PDA

Zobacz pełną wersję : początki choroby chuścicznej,czy Wy też tak macie?



kulka37
21-06-2009, 21:56
Zaczynam mieć paranoję.Na każdy kawałek szmaty patrzę pożądliwie pod kątem"nośności".Dziś pożerałam wzrokiem duży tkany obrus u mojej kumpeli.Wypisz wymaluj kanga.Każda narzuta lub damska chusta jest oceniana wg kryteriów:na kółkową,na krótką wiązaną, itp.Leczyć to, czy cóś??

IwontaG
21-06-2009, 22:07
Tego się chyba nie da wyleczyc, momentami się zalecza :) wycisza, żeby potem dopaśc ze wzmożoną siłą ;)

agolej
21-06-2009, 22:07
ja za to wszędzie wyszukuję okazji chustowych, szkoda, ze budżet taki ograniczony mam ;)

kulka37
21-06-2009, 22:47
Okazje chustowe to moja druga zmora!A najlepsze jest to,że czasem chusta za np.500zł też wydaje mi się okazją.Jak nic sfiksowałam

zuzab
22-06-2009, 01:17
ja jak widac chustonowka, ale dzis ugryzlam sie w jezyk zeby nie powiedziec do meza:"zamotalam Lidke w fotelik" i powiedzialam:"zawiazalam Lidke w fotelik"... ;)
mam juz co najmniej 10 chust o ktorych marze... a to tylko takie w granicach moich mozliwosci, szkoda tylko ze mozliwosci to na razie jedna z tych 10ciu... niestety...
i chetnie bym zalozyla do czarnego stroju swoja turkusowa natke, nawet bez dziecka, ale troche za dluga... ;)

madziuchna23
22-06-2009, 14:00
Okazje chustowe to moja druga zmora!A najlepsze jest to,że czasem chusta za np.500zł też wydaje mi się okazją.Jak nic sfiksowałam
hehe tak to jeszcze nie mam dla mnie 500 zł to jeszcze z dużo :) ale w sobotę w ikea to jak dopadłam materiały to też od razu do jakiego by to się noszenia nadało :) a najgorsze, że nie mam możliwości namówienia męża na jeszcze jakąs chustę (a mam tylko 3)