Zobacz pełną wersję : Wirus chusty :)
truscaffka
03-07-2009, 16:38
Zainfekowałam już 3 znajome chustami :):bliss:
W mojej okolicy do tej pory byłam ja i jeszcze jedna mama, w tej chwili jest nas już 4 - czyli wzrost o całe 100%
I jeszcze jedna kumpela z Poznania też wpadła po uszy.
I moja młodsza siostra już się zapowiada, że będzie chustowa, jak tylko się o drugiego potomka postara (pierwszy potomek już za duży)...
Normalnie dumna jestem z siebie - zwłaszcza, że ja o tych chustach tak realnie mówiłam - i o plusach i o minusach, bez zbędnego fanatyzmu, bez narzucania się z tematem...mimo to, babeczki połknęły haczyk, haha!! Fajnie, naprawdę się cieszę :applause:
Tak się musiałam tu Wam pochwalić...
:)
a niby nie sezon na infekcje
super... najbardziej pewnie dzieci zainfekowanych zadowolone
:applause:
nielatwo zarazic tak, zeby zainfekowani sie cieszyli :)
gratulacje:D ja też się staram zarażać ale nie namawiać na siłę, po prostu uśmiech Nellki w chuście działa cuda:D
fajnie :) to taki przyjemny wirus :)
Prątkuj dalej kochana!:lool:
Mayka1981
05-07-2009, 13:52
hehe do mnie też się dziewczę odezwało że od koleżanki o mnie i chuście słyszała - no i będziemy się chustować jak już sobie coś kupi:applause:
kongratulejszyn:hello:
Biedronka
05-07-2009, 13:59
super , gratuluje i kolejnego wirusowania :lol:
Zarażaj dalej bo to taki fany wirus! ja tez zarażam :duh: ;-)
zarażanie tym wirusem stało się niemalże moją misją życiową :P ja mam na razie na koncie dwie zamotane z sukcesem, jedną, co cały czas usilnie stara się przekonać córę do chusty i żałuje, że córa oporna i jedną, która przyszłego chuściocha spodziewa się późną jesienią.
ale na tym z pewnością nie koniec :twisted:
Ja mam jedną zarażoną na koncie ;-)
Ja też wszystkich zarażam. Cała rodzina jest zachwycona, a przyjaciółka niedługo rodzi i na pewno będzie się chustować :)
ja mam trzy zarazenia na koncie...jedna z nich wlasnie wywiozla dwie z trzech (!!!!) moich chust do Polski....znaczy sie pozyczyla, ale wiecie jakie to uczucie....:frown
Ja zaraziłam koleżankę, która jeszcze nie ma dziecka ale starają się intensywnie(w sobote idziemy do nich na wesele), jest zachwycona chustami i wszystkim znajomym w pracy opowiada o tym wynalazku a mój mąż namawia kolege z pracy, któremu niedawno urodziła sie córeczka na chustę :)
anmuszka
06-07-2009, 12:30
Gratulacje! ja na razie zarażam przyszłe mamy bo wsród znajomych sa 3. moj maz nie chce uczestniczyc w zarazaniu bo na razie do tego zeby sam sie zachustowal trudno go przekonac
Fajnie,że tak łatwo "zarażasz" :D Ja po moim osiedlu krążę już tak długo i nic...żadna mama mnie nie zaczepiła :mad Inni,to i owszem,ale mamuśki nie reagują... Nawet dwie moje sąsiadki,które od niedawna mają maluszki,jakoś nie zauważają tematu :frown
Ale mam na sumieniu kogoś "zarażonego" z rodzinki :)
dorcik81
10-07-2009, 21:31
zazdraszczam takiego skutecznego zrażania:ninja: moje wirusy to chyba na jakiś mało podatny grunt padają:hide:
:)
Jedna zainfekowana to chyba nawet dostała piękną chustę? :)
i... tatę od razu zaraziła :)
zarażanie tym wirusem stało się niemalże moją misją życiową :P :twisted:
Moja chyba też choć doświadczenia mam mało ;-)
My na codzień ukochaliśmy miętusie i tą zarazom prądkujemy :hide:
Narazie mamy na koncie dwie i ciut... Zaraziłam koleżanke która opiekuje się roczną Hanią a ona zaraze posłała jej rodzicom i kupili miętusia Lanny Lamb i noszą się na śląsku ;P Następna ratorośl dorasta do MT
A dzis miałam "wykład" w sklepie dziecinnym i umówiłyśmy się z panią że zdobęde więcej informacji o producentach...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.