastanawiam co jest powodem tych czestych pobudek nocnych...czasami jak nie obudze sie o czasie i nie dam jej jesc to potem godzine poltoprej kreci gada krzyczy czasami poplakuje w lozeczku
Jak to co jest powodem? Bliskości mamy chce i tyle.
dominika79
26-08-2009, 00:55
Hania dostaje piers ok 20 (albo nie, jesli usypia tata) w nocy budzi sie na jedzenie od o do 2 razy ;) rano wstaje zwykle ok 7-8 ostatnio. W nocy pieluchy nie zmieniam. Spi w bambusowej, rzadko w AIO, rano jest zwykle bardzo mokra (pielucha)
Jak to co jest powodem? Bliskości mamy chce i tyle.
tak tak, do lozka wystarczy dziecko wziac i bedzie spalo jak aniolek :)
Lovrita Bornita Rokita
26-08-2009, 09:55
czasami jak nie obudze sie o czasie i nie dam jej jesc to potem godzine poltoprej kreci gada krzyczy czasami poplakuje w lozeczku
:omg:
A mój mały z perspektywy czasu okazuje się, że albo ma mokro, przewijam i dalej śpi w swoim łóżeczku, albo jest zgnieciony w rogu łóżeczka i mu niewygodnie, poprawiam go i też śpi dalej. :mrgreen:
zazdrosze i to bardzo. Moja Iga ma 5 miesiecy i odkad nauczylam ja zasypiac samej ( chce tylko dodac ze jak zasypiala przy piersi po 19 to budzila sie odpiero 4-5) to budzi mi sie co 2-3 godziny i chce cycka zje i odkladam ja do lozeczka. tez sie zastanawiam co jest powodem tych czestych pobudek nocnych...czasami jak nie obudze sie o czasie i nie dam jej jesc to potem godzine poltoprej kreci gada krzyczy czasami poplakuje w lozeczku
Twoja córeczka jest jeszcze naprawdę malutka. Ona potrzebuje mamy i ciepła. Proste. Bedzie tego potrzebować jeszcze bardzo długo, całe swoje zycie. Chyba, że nauczysz ją to ukrywać, ale to bron obosieczna.
To, że dziecko kilkumiesięczne czy nawet dwuletnie budzi sie w nocy jest całkowicie normalne. Niewiele kobiet ma komfort bycia mamą dziecka, które samo z siebie spi dobrze ( wg. naszych oczekiwań ).
To, że dziecko budzi się w nocy to zupełnie normalna rzecz, każdy człowiek przebudza się w nocy, zmienia pozycję i zasypia. Problem zaczyna się, gdy dziecko samo nie potrafi zasnąć po przebudzeniu. A nie potrafi, ponieważ jest przyzwyczajone do usypiacza, czyli, piersi, smoczka, butelki itd. Moim zdaniem dzieci budząc się w nocy poszukują tego z czym/przy czym zasypiały. Jeśli była to pierś, to jej poszukują, jeśli smoczek, to chcą smoczka, jeśli butelka, to butelki itd.
I jeżeli tych pobudek jest 1-2 to może nie ma problemu, ale jeżeli robi się ich 10 to już raczej jest problem.
Ja miałam tak przy córce. Ładnie spała do 10 miesiąca życia. A potem zaczęło się pobudek, że nie potrafiłam zliczyć. Dlatego postanowiłam nauczyć ją zasypiać samej. Nauczyła się i zaczęła przesypiać całe noce. :D
Synek sam zaczął przesypiać prawie całe noce odkąd skończył 3-4 miesiące. Do tego stopnia, że wstawałam i sprawdzałam czy wszystko w porządku. Ale wszystko było ok, wcześnie rano się budził i dostawał pierś.
