Zobacz pełną wersję : Problem z nocnikiem
Lucy van Pelt
10-07-2009, 18:28
Usiłuję uczyć mojego B. korzystania z nocnika. jak był mniejszy to nawet chętnie siedział i coś tam łapaliśmy. Ale teraz jest tragedia! Poza kupami, które robi na nocnik (jak pisałam w innym wątku - w spiżarni :hide:) nie ma siły utrzymać go na nocniku. Udaje się tylko rano dzięki współpracy z M. i różnym wygłupom, zabawianiu itp. (zwykle po nocy jest suchy więc zależy mi, żeby się załatwił na nocnik, bo sporo tego jest :)) ale potem już nie ma szans. Ucieka, nie daje się posadzić, płacze...
I nie wiem - próbować na siłę czy chwilowo olać temat i poczekać jeszcze?
Chociaż zależałoby mi na tym, żeby się nauczył przed przyjściem na świat rodzeństwa...
Edit: zapomniałam dodać, że dziś po bezskutecznej próbie posadzenia go na nocniku ledwie odwróciłam się po pieluszkę - było nasikane na łóżku!
u nas poskutkowało sadzanie Tośki na nocnik w .... wannie :)
i tak to działa do dzis bo nie sądzę żeby ta panna wiercipiętka wysiedziała na nocniku "na wolnosci". w wannie siedzi spokojnie, najczęściej pełna wspołpraca...
chociaz chyba trzeba będzie spróbowac za niedługo wyjsc z nocnikiem z wanny, zeby juz sama mogła siadac...na razie lata w majciochach i albo woła albo sama ją wysadzam bo juz załapałam kiedy/co ile mniej więcej trzeba.
aha no i zaczęła tak nocnikowac na kilka miesiecy zanim sie franek pojawił, ale w matkach gania od 2 tygodni.
U nas bylo podobnie - jak F. mial 9 miesięcy to wszystie kupki i dużo siśków lądowało w nocniku. Potem był totalny regres - tak jak piszesz - nocnik go "parzył". Mógł chodzic w mokrych majtkach i spodniach - nic mu nie przeszkadzało. Ja dałam spokój - ani nie miałam cierpliwości ani czasu na uganianie się za nim. Dopiero teraz jak młody ma prawie 2 latka udało sie :) Od kilku dni jesteśmy bez pieluch - młody sam woła siku i leci do łazienki (częściej robi do kibelka niż do nocnika). Oczywiście są wpadki i na noc jeszcze pielucha. Jutro pierwsza próba wyjazdu bez pieluchy - zobaczymy ;)
Jednym słowem mówiąc i tak jak to Linda pisze w swoim wątku - jak dziecko dojrzeje, to samo da znac. A jak go bedziesz zmuszac, to się zrazi i oboje sie unewrujecie tylko. Co jakiś czas próbuj znowu (możesz zamiast nocnika kupić mu podkładke na kibelek, niektórzy chłopcy prędzej łapią sikanie na stojąco).
Powodzenia i nie zrażaj się :)
Tak jak Dziewczyny piszą, nic na siłę i cierpliwości! Probujcie spokojnie co jakis czas, zeby chlopak nie czul presji :)
Mi sie trafił współpracujący egzemplarz, nigdy nie było problemu z sadzaniem na nocniku, czasem tylko, kiedy jej akurat nocnik nie pasuje pokazuje na kibelek i mowi "TU!" - posadzona robi co trzeba ;)
muszka12
28-07-2009, 22:24
Usiłuję uczyć mojego B. korzystania z nocnika. jak był mniejszy to nawet chętnie siedział i coś tam łapaliśmy. Ale teraz jest tragedia! Poza kupami, które robi na nocnik (jak pisałam w innym wątku - w spiżarni :hide:) nie ma siły utrzymać go na nocniku. Udaje się tylko rano dzięki współpracy z M. i różnym wygłupom, zabawianiu itp. (zwykle po nocy jest suchy więc zależy mi, żeby się załatwił na nocnik, bo sporo tego jest :)) ale potem już nie ma szans. Ucieka, nie daje się posadzić, płacze...
I nie wiem - próbować na siłę czy chwilowo olać temat i poczekać jeszcze?
Chociaż zależałoby mi na tym, żeby się nauczył przed przyjściem na świat rodzeństwa...
Edit: zapomniałam dodać, że dziś po bezskutecznej próbie posadzenia go na nocniku ledwie odwróciłam się po pieluszkę - było nasikane na łóżku!
Przeczytalam to co napisałaś i ak jakbym czytała własną historię :) ma m ten sam problem ze swoim smykiem. Mam wrażenie jakby bał się nocnika, i zaraz po nieudanje próbie posadzenia na nocnik robi siusiu oczywiście na podłogę albo na trawę. Majtki mokre raczej nie przeszkadzają. Widzę tylko, że stoi szeroko, żeby nie nasikać sobie w buty. Dzisiaj kupiłam niedrogi nocnik z melodyjką i może się uda, jakby co to napiszę :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.