Zobacz pełną wersję : Za chwilę zwariuję
larwunia
31-07-2009, 09:50
Powiem Wam szczerze, że dawno temu, kiedy tylko biernie podglądałam to forum, to myślałam sobie o Was z ;-) "lekko szurnięte". No cholerę komuś 10 chust :duh:?? Tym bardziej, że na początku miałam jasno sprecyzowane pragnienia w postaci 3 ulubionych pasiaków, nie podobały mi się wychwalane indio, nino itd., a wręcz czasem się dziwiłam jak się można kochać w takich brzydulach. A teraz??? Dziewczyny ( o przepraszam chłopacy również) przecież to przy zakładaniu nowego konta powinien być wielki i wyraźny napis "UWAGA POTWORNE NIEBEZPIECZEŃSTWO UZALEŻNIENIA SIĘ". No i właśnie mamy piątkowy poranek, oczywiście z rana przejrzałam ogłoszenia na bazarku, posprawdzałam wzory ulubionych chust, bo może przez noc mnie oświeci. Chcę nową chustę ( mężowi powiedziłam, że kupię czy on tego chce czy nie :D ) i nie wiem jaką- teraz podoba mi się tyle różnych, że dostaję świra, aa i żebym byla zdecydowana chociaż na kolor :duh:.. gdzie tam. A budżet ograniczony i wybór musi być mądry. Najgrosze jest to, że jak już przychodzi nowa chusta to w tym samym momencie rośnie pragnienie jakiejś innej. Ja wiem, że to tutaj normalne i tysiąc razy ten wątek się pojawia, ale to tak strasznie męczy męczy. Proszę o prozac, bo już nie mogę, przecież to katusze :cryy: Ehhhh....
:lool: "bidulka":twisted:
czukczynska
31-07-2009, 09:57
he he-to dopiero początek.Potem będą marzenia senne i kombinowanie co sprzedać,żeby kupić nową chustę :lol:
przy zakładaniu nowego kontra powinien być wielki i wyraźny napis "UWAGA POTWORNE NIEBEZPIECZEŃSTWO UZALEŻNIENIA SIĘ".
Jestem za!!!
Mogę się pod tym podpisać... tylko, że ja nawet tkanej na początku nie chciałam, bo za trudna :ninja:... dziś w nocy podczas pobudki na karmienie myslałam o ....indio....:roll: a pierwszej wolnej chwili drzemki potomstwa zamiast strawę dla chłopa szykować ... włączyłam komputer...
Jasnie Pani :)
31-07-2009, 10:01
heh, zerknelam na suwaczek twego dziecia :mrgreen:
Maz twoj w dłuzszym klopocie jest :twisted::twisted:
larwunia
31-07-2009, 10:11
heh, zerknelam na suwaczek twego dziecia :mrgreen:
Maz twoj w dłuzszym klopocie jest :twisted::twisted:
Ciii, bo jeszcze usłyszy :ninja:
Początki są proste- kółkowa to przecież sam rozumie, że to tak na szybko niezastąpiona, skośnokrzyżowa no przecież lepiej nosi niż diagonalna, a potem... to już coraz bardziej pod górkę.
Ja to tylko chciałam nosić dzieciątko, a tu cały świr chustowy się do mnie przykleił, że to tak nie można odkleić paskuda.
czukczynska
31-07-2009, 10:16
a tu cały świr chustowy się do mnie przykleił, że to tak nie można odkleić paskuda.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
he he-to dopiero początek.Potem będą marzenia senne i kombinowanie co sprzedać,żeby kupić nową chustę :lol:
heheheh...a pozniej idziesz do drogerii,zeby kupic tzw. wkład do wc i widzisz,z e na nim pisze "blue silk" i o czym myslisz...:hide::duh::rolleyes:
heheheh...a pozniej idziesz do drogerii,zeby kupic tzw. wkład do wc i widzisz,z e na nim pisze "blue silk" i o czym myslisz...:hide::duh::rolleyes:
:lol::lol::lol::lol::lol::lol:
No ciekawa jestem o czym pomyślałaś :D
Larwuniu ,łączę się z Tobą w bólu, ale trochę zazdroszczę bo Twoje dziecko ma 3 miesiące i daje się nosić, moja 1rok3 miesiące i na widok chusty już ucieka:cryy:
łączę się z Tobą w bólu, ale trochę zazdroszczę bo Twoje dziecko ma 3 miesiące i daje się nosić, moja 1rok3 miesiące i na widok chusty już ucieka:cryy:
to wlasnie prze to swirujemy tak intensywnie i w miare niegroznie, bo czas goni i ogranicza.....chusciaki rosna!!!!
