Zobacz pełną wersję : Czemu te dzieci tak szybko rosną :(((
Poszłam dziś z Antkiem do Zapa ( www.zap.ie ) w Mt. Wróciłam cała mokra, ledwo żywa. Chyba kończy nam się noszenie :cryy::cryy::cryy:
Za ciężko jest :cryy::cryy:
Nie chcę tak :cryy::cryy:
ano rosną...
my też już mało się nosimy i tylko w Manduce
zastanawiałam sie ostatnio nad kupnem Lany ale chyba zrezygnuje z pomyslu i pogodze sie z faktem, ze dla tego chusciocha chusta jest juz wspomnieniem:roll:
tak wiec łączę sie w bolu...
Trenujemy plecaki,bo już mam stresa na myśl, że przyjdzie taka chwila.Rozumiem Cię w całeeeeej rozciągłości:D
calineczka
24-07-2009, 16:29
Spoko dziewczyny-nie łamcie się :mrgreen:
Dacie radę-jak dzieci Wam ruszą na nóżkach to nie będzie już takie noszenie jak do tej pory-ale takie noszenie-chodzenie-noszenie-chodzenie...
Wtedy dopiero chustę pokochacie miłością nową :lol:;):lol:
u nas chwilowy zastoj, ale ja wciaz nie trace nadziei - ja bym go mogla jeszcze nosic, ale on nie chce :(
My się tez już nosimy tylko na "okazje" (wyjazdy, długie spacery, zwiedzanie itp). Antoni już wszędzie chce chodzić sam. Ale nie żałuję, dostał ode mnie dużo bliskości, teraz sam rusza w życie :-) No i z praktycznego punktu widzenia - waży tyle, że i ja wolę, jak sam chodzi ;-)
Mój Franek wazy tylko 8 kilo, ale po niecałej godzince bardzo czuję plecy...
juz boję sie jak przybierze więcej na wadze, ze nie dam rady....
próchno ten mój kręgosłup:(
u nas nie najgorzej, ale rośnie mały , a starszy , czasem az mi łzy w oczach staja jaki on jest Duży:cryy:
Rozumiem doskonale. Chociaż jeszcze bardzo intensywnie się nosimy (dzień bez noszenia to dzień stracony;-)) to trochę doskwiera mi myśl, że w końcu się era chust skończy.
Ja też już nie raz przeczuwałam moment rozstania z noszeniem w chuście, choć na co dzień nie zawsze jej używam. Wojtus mój (13 mies.) Przywiązany jest jak nie wiem co, lubi sie tulic i turlać, płacze i wyczekuje przy drzwiach jak gdzieś wyskoczę (zapomnial, ze całkiem niedawno regularnie wyskakiwałam do pracy 2x w tygodniu) ale od kiedy "biega"... woli biegać, przykucać co chwilę, studiować kamyczki na chodniku i źdźbła trawy i samodzielnie wybierać kierunek wędrówki, zwykle inny niż reszta wycieczki. Trochę się nosimy po osiedlu, ale nic na siłę. Zobaczymy, jak bedzie niedługo w górach (górskich dolinach raczej).
Tak sobie myślę na pocieszenie, że chusta odchodzi w przeszłość ale więź i bezpieczeństwo zostaje.
I jeszcze, że chusta trochę jak karmienie piersią, dużo daje obydwu stronom a kiedy przychodzi moment zakończenia może nie obejść się bez łez. Ja tak przynajmniej tego doświadczałam przy starszym synku. Rodzimy te nasze dzieci nie jeden raz...
Iwanna.T
25-07-2009, 23:07
ja jestem zachwycona tym, że Igi rośnie. Czy szybko - kwestia względna, czasem dłużyły się dnie...
Myślę że dla niego życie jest teraz ciekawsze (już nie mówię, że dla mnie łatwiejsze).
Noworodki nadal mnie przerażają, niemowlaki są trudne do zrozumienia. Staram się, ale dorastanie Igora to jedna z najlepszych rzeczy, jaka mnie ostatnio spotkała :)
Co do noszenia - kiedy przyjdzie czas, że już on lub my-nosiciele nie będziemy chcieli korzystać z chusty/nosidła, to uznam to za naturalne zakończenie pewnego etapu. Tak jak napisała elson: "chusta odchodzi, ale więź i bezpieczeństwo zostaje".
Może tylko trochę mniej wygodnie będzie na początku (bo już nie tylko ja będę chciała decydować o kierunku marszu) :)
Najgorsze to że znowu mi się chce chusty (chwilowo nie mam, tyko MT), ciężko mi w MT więc w chuście jeszcze bardziej.
pokirało mnie. nie wiem co mi jest.
Moj Adas ma 20 mcy i wazy 11 kg i na szczescie dla mnie uwiebia byc noszonym a ja uwiebiam go nosic a plecy nie bola :) maz wola na mnie Pudzian :P
Mój ma 11 miesięcy i 13 kg :P
moge te 2 kg od Was pozyczyc :) to przestana mowic, ze moj za chudy :P
Dobrz :D
Wczoraj motałam 6 tyg Jule, normalnie jakie to lekkie :D :D
garlicgirl
26-07-2009, 14:21
Moj Adas ma 20 mcy i wazy 11 kg i na szczescie dla mnie uwiebia byc noszonym a ja uwiebiam go nosic a plecy nie bola :) maz wola na mnie Pudzian :P
u mnie podobnie :) a że nie gada jeszcze to się nie pytam jej o zdanie ;) chusty rulezzz. może jak mi kiedyś dzwiganie da w kość to zakończymy ten etap ale liczę, że okazjonalnie to jeszcze conajmniej z rok będziemy sie nosić!
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.