Dlatego, jak synek w pewnym momencie zdarzyło się, że się w nocy przebudził, jak już był starszy, to postanowiłam nie karmić w nocy i tego się trzymałam. I teraz z perspektywy czasu widzę, że tylko sprawdzałam czy nie ma mokro, jak miał to przewijałam, a jak nie to delikatnie łóżeczkiem kołysałam i zasypiał i spał do rana. Czasem miałam ochotę dać mu pierś, ale jak go przewiniętego kładłam do łóżeczka i on spokojnie zasypiał i nie szukał jej to nie dawałam bo po co. Maleńkie noworodki potrzebują piersi częściej, ale dzieci po 6 miesiącu życia powinny w nocy spać, a nie jeść. Malutki żołądek też potrzebuje chwili wytchnienia i jest ku temu okazja w nocy. Synek ma 11 miesięcy i od zawsze nie je, ani nie pije w nocy. :mrgreen:
zazdrosze i to bardzo. Moja Iga ma 5 miesiecy i odkad nauczylam ja zasypiac samej ( chce tylko dodac ze jak zasypiala przy piersi po 19 to budzila sie odpiero 4-5) to budzi mi sie co 2-3 godziny i chce cycka zje i odkladam ja do lozeczka. tez sie zastanawiam co jest powodem tych czestych pobudek nocnych...czasami jak nie obudze sie o czasie i nie dam jej jesc to potem godzine poltoprej kreci gada krzyczy czasami poplakuje w lozeczku
karolibu jak nauczyłaś ją, że sama zasypia? :D
Dzieci w różnych etapach swojego życia mają różne potrzeby. Moja Lena też niemalże od początku przesypiała całe noce, po 9. miesiącu zaczęły się pobudki. To naturalna kolej rzeczy - dzieci uczą się wielu nowości, są zalewane bodźcami, rosną, ząbkują - to wszystko się w nich kumuluje i często nie daje spać w nocy. A bliskość mamy oznacza bezpieczeństwo. Mi się bardzo podobało to, co Petisu powtarza jak mantrę: pierś jest świetnym buforem, pomaga dziecku ogarnąć wszystko, pomaga matce przetrwać trudne chwile. Dziecko nie będzie przecież budzić się na pierś całymi latami. A jeżeli moje dziecko akurat teraz tego potrzebuje, to dlaczego mam mu odmawiać? :roll: Nie mam parcia na naukę samodzielnego zasypiania. Ja też nie lubię zasypiać sama :)
I jeszcze mnie interesuje, skąd pogląd, że po 6. miesiącu dzieci mają w nocy spać, nie jeść? Nocne mleko ma inny skład niż dzienne, jeżeli maluszek domaga się jedzenia w nocy, to może jest w tym momencie mądrzejszy od mamy, może on czuje, że tego właśnie mu potrzeba? :roll:
Hania juz jest tak to sama o sobie mowi "duza cinka" ;) ale do praktycznie pierwszych urodzin w nocy budzila sie glownie na jedzenie lub na przytulenie. tak lubila najbardziej zasypiac i tego jej nie bronilam. po roku przestala jesc w nocy, jednak dalej sie wybudzala. wystarczylo przytulenie jej przeze mnie, zeby od razu sie uspokoila i dalej zapadla w sen. jak spala wyjatkowo niespokojnie - bralam ja do lozka. teraz prawie 3-latka spi ze mna :) zasypia sama w lozku, ale rano po przebudzeniu od razu patrzy czy jestem czy juz wstalam i mnie wola. jednym slowem: dzieci w kazdym wieku potrzebuja bliskosci - zreszta nie tylko dzieci ;)
bardzo przepraszam, ze bedzie ostro - ale musze. poglad, ze dziecko po skonczeniu 6 miesiecy nie powinno jesc w nocy (o piersiowym pisze) ma sie nijak do wiedzy nt. rozwoju dziecka i jego potrzeb. mozg najszybciej rozwija sie do skonczenia przez dziecko 18 miesiecy. w mleku nocnym jest najwiecej skladnika, ktory temu pomaga (przepraszam, nie pamietam nazwy i nie mam teraz czasu tego szukac - jak ktos chce to wieczorem odkopie gdzies watek, w ktorym o tym byla mowa). jesli dziecko sie budzi w nocy i chce jesc - to znaczy, ze tego skladnika potrzebuje i karmic go nalezy. to po pierwsze. po drugie - 6 miesieczne dziecko to jeszcze bardzo malutki czlowieczek. czlowieczek, ktory niekoniecznie rozumie dlaczego wlasnie teraz odmawia sie mu tego, czego najbardziej potrzebuje - czyli wlasnej mamy. poczucia, ze ona zawsze przy nim jest, kiedy ono tego potrzebuje. to tak, jakbysmy my potrzebowaly kogos bliskiego - bo nam z jakiegos powodu smutno czy zle - a on siedzial za sciana i twierdzil ze musimy sobie z tym poradzic same...