larwunia
31-07-2009, 10:37
to wlasnie prze to swirujemy tak intensywnie i w miare niegroznie, bo czas goni i ogranicza.....chusciaki rosna!!!!
To pytanie, ile trzeba mieć dzieci, żeby nie zbankrutować i nacieszyć się róznymi chustami do syta :hmm:? A jak się nasycić jak i tak człowiek z góry wie, że będzie mu mało :bduh:?
:))))
no mój mąż też na mnie krzywo zerka..na wieść o tym, że chcę MT (przeglądanie wzorów stało się moją nową pasją ) zmarszczył brwi ze zdziwienia i dodał "no przecież już masz chustę"
hm...muszę go "zmiękczyć" :))
dorcik81
31-07-2009, 11:02
a ja ostatnio usłyszałam:chcesz nową to sprzedaj coś:twisted:
i co z bólem serca wywiesiłam nasze pięć metrów szczęścia na chustostragan...
a to dopiero początek bo o drugim dzieciu zaczynam myśleć:lol:
slonetshko
31-07-2009, 12:03
heheheh...a pozniej idziesz do drogerii,zeby kupic tzw. wkład do wc i widzisz,z e na nim pisze "blue silk" i o czym myslisz...:hide::duh::rolleyes:
padłam i leżę
:lol::lol::lol:
Ja jeszcze jestem na etapie..."po co komu tyle chust" :hide:
Ale jak to czytam to zaczynam sie bać...szczególnie o męża i kasę... :ninja:
Ja to tylko chciałam nosić dzieciątko, a tu cały świr chustowy się do mnie przykleił, że to tak nie można odkleić paskuda.
Ale pięknie napisałaś :thumbs up:
Jak szukałam pierwszej chusty to dziwiłąm się czemu dziewczyna pisze ze sprzedaje bo jej do ubrań nie pasuje ;-) Przeciez chusta to nie torebka :roll:
teraz... hmmm, sama zmieniam chusty jak rekawiczki :hide:
ekspreskawowy
31-07-2009, 12:26
no mój mąż (...)zmarszczył brwi ze zdziwienia i dodał "no przecież już masz chustę"
hehe gdzieś to już słyszałam :ninja:, ale podobno niektórzy mężowie z tego wyrastają.
No właśnie kombinowanie co sprzedać,żeby kupić nową chustę :lol:
tylko jak tu sprzedać cokolwiek, skoro wszystkie ulubione? :duh:
hehe gdzieś to już słyszałam :ninja:, ale podobno niektórzy mężowie z tego wyrastają.
Na mojego działają argumenty o innej funkcji tej czy innej chusty. Działały. Problem się pojawił do kiedy mam już i chustę na zime i na lato i mam też Mandukę... Czegokolwiek nie zapragnę, to już coś o tej funkcji mamy - i dupa, nie wolno kupować.
madaleine72
31-07-2009, 13:09
Problem się pojawił do kiedy mam już i chustę na zime i na lato i mam też Mandukę
Jeszcze konieczna jest chusta i na wiosnę i na jesień. Na elegantsze wyjście też sie jedna przyda. Pouchyk na szybkie przeniesienie dziecia do/z auta i kółkowa na zakupy marketowe.
