Zobacz pełną wersję : Taaakiego kloca??!!
Pewna mama poskarżyła się,że jej dziecię nie chce w wózku leżeć,bo ciekawskie jest.Maluch ma 3 miesiące,więc posadzić go jeszcze trudno.
Oczywiście zaproponowałam jej chustę:lol: ,że pożyczę i pokażę,to co sama umiem i powiem,gdzie szukać informacji;-).
na co usłyszałam:"ale on waży 7 kilo,jak nosić takiego kloca??!!":lool:
Taaa... ja wciąz słyszę, że kręgosłup mi na starość wysiądzie...
A tak na marginesie: jest tu jakieś chustopróchno z "wysiadłym" kręgosłupem? ;)
O ja też ja też :applause: Takiego kloca jeszcze nosisz???
visenna2
29-07-2009, 09:18
Taaa... ja wciąz słyszę, że kręgosłup mi na starość wysiądzie...
A tak na marginesie: jest tu jakieś chustopróchno z "wysiadłym" kręgosłupem? ;)
Chyba mogę się zaliczyć już do chustopróchna ;) ale kręgosłup mi nie wysiadł, wręcz przeciwnie :) Jak zaczynałam nosić, Zuza ważyła 11 kilo, wydawało mi się że ciężka jest :lol: . Teraz noszę 14 kg Anię i jest lekka jak piórko ;)
Po prawie 3 latach z chustami mam plecy jak tragarz portowy ;)
czukczynska
29-07-2009, 09:41
.
na co usłyszałam:"ale on waży 7 kilo,jak nosić takiego kloca??!!":lool:
Faktycznie kloc,mój Maciek z 14 kg niech się chowa:twisted:
a mój nie dość, że kloc to jeszcze "większy ode mnie, przecież to śmiesznie wygląda!!":duh:
garlicgirl
29-07-2009, 10:35
jeny, my się tu martwimy czy kolejny rok/miesiąc damy radę jeszcze ponosić oby jak najdłużej... przy 7 kg to sobie jeszcze zakupy na plecy mogłam wrzucić ;)
hihi mnie się też ciągle pytają czy moje plecy jeszcze żyją;)
:D
moja gwiazda malutka, dopiero do 9 dobiła kilosów, a też większość osób nad moim kręgosłupem, ręce załamuje :)
Kiedy ja wspominam, że pewnie jeszcze ponoszę Kacperka, to słyszę, ze on jest już za duży :duh: (ma półtora roku).
Pewnie, że lepiej nawrzeszczeć na dwu-trzylatka, że go nóżki bolą niż przenieść kawałek :twisted:
Jak będzie trzeba to zapakuję na siebie dwójkę i niech się ludzie poprzewracają nawet, mam to gdzieś :ninja:
"ale on waży 7 kilo,jak nosić takiego kloca??!!":lool:
dobre dobre :lol: ale aż ciekawa jestem jak go ("takiego kloca") usypia albo uspokaja, kiedy marudzi czy płacze:hide:
Taaa... ja wciąz słyszę, że kręgosłup mi na starość wysiądzie...
A tak na marginesie: jest tu jakieś chustopróchno z "wysiadłym" kręgosłupem? ;)
Taak, ja jestem Prawie Chustopróchnem Jeszcze Aktywnym z wysiadłym kręgosłupem!
Dla wyjaśnienia: kręgosłup "wysiadły" nie do końca dzięki chustom, po prostu wadliwa konstrukcja. Mimo wszystko wolę nosić, kiedy muszę, w chuście lub manduce niż na rękach, bo wysiadły kręgosłup "rączek" nie toleruje...
Mayka1981
29-07-2009, 16:38
luzik, w ciąży przytyłam 21kg:hide:,
teraz moje dziecko ledwo dobija do 7kg, to ma jeszcze 14 w zapasie nim będzie gorzej niż było:twisted:
:bliss::bliss::bliss:
Ja nie wiem, Mayka,gdzieś Ty te kilogramy pochowała,bo jak się na chustowaniu widziałyśmy,to Tyś już laska była?No chyba,że pod chustę popakowałaś:lool:
mój kręgosłup ma się dużo lepiej niż przed ciążą:ninja:
ja nosze 15kg i to z przodu, bo na plecach nie umiem :hide:
moj kregosłup ma sie bardzo dobrze :mrgreen:
mój kręgosłup ma się dużo lepiej niż przed ciążą:ninja:
mój tak samo :) ale mój kloc nie daje się ostatnio już nosić :cryy:
Mi z klockiem lepiej niż bez :D
Mnie dzisiaj babka na klatce spytała czy mi tak wygodnie i czy mnie plecy nie bolą, na co jej powiedziałam, że nie i że jak młoda dojdzie do 30 kg, to ją na plecy zarzucę :mrgreen: (obecnie waży 9kg)
marjanna.b
03-08-2009, 21:08
Ło matko, a ja mam plan wypróbować czy 22-kilowego Edka dam radę na plecy zarzucić ;)
Z tym, że sam wlezie, bo coś czuję, że przerzucić Go w tobołku przez ramię może być mi trudno :mrgreen:
m.
marushka
03-08-2009, 23:23
Mi nikt nie wierzy, że wolę nosić Zochulca niż pchać ją w wózku...
Ostatnio na wakacjach miałam okazje więcej niż zwykle powózkować i - mimo, że zgrzeszyłyśmy z maclarenem, to kurde, straszliwie ciężko mi było. A jeżeli uda nam się w końcu zaskoczyć z siostrzyczką dla Sofii to żadnego wózka nie chce ( zobaczymy czy kiedyś to odszczekam:rolleyes: :P )
makka pakka
04-08-2009, 11:21
Oczywiście zaproponowałam jej chustę:lol: ,że pożyczę i pokażę,to co sama umiem i powiem,gdzie szukać informacji;-).
na co usłyszałam:"ale on waży 7 kilo,jak nosić takiego kloca??!!":lool:
heheh przypomni sobie o chustach jak klocek będzie chciał godzinami być noszony "na rączkach". :lol:
Raptem 10 m-cy noszenia, i plecy mi wysiadły, pożaliłam się w wątku zdrowotnym.
Ale podejrzewam, że u mnie się po prostu kilka spraw nawarstwiło i tyle.
Do chustopróchna się chyba nie zaliczam, bo tylko jedno dziecko nosiłam.
Teraz niestety wychodzę z wózkiem i żal mi dupę ściska :/
dzis przyjechala moja mama i powiedziala, ze zabiera mnie do hurtowni i leciutki wozek mi kupi, bo co ja dzieci e nosic bede, jakon juz duzy i ciezki
a mnie cos tak smutno się zrobilo
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.