Gdzieś czytałam, że dziecko w nocy nie tyle powinno spać, a nie jeść; ale nic się złego nie stanie jak nie będzie w nocy karmione . Jak znajdę to przytoczę. Chociaż też czytałam, że do 1 roku życia warto karmić w nocy, bo pokarm zawiera wtedy więcej tłuszczu. Każde dziecko jest inne, tak jak każdy z nas jest inny. I każdy postępuje jak uważa. Mój mały przez dzień dużo ssie, je też już ładnie normalne posiłki. A na kolacje zawsze kaszka jaglano-ryżowa z owockiem, a potem się przytulamy, dostaje pierś i śpi ładnie do 6-7.00 i wtedy jest pierwsze karmienie. Ja osobiście uważam, że niemowlaczek owszem je często co godzinę, dwie trzy. Jednak im dziecko starsze, tym karmienia się wydłużają, po pół roku zazwyczaj dochodzą inne pokarmy niż mleczko. I to dobry moment, żeby dziecko nie karmić w nocy. Chociaż każde dziecko jest indywidualnością. Nie wiem jakby to było, gdyby mój synek jadał w nocy z piersi, wtedy pewnie jadał by tak do tej pory. Nie wiem. U nas to wszystko poukładało się jednak inaczej, że bardzo szybko zaczął przesypiać kilka godzin, najpierw 5 godzin, potem 6, 7, aż do teraz gdy przesypia ładnie 9 godzin.
I jeszcze z tym spaniem w nocy, to bardziej chodziło mi o ekstremalne przypadki, jak 10 albo więcej nocnych pobudek. Nie wiem, czy ktoś tak miał, ale to naprawdę nie jest fajne. A rano trzeba wstać i zająć się maluszkiem. :D Bo 1-2 karmienia w nocy to nic wielkiego w porównaniu z ciagłym wtsawaniem do dziecka w nocy.
bardzo przepraszam, ze bedzie ostro - ale musze.
Dlaczego ma być ostro? Podyskutować zawsze można na każdy temat. :lol:
Ostro bywa jak ktoś ma taką potrzebę. Byłam kiedyś długo na forum, gdzie się ludzie lubowali w aferach. Ja sie nie lubuję. :lol:
Przez pryzmat swoich potrzeb nie patrzę, bo tak jak napisałam, jak mi 3-miesieczny synek przespał 6 godzin, to budziłam się w nocy i sprawdzałam, czy wszystko w porządku. Chyba dobrze, że go nie budziłam? A może powinnam? :ninja: :mrgreen:
edit:
Też tak myślę, że każde dziecko jest inne.
A gdy się sam obudzi, to sprawdzam pieluszkę. Na przykład wczoraj, na spacerze wieczornym pieluszka była sucha, na nocniczku nic nie zrobił. Potem do spania i po 2-3 godzinach pieluszka przemocznona. Zmieniłam, odłożyłam do łóżeczka, leciutko kołysałam i od razu zasnął . :)
Nie zakładam, że mu jeść nie wolno. On po prostu je kolację, potem pierś i nie ma w nocy płaczu. Tak mamy od poczatku. Nawet ząbki nie dały nam popalić. Ale moze to jeszcze przed nami. :cool: :)
magnolia
26-08-2009, 21:33
może synek sie budzi bo chce mu się siku, a jeszcze nie usypia na tyle mocno, żeby zrobic przez sen (skoro ma mokrą pieluszkę jak sprawdzasz) - u nas tak czesto jest - musi sie przebudzic, zeby zrobic siku a potem zasypia raczej bez problemu.
Mój Franek jak był mniejszy to też dośc ładnie spał, potrafił się budzic 2 razy czasem 1 raz na jedzenie. Od jakichś 3-4 mcy ssie co najmniej 3 razy, a zdarzają mu się sytuacje że potrafi się obudzic 7 do 10 razy, a to na jedzenie, a to na siku właśnie (jak nie płacze to go wysadzam też) i z niezrozumiałych dla mnie powodów również. Staram się go nie przystawiac za każdym razem jak się obudzi - jeśli np po pół godziny od jedzenia budzi się to staram się go jakoś inaczej uspokoic, kołyszę, kładę na swoim brzuchu...i już przestałam się łudzic, że niedługo zacznie przesypiac noce, mam wrażenie że im starszy tym z tym spaniem trudniej...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.