Dobrze też mieć cienkiego chMT na upalne dnii zwykłego MT gdy chłodniej i drugie nosidło ergonomiczne na wyprawy po górach czy lasach ( jak Manduka sie ubrudzi).
Wogóle z każdego typu trzeba miec co najmniej 2 ( bo jak jedna w praniu to co?)
:-) :-) :-)
Jeszcze konieczna jest chusta i na wiosnę i na jesień. Na elegantsze wyjście też sie jedna przyda. Pouchyk na szybkie przeniesienie dziecia do/z auta i kółkowa na zakupy marketowe.
Dobrze też mieć cienkiego chMT na upalne dnii zwykłego MT gdy chłodniej i drugie nosidło ergonomiczne na wyprawy po górach czy lasach ( jak Manduka sie ubrudzi).
Wogóle z każdego typu trzeba miec co najmniej 2 ( bo jak jedna w praniu to co?)
:-) :-) :-)
Dobrze kombinujesz :mrgreen: Też tak zwykle tłumaczę..
Ale jak ktoś chce kolejną tkaną to już trudniej :frown
madaleine72
31-07-2009, 13:26
Dobrze kombinujesz :mrgreen: Też tak zwykle tłumaczę..
Ale jak ktoś chce kolejną tkaną to już trudniej :frown
Ależ każda tkana pasuje do innych ciuchów. Przeciez nie ubierzesz czegoś co nei pasuje,prawda?
I do każdej chusty potrzebna odpowiednia torebka i buty i .....
Argument zawsze sie znajdzie ;-)
heheheh...a pozniej idziesz do drogerii,zeby kupic tzw. wkład do wc i widzisz,z e na nim pisze "blue silk" i o czym myslisz...:hide::duh::rolleyes:
No jak to, wiadomo: kiedy ktoś będzie sprzedawać chińczyka??? Pozdrawiam, rzufiku :lol:
Ależ każda tkana pasuje do innych ciuchów. Przeciez nie ubierzesz czegoś co nei pasuje,prawda?
I do każdej chusty potrzebna odpowiednia torebka i buty i .....
Argument zawsze sie znajdzie ;-)
BO CHUSTA JEST JAK BUTY:twisted:
Mam butów...dużo i czuję, że z chustami też tak będzie, ino kasa:cryy:
Bo skoro mam sandałki czarne, identyczne białe (do innych ciuchów) klapeczki, żeby szybko wsunąć, super wygodne ortopedy na upały, a i jeszcze z jedne na bardzo wysokim obcasie, klasyczne czarne szpilki - na wielkie wyjścia, itd... itd... a to tylko lato:duh:
a ja jestem na etapie: kupilam jedna, czekam na druga, nosze w pożyczonym eibe i juz takie chce, zastanawiam sie nad mt ale musze najpierw sprobowac..
zdecydowanie powinno byc ostrzeżenie
larwunia
31-07-2009, 15:55
Ależ każda tkana pasuje do innych ciuchów. Przeciez nie ubierzesz czegoś co nei pasuje,prawda?
I do każdej chusty potrzebna odpowiednia torebka i buty i .....
Argument zawsze sie znajdzie ;-)
No tak, ale mężczyźni to taki dziwny gatunek, że argument o nowej funkcjonalności zaakceptują, ale wytłumaczenie, że tak strasznie mocno zachciało mi się zielonej chusty to już ciężko :frown.
na hobby ich, na hobby brac :ninja: u nas dziala 'bo przeciez taka wedke masz to tego, a taka do tamtego, a jeszcze taka Ci sie marzy i taka inna tez ..." ;)
do argumentow dodam jeszcze - bo w tej juz ciezko nosic klocuszka (a po co sprzedawac, jak sie przyda przy kolejnym chuscioszku), MT za maly, "a moze tym razem cos w twoich kolorach, kochanie?" :ninja:
pieczareczka
31-07-2009, 16:31
ot co, nalezy to porownac do hobby; ja nikomu nie kaze rozumiec dlaczego chce kolejna chuste - sama tego za dobrze nie rozumiem....
