britta
04-08-2009, 00:40
witam!
jestem mama 10-miesiecznego Michalka
kiedy w grudniu mlody zaczal nagle szybko przybierac na wadze, pomyslalam o nosidle zeby troche odciazyc kregoslup. zaczelam szukac, trafilam na to forum, poczytalam, pogadalam z mezem i kupilam Beco (na chuste strasznie krecil nosem a mielismy nosic oboje) i... na tym sie skonczylo :( pierwsze proby noszenia dziecia - porazka. pomyslalam - moze za mlody jeszcze. chwila przerwy i za jakis czas znowu niepowodzenie - mlody po kilku probach juz na sam widok beco okazywal niezadowolenie. wlozony - krecil sie, wyginal, odpychal mnie (dodam ze wybieralam moment gdy byl nakarmiony i wypoczety). w domu nie, na lonie natury nie...
no i poddalam sie... z wielkim zalem, bo przegladajac forum naprawde zamarzylam zeby nosic i mialam juz taaakie plany...
ehh... no to sie wyzalilam
no i mimo ze nie mam kogo nosic, to wsiaklam w klimat chust i Waszego forum (bo, swoja droga, jest genialne), przegladam rozne chusty, czytam recenzje i mysle sobie, ze jak Bog da nowego dziecia, to temu juz nie daruje, oj nie, zachustuje i basta!
mam nadzieje, ze pozwolicie sie tu troche pokrecic, pozachwycac i... porobic plany na przyszlosc
pozdrawiam serdecznie, Justyna
jestem mama 10-miesiecznego Michalka
kiedy w grudniu mlody zaczal nagle szybko przybierac na wadze, pomyslalam o nosidle zeby troche odciazyc kregoslup. zaczelam szukac, trafilam na to forum, poczytalam, pogadalam z mezem i kupilam Beco (na chuste strasznie krecil nosem a mielismy nosic oboje) i... na tym sie skonczylo :( pierwsze proby noszenia dziecia - porazka. pomyslalam - moze za mlody jeszcze. chwila przerwy i za jakis czas znowu niepowodzenie - mlody po kilku probach juz na sam widok beco okazywal niezadowolenie. wlozony - krecil sie, wyginal, odpychal mnie (dodam ze wybieralam moment gdy byl nakarmiony i wypoczety). w domu nie, na lonie natury nie...
no i poddalam sie... z wielkim zalem, bo przegladajac forum naprawde zamarzylam zeby nosic i mialam juz taaakie plany...
ehh... no to sie wyzalilam
no i mimo ze nie mam kogo nosic, to wsiaklam w klimat chust i Waszego forum (bo, swoja droga, jest genialne), przegladam rozne chusty, czytam recenzje i mysle sobie, ze jak Bog da nowego dziecia, to temu juz nie daruje, oj nie, zachustuje i basta!
mam nadzieje, ze pozwolicie sie tu troche pokrecic, pozachwycac i... porobic plany na przyszlosc
pozdrawiam serdecznie, Justyna