PDA

Zobacz pełną wersję : Witam - a to wszystko przez meza... :P



Hainaut
28-06-2009, 15:39
Witam, trafilam na to forum w zasadzie nieco przypadkiem poszukujac informacji nt. wielorazowych pieluszek i wanienki Shantala.
Na dniach urodzi nam sie corka i moj maz jakies pare miesiecy temu zaczal mnie przekonywac, ze:
1. beda pieluszki wielorazowe
2. dziecko ogolnie ma byc wychowane bio-
3. do tego postawil mnie przed faktem dokonanym, ze istnieje taki wynalazek, ktory trzeba kupic do noszenia -kawalek materialu i poszlismy do sklepu i zamowilismy Babilonie (chyba Slen, ale nie pamietam dokladnie)
4. wyciagnal mnie na spotkanie demonstracyjne nt. pieluszek wielorazowych i teraz na pewno bedzie nas ciagac na spotkanie pokazujace jak sie uporac z chusta.
Aha, maz jest pielegniarzem, stad sprawy opieki nad dzieckiem nie sa mu obce, w przeciwienstwie do mnie na razie. :oops:

rzufik
28-06-2009, 15:40
wow :omg: taki mąż to skarb!!
witaj i rozgość się :D

lillyofthevally
28-06-2009, 15:44
witaj :)
sama do chust się przekonasz :thumbs up:

apetyt rośnie w miarę noszenia ;-)

marimama
28-06-2009, 17:34
Witajcie :hello: chusto-pieluszko-rodzinko :D

kulka37
28-06-2009, 18:36
Witajcie!Ale masz dobrze z takim mężem:-)Wkrótce i Ty będziesz specjalistką od wszystkiego co związane z dzieckiem.Dużo dobrego:D

Mayka1981
28-06-2009, 19:04
skarb nie mąż:applause:

czuj się jak u siebie, szybko nadrobisz to czego nie wiesz, to skarbnica wiedzy jest...:thumbs up:

marysiamp
28-06-2009, 19:07
super, moze nie bedziesz musiala tyle co wiekszosc z nas namawiac meza na kolejne chusty :)

truscaffka
28-06-2009, 19:51
ale masz fajnego, uświadomionego męża!! no i witaj (cie) ! :)

larwunia
28-06-2009, 20:39
Hej, a to faktycznie niezły rodzynek się trafił :lol:

stonesik
29-06-2009, 10:53
A ja zawsze marzyłam o mężu kucharzu ( do czasu kiedy urodziłam pierwszego syna - pięlęgniarz super sprawa):thumbs up: A mam mechanika:frown Tylko Ci pozazdrościć!!

Hainaut
29-06-2009, 11:55
A ja zawsze marzyłam o mężu kucharzu ( do czasu kiedy urodziłam pierwszego syna - pięlęgniarz super sprawa):thumbs up: A mam mechanika:frown Tylko Ci pozazdrościć!!
hehe, moj wlasnie podbil moje serce tym, ze uwielbia gotowac (jak ma czas), a jego zawod okazuje sie dla nas bardzo praktyczny, gdyz od poczatku ciazy dzien w dzien musze brac podskorne zastrzyki. I robi mi je wlasnie maz.
Mechanik tez niezly i praktyczny zawod, my niestety nawet prawa jazdy nie mamy...