NM kupuje sobie taki lub inny gadzecik, ktory jest moze bardziej przydatny niz dziesiata chusta ale generalnie tez absolutnie nie nalezy do artykulow pierwszej potrzeby; a ja sobie kupuje szmate; NM raz staral sie to pojac ale nie dal rady wiec nie probuje; jak jest kasa na przyjemnosci to kazdy sam sobie wybiera na co przeznaczy; no a jak kasy nie ma to trzeba losowac co tu sprzedac albo pojsc na odwyk i cwiczyc silna wole co niniejszym czynie
a taki piekny kolkowy owocek bb na straganie wisi nooooooo
anmuszka
31-07-2009, 17:01
Heh, mam to samo. Na początku nie rozumiałam co może być pięknegow nino albo w indio. Przecież to zwykły kawałek szmatki i na dodatek nie za ładny. a teraz jedno indio już jest:D. No i mam problem z przekonywaniem męża. Eh....
A mój to taki cholernik jest, że on sobie nic nie kupuje :(
I jeszcze mnie okrzyczał, jak mu coś kupiłam, bo on wszystko ma :(
A swoje pieniądze jeździ i wydaje w makro, albo w tesco, na jedzenie dla nasz wszystkich :(
tulipowna
31-07-2009, 17:33
Heh, mam to samo. Na początku nie rozumiałam co może być pięknegow nino albo w indio. Przecież to zwykły kawałek szmatki i na dodatek nie za ładny. a teraz jedno indio już jest:D. No i mam problem z przekonywaniem męża. Eh....
to rzeczywiscie jest pewna prawidlowosc. na poczatku bardzo podobaly mi sie pasiaki. indio bylo fuj, nino juz w ogole. bardzo szybko jednak zakochalam sie w indio, bo dostrzeglam w nim takie COS, co trudno nazwac. po prostu ten wzor zaczal mnie przyciagac, tak jak tez obrazki hologramowe, na ktore trzeba patrzec i patrzec az sie w koncu cos zobaczy :) calkiem niedawno docenilam nino za to, ze jest takie troche niszowe, ze nie wszyscy je lubia. dodam, ze maksa juz nie nosze od dawna, ale na chusty sie "napalam" nadal. tak wiec nino juz nie zakupilam, chociaz jak ostatnio wisialo na straganie z welna, to mocno sie zastanawialam, bo to akurat byl rarytas. o wlasnie kolejny etap - polowanie na tzw. rarytasy, to jest grzaskie bagno :) zwlaszcza dla konta bankowego.
kolejnym etapem zeswirowania jest lazenie po sklepach z tkaninami, bo moze by sie uszylo jakiegos poucha albo kolkowa. jest macanie tkanin, naciaganie po skosie i porownywanie kolorow do istniejcych juz chust ;)
oczywiscie nie kazdy przechodzi przez wszystkie etapy i nie w takiej kolejnosci, ale z reguly objawy naszego swira sa podobne.
sny o chustach... taaaak...
podejmowanie dodatkowej pracy w celach zakupienia nowej chusty... taaak...
kupowanie uzywanych, no bo przeciez TANIEJ... taaakkk...
polowanie na przeceny... taaakkk...
u mnie chustoswirstwo obecnie zakonczylo sie zalozeniem sklepu z chustami, co jest bardzo dobrym sposobem na "posiadanie" chust przy dziecku, ktore juz nie chce byc za bardzo noszone :) minusem jest to, ze nie mozna motac, ale zawsze mozna popatrzec i podotykac :)
anmuszka
31-07-2009, 17:39
tulipowna - to chyba zrobie tak jak ty i otworze sklep i będę macać do woli:lol:
ojej, a ja myślałam, że tylko mnie tak wzięło motanie :hide:. pocieszające:)
ale u mnie wygląda to tak: noszę w pożyczonym storczyku, swoją perełkę dostanę za tydzień, a już w domu fotografuję wszystko co się da sprzedać, żeby uzbierać na drugą chustę lub MT :)
Mąż oczywiście oprócz nazywania nas chuściarami w żadnym razie nie godzi się na, cytuję:" wydawanie takiej kasy na kawał szmaty:) " (dodam, że chusta którą dostanę będzie prezentem).
