rzufik
28-07-2009, 18:51
Tośka znaczy :)
no już kilka tygodni po domu w majtasach gania i tylko na spacery i noc cos zakładamy i najczesciej sucho. teraz na weekend byłyśmy w lesie w domkach na wczasach i latała tam całe dnie bez pieluchy i ZAWSZE wołała sisi. robiła na trawkę najczęściej. zawsze jak zrobi to brawo bijemy i w ogóle często jej mówię ze jest bardzo mądra i dzielna ze tak woła za kazdym razem.
dzis spacer bez pieluchy i drzemka także. jestem z niej dumna :)
w nocy od jakiegoś czasu się budzi jak jej sie chce (pewnie juz długo się dlatego budziła a załapałam to z miesiąc temu dopiero :duh:) i ją wysadzam i luz. ale najczęściej jednak nie sika i dopiero rano nocnik zapełnia.
wczoraj nie założyłam na noc pieluchy. obudziła się ok 3.30 i jak przyniosłam nocnik to wpadła w histerię, prostowała nogi, kładła się na łóżku i pytana czy chce siusiu mówiła ze nie.. ehh próbowałam uspokoić wszelkimi sposobami i dopiero jak ją posadziłam sobie na kolanie to sie uspokoiła ale juz tak bardzo jej sie chciało ze popuściła lekko i wtedy dopiero ją posadziłam i nasiusiała do nocnika. ale była załamana.
dziś w dzien podobna akcja była i nasiusiała, dopiero po drugim popuszczeniu, do umywalki. nie wiem o co chodzi. próbowałam wypytać, czy dlatego ze boli ją coś, czy nocnik zimny (moze to jednak?) czy ze woli na trawkę robic czy do sedesu, czy w pieluche. wszystko na nie, ale to dopiero półtoraroczniak hmm nie wiem . w dzien to jeszcze jakoś da sie opanowac ale w nocy jak jest zaspana i sama pewnie nie wie co sie dzieje to nie wiem... miałyscie tak?
no już kilka tygodni po domu w majtasach gania i tylko na spacery i noc cos zakładamy i najczesciej sucho. teraz na weekend byłyśmy w lesie w domkach na wczasach i latała tam całe dnie bez pieluchy i ZAWSZE wołała sisi. robiła na trawkę najczęściej. zawsze jak zrobi to brawo bijemy i w ogóle często jej mówię ze jest bardzo mądra i dzielna ze tak woła za kazdym razem.
dzis spacer bez pieluchy i drzemka także. jestem z niej dumna :)
w nocy od jakiegoś czasu się budzi jak jej sie chce (pewnie juz długo się dlatego budziła a załapałam to z miesiąc temu dopiero :duh:) i ją wysadzam i luz. ale najczęściej jednak nie sika i dopiero rano nocnik zapełnia.
wczoraj nie założyłam na noc pieluchy. obudziła się ok 3.30 i jak przyniosłam nocnik to wpadła w histerię, prostowała nogi, kładła się na łóżku i pytana czy chce siusiu mówiła ze nie.. ehh próbowałam uspokoić wszelkimi sposobami i dopiero jak ją posadziłam sobie na kolanie to sie uspokoiła ale juz tak bardzo jej sie chciało ze popuściła lekko i wtedy dopiero ją posadziłam i nasiusiała do nocnika. ale była załamana.
dziś w dzien podobna akcja była i nasiusiała, dopiero po drugim popuszczeniu, do umywalki. nie wiem o co chodzi. próbowałam wypytać, czy dlatego ze boli ją coś, czy nocnik zimny (moze to jednak?) czy ze woli na trawkę robic czy do sedesu, czy w pieluche. wszystko na nie, ale to dopiero półtoraroczniak hmm nie wiem . w dzien to jeszcze jakoś da sie opanowac ale w nocy jak jest zaspana i sama pewnie nie wie co sie dzieje to nie wiem... miałyscie tak?