chustostragan przeglądam nawykowo mimo braku kasy :(
Czemu jak się logowałam po raz pierwszy, to nie pojawił się napis "UWAGA, zalogowanie grozi silnym uzależnieniem!!" Czemu?
muszę wykombinować testowe MT, żeby małż zobaczył jakie to fajnie (nie takie babskie jak chusta) to może da się przekonać:)
tulipowna
31-07-2009, 17:56
tulipowna - to chyba zrobie tak jak ty i otworze sklep i będę macać do woli:lol:
wtedy mozna mezowi wytlumaczyc, ze musisz kupic 20 chust, bo towar trzeba do sklepu wrzucic ;)
larwunia
31-07-2009, 19:26
ojej, a ja myślałam, że tylko mnie tak wzięło motanie :hide:. pocieszające:)
ale u mnie wygląda to tak: noszę w pożyczonym storczyku, swoją perełkę dostanę za tydzień, a już w domu fotografuję wszystko co się da sprzedać, żeby uzbierać na drugą chustę lub MT :)
Hehe, no skąd ja to znam? Jestem na etapie wyprzedaży rzeczy z których mały wyrósł. Oj suszy się śliczny mały szlafroczek suszy :lol:...
carolans
31-07-2009, 19:38
a czy oprocz mnie jest ktos, kogo NIE wzieło tak totalnie? :omg::)
mam kółkową, mam wiązanke, mam przepiekny MT... i mam dosc.
Uwielbiam nosic, zapewnia mi to mobilnosc i kontakt z dzieckiem, ale jakos... nie mam na nic ochoty, nie poluje na okazje, nie wchodze na bazarek czy jak sie to zwie...
w porownaniu z Wami ja to dopiero jestem nienormalna ;-)
tulipowna
31-07-2009, 19:40
edit: pomylily mi sie nicki ;)
robertynka
31-07-2009, 19:48
a czy oprocz mnie jest ktos, kogo NIE wzieło tak totalnie? :omg::)
mam kółkową, mam wiązanke, mam przepiekny MT... i mam dosc.
Mam jedną wiązankę i kólkową. I chwilowo nie noszę.
Ale czasem się napalam. I nie wiem, co to będzie we wrześniu...
a czy oprocz mnie jest ktos, kogo NIE wzieło tak totalnie? :omg::)
mam kółkową, mam wiązanke, mam przepiekny MT... i mam dosc.
Uwielbiam nosic, zapewnia mi to mobilnosc i kontakt z dzieckiem, ale jakos... nie mam na nic ochoty, nie poluje na okazje, nie wchodze na bazarek czy jak sie to zwie...
w porownaniu z Wami ja to dopiero jestem nienormalna ;-)
Ja! :poke:
Wogole nie wiem o co Wam chodzi
Pozdrawiam
Posiadaczka samoróby, kółkowej, Nati, Medleya, z zamówionym Mietkiem, chorujaca na Indio ...:bduh:
Maciek nie da sie nosic, a ja zbieram stosik dla przyszlego malucha - a jeszcze w ciazy nawet nie jestem :hide: Na szczescie juz zaczynamy staranka :bliss::bliss::bliss::bliss::bliss:
Probowalam wyprzedac czesc chust i natychmiast po wyprzedazy znalazlam nowe ktore MUSZE miec...
Ide sie chyba przywiazac do kalorfera, bo jeszcze dwoch chust pragne - ale jak juz bede je miala to chyba zrobie sobie odwyk od forum - hehehe ;)
larwunia
31-07-2009, 20:46
Czyli do kogo można zgłosić reklamację na zgubny wpływ tego forum na delikatną psychikę kobiecą i podsycanie chustowych żądz :rolleyes:????
makka pakka
31-07-2009, 21:38
to ja chyba jestem sknerą :hide:
mam jedną. i starczy.
(uwielbiam motać, nosić, oglądać inne chusty, ale żeby zaraz kupować...
a może po prostu wybrałam najbardziej twarzową :thumbs up:)
dlaczego od razu sknera - po prostu rozsadna :) troche zazdroszcze, bo ja tak nie umiem :) Ale ja wszystkiego lubie miec duzo - nie tylko chust
A ja mam kilkaset chust i dobrze mi z tym. :mrgreen:
Potencjalne chusty widzę wszędzie, we wszelkich możliwych motywach ozdobnych. :mrgreen:
Mayka1981
31-07-2009, 22:36
ja sprzedałam pierwszą (tzn nie pierwszą kupioną ale pierwszą która sprzedaję...) bo w sumie nie używam a szkoda żeby leżała bo taka ładna - jeszcze nie zdążyła wyjechać do nowej właścicielki a już mi tak tak strasznie szkoda:cryy:
a ja to bym chetnie sprzedała tak żeby zostały dwie wiązanki i kółkowa ale na każdą informację że coś sprzedaję murem staje mąż :omg:
bo on będzie kolekcjonował!!!
a mi nie trzeba już więcej tylko innej
dorcik81
31-07-2009, 22:51
tak sobie czytam i przypomniało mi się jak zaczynałam przygodę z chustami:)
kupiłam elastyka (do 20 kg) ze stanowczym stwierdzeniem,że to nam wystarczy i nosić będę tylko w nagłych przypadkach:duh:
a później doszłam do wniosku,że muszę mieć coś na szybko tak na marketowe zakupy o pouch do nas przywędrował:lol:,tkanej mi się zachciało i zaniosłam krawcowej do obszycia kawałek szmaty(w szafie leży bo nosić się w tym nie da:hide:),w między czasie Nati do nas przywędrowała,MT też zagościł (dla męża miał być ale ostatecznie ja noszę bo ćorka u taty strajkuje) i o kolejnej szmatce marzę i męża molestuję:rolleyes:
chyba już jestem uzależniona;-)
Co Wy się do tych mężów wszystkie czepiłyście!
Kupują - źle, nie kupują też źle.
Jak Ż. kupowała pierwszą chustę, to byłem całkiem przeciwko. Wcześniej mieliśmy MT, ale nie sprawdzał się jakoś szczególnie. Potem zacząłem się przyglądać, uznałem że chyba nie jest to takie straszne. No i trafiłem na stronę Didka. I tak się zamówiły elipsy jedwabne :) A potem to już poszło z górki. Teraz już się nawet rachuba pogubiła. Ale rzeczywiście ciężko jest mi się rozstawać z czymkolwiek. Zdecydowanie przyjemniej nabywać nowe do kolekcji :) I chyba już przeszedłem kilka opisywanych etapów: indio, nino, pawie, a teraz nowy świr - ślimaki :)
Zdecydowanie tak, ostrzeżenie mile widziane, ale chyba tylko po to żeby podnieść frekwencję strony :) No bo zakazany owoc smakuje lepiej...
larwunia
01-08-2009, 00:11
Co Wy się do tych mężów wszystkie czepiłyście!
Kupują - źle, nie kupują też źle.
Jak Ż. kupowała pierwszą chustę, to byłem całkiem przeciwko. Wcześniej mieliśmy MT, ale nie sprawdzał się jakoś szczególnie. Potem zacząłem się przyglądać, uznałem że chyba nie jest to takie straszne. No i trafiłem na stronę Didka. I tak się zamówiły elipsy jedwabne :) A potem to już poszło z górki. Teraz już się nawet rachuba pogubiła. Ale rzeczywiście ciężko jest mi się rozstawać z czymkolwiek. Zdecydowanie przyjemniej nabywać nowe do kolekcji :) I chyba już przeszedłem kilka opisywanych etapów: indio, nino, pawie, a teraz nowy świr - ślimaki :)
Zdecydowanie tak, ostrzeżenie mile widziane, ale chyba tylko po to żeby podnieść frekwencję strony :) No bo zakazany owoc smakuje lepiej...
Allad a tak OT u Ciebie to tylko w chustach się przejawia, czy przy ciuchach, butach albo zegarkach itd. również ?? Bardzo to ciekawe :lol:
mam to samo. od początku wiedziałam, że chusty piękne są, ale nie sądziłam, że aż tak mnie weźmie. wczoraj na ten przykład mało się nie rzuciłam z okna z rozpaczy z powodu znikniętej jade deli z tulipownego secondhandu (bo ja zawsze okazji szukam, kupić ot tak sobie, po normalnej cenie, to co to za wyzwanie:p) i już chciałam wystawiać BB blue curacao, na którą jeszcze niedawno niemożebnie chorowałam.
stosiku dużego chyba nigdy nie będę miała, rozsądek mi na to nie pozwoli. i tu sprawa się komplikuje, bo już na przykład pierwszego mojego tkanego pasiaka La poche a kangourou się nie pozbędę, z sentymentu, bo to prezent od przyjaciółki, stylowej perełki też nie, bo jest boska, poucha też nie, bo tylko jeden i praktyczny... więc jak już wymienię BB na jade'a i upoluję mietka jakiegoś ślicznościowego, będę chyba musiała założyć sobie sama ban na forum...:duh:
a jeszcze niedawno indio mi się przecież wcale nie podobało:hide:
koch.ania
01-08-2009, 01:45
To się powinno nazywać chustofilia/szmatofilia :)
Taaa,widać początki są bardzo podobne. Wszystkie wydawałyście się jak nie z tej planety,bo po co komu tyle chust na raz???A teraz?
Ja też zapewniałam męża,że na początek najlepszy elastyk,bo jak nam się nie spodoba,to nie będzie żal pieniędzy.Potem była potrzebna tkana,no bo Izka za ciężka(szczegół ,że jeszcze jej z 4 kg brakuje do maksa jaki nosi elastyk :),no i gorąco!(to akurat prawda). W międzyczasie tłumaczę,że bez kółkowej nie damy rady,bo to taki szybki wariant,no i żeby nasza piękna tkana się nie zniszczyła :).Dziś robię podchody,że w zasadzie na chusty trzeba patrzeć jak na kobiece buty,których nigdy nie za wiele(a od nich jestem uzależniona) i plotę trzy po trzy o estetyce,doborze kolorów-czytaj :przygotowuję grunt pod następną:).A następnę będzie Indio-najbrzydsza szmata,jaką mój mąż widział na oczy.
Od czasu do czasu zostawię stronę z nosidłami ergonomicznymi ... albo po prostu kupię na Jego urodziny ( no bo przecież nie dla mnie ).
dundubha
15-09-2009, 21:31
uśmiałam się:)
Wiecie, ja się waham czy w ogóle sprzedawać mojego elastyka, czy może zostawić go sobie, ot tak, na pamiątkę, bo to nasza pierwsza chusta... Mam w planie nabyć teraz tkaną Nati, a już wzdycham do Storczyka i Vatanai...
A, pamiętam jeszcze jak byłam w ciąży, mijała mnie zachustowana mama w pasiaku, a ja myślałam sobie, jak tak można w paskach chodzić (a mój w całości błękitny Moby czekał na Lusię...). A teraz - ja MUSZĘ mieć paski!!!
Jak kupiłam drugą, to małż (chciał, by zabrzmiało jak pytanie retoryczne) zapytał: no to tę fioletową sprzedajesz?
Echh, mężczyźni...:duh::mrgreen:
taDorotka
17-09-2009, 01:44
Larwuniu ,łączę się z Tobą w bólu, ale trochę zazdroszczę bo Twoje dziecko ma 3 miesiące i daje się nosić, moja 1rok3 miesiące i na widok chusty już ucieka:cryy:
a wiesz...taki calkiem nowy malutki chuścoszek by nie uciekal...:ninja:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.