Zobacz pełną wersję : wełna vs pul
magnolia
13-06-2009, 17:57
No więc jako się rzekło wypróbowuję pieluszkowanie bez pula. Dziś byliśmy na zakupach dłuższych no i mały z nami. Nie miałam możliwości za bardzo przebrać go przez prawie 4 godziny (właściwie to chciałam też wypróbować jak to będzie). Na sobie miał pieluchę szytą formowaną z wkładem z mikrofibry i bambusa i polar od pupy, a na to handmejd otulacz wełniany. No i po tych niespełna 4 godzinach zero przecieku, zero mokro, zero wilgotno!!! A najważniejsze na pupie żadnego zaczerwienienia. Miał na to bodziaka i spodnie, więc nacisk też był. Sporo czasu również spędził w foteliku samochodowym. Po tylu godzinach w pulu zdarzało się, że pupę miał trochę czerwoną. Poza tym jak pul przecieka, to już na całego, czyli ubranko mokre. Jakby wełna zaczęła puszczać, to jest jedynie lekko wilgotne. Myślę, że po kolejnej godzinie pewnie zaczęłoby wilgotnieć. I tak trochę małego przetrzymałam :hide: Tak więc chyba jednak ta wełna da radę nawet w ekstremalnych warunkach :jump: Następnym razem popróbuję z gatkami storchenkinder :lool:
Magnolio! Mam takie samo zdanie na temat wełenki! Uwielbiam ją, a pule są na sytuacje awaryjne. W Boże Ciało miałam okazję się przekonać. Mała miała formowankę bambusową z dodatkową wkładką konopną i na to gatki storchenkinder, miała to wszystko na sobie ok 4-5godz i przebieram, a tu dokładnie to co u Ciebie. Żadnych przecieków, pupcia bez zaczerwienień, wszystko super. Tylko mój otulaczyk jest sfilcowany-trafił do pralki na 60st., trzyma na mur beton, skurczył oczywiście z rozmiaru M do Ski, musiałam go nieźle ponaciągać, ale teraz przynajmniej żadnych kuracji lanolinowych nie muszę robić :lool: Polecam wszystkim wełenkę! I nie tylko otulacze, ale i ubranka też!!
Dziewczyny, ja właśnie szperam w Forum i sklepach online za otulaczami, już byłam zdecydowana na PULa, ale może w takim razie wełenka. Tylko mam pytanie praktyczne - co z takim otulaczem po zmianie pieluchy? Trzeba od razu prać? Ile takich otulaczy trzeba mieć, żeby starczyło przy praniu co 2-3 dni? Mam całą stertę tetrówek kupionych przez teściową i chciałabym stopniowo rezygnować z pampersów.
mamy otulacze z wełny i szorty z wełny (długie i krótkie).
otulacze np.:
http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=9&id=71&ec=0
szorty np:
http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=9&id=64&ec=0
wełniane gatki pierzemy wtedy kiedy przemiękną albo brzydko pachną (mi tak co trzecią zmianę pieluchy, wiec fajnie nie było :roll: ).
najlepiej w szamponie do wełny ręcznie pod kranem,co jakis czas lanolinuje się je płynem do kuracji lanolinowej czyli uszczelnia.
a ile? hmmm... biorąc pod uwagę długi czas schnięcia to więcej niż otulaczy poliestrowych.
tu masz opis prania i lanolinowania:
http://www.ekobaby.pl/ep_pralnia.php
magnolia
15-06-2009, 09:20
ja piorę szorty tak co 10 dni średnio, mam 2 pary i spokojnie wystarczają - jedne na dzień drugie na noc, lub na przemian jak się znudzą. W zasadzie mam pula na wypadki awaryjne, ale ostatnio prawie się nie zdarzają. Z tym że mój mały większość kup do nocnika. Przy mlecznych to może trochę inaczej wyglądać :lol:
Dzięki dziewwczyny.
Hmm, to może kupię na próbę ze dwie wełenki i ze dwa PULe albo otulacze bawełniane Imse VImse.
W Ekobaby są otulacze one size, ciekawe jak się sprawdzają. Chyba się na nie zdecyduję.
Super dziewczyny, ja też zamierzam popróbować z wełną i właśnie gryzło mnie, czy wełna dobrze trzyma jak dzIecko jest poubierane i jeszcze do tego na przykład zapakowane w chustę ... :thumbs up:
Moja mama jak przebiera alka od razu wrzuca otulacz wełniany do brudów :roll: To bz sesnu jak ma schnac tydzien zeby go raz zalozyc... Na wełnie nie rozwijąją się bakterie, producenci zalecają żeby otulacze "wietrzyć", a prać jak sie zabrudzą. Muszę sobie zrobić ze dwie wełenki, ale ostatnio niemam wolnych mocy przerobowych, wszystko co robie od razu od nas wychodzi :?
Również polecam wełnę. Ale przy malutkim niemowlaku trzeba mieć więcej otulaczy, jeden PUL na wszelki wypadek, bo wełna długo schnie, a kupy przecież są często i płynne... Zamiast PULa polecam polar, mam np taki otulacz i bardzo dobrze się sprawdza (mamy już drugi rozmiar, ani razu nie było przecieku, chociaż jest zrobiony z jednej warstwy polaru). http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=10&id=169&ec=0
PUL niby oddycha, ale mnie się wydaje, że dziecku w nim źle, że się odparza :( Dlatego używam Pula bardzo rzadko i na króciutko albo jak mam wszystko inne w praniu.
Zamiast PUla polecam otulacz z mikrowłókna, taki: http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=10&id=118&ec=0
Bardzo mi odpowiada, tylko koniecznie kup o rozmiar większy od tego, który nosi dziecko, one rzeczywiście mają malutką rozmiarówkę.
To faktycznie rezygnuję z PULa, szczególnie, że mała ma prawie ciągle odparzoną pupinę. Dlatego m.in. zainteresowałam się otulaczami z wełny.
odnośnie prania wełenki, to ja piorę tylko przy silnych zabrudzeniach tzn. jak kupka wypłynie (a my mamy mleczne jeszcze długo długo...), a jeśli jest delikatnie wilgotny to wietrzę. Także w ciągu dnia korzystamy tylko z wełenki, a nocą wełenka się wietrzy a na pupkę jakieś AIO lub kieszonka. PULe mam ale tak na wszelki wypadek. Herbal tak odnośnie PULa on naprawdę oddycha! No nie tak jak wełna, ale oddycha :lool: Dlatego dobrze mieć z zapasie choćby 2 pule.
a o praniu wełenki tu można poczytać: http://www.ekobaby.pl/ep_pralnia.php
W Ekobaby są otulacze one size, ciekawe jak się sprawdzają. Chyba się na nie zdecyduję.
ja z nich korzystałam od samego początku i bardzo je lubiłam (do czasu aż nie pokochałam wełenki). Świetnie leżą zarówno na małej pupce noworodka jak i na dwulatku-wiem o czym piszę, widzę to codziennie. I schną migusiem, szybciej niż PUL imse vimse. Tylko rzepy głośne, ale mnie to nie przeszkadzało no i cena na prawdę ok za otulacz One Size.
OT patrzę na Twój podpis i nie wiem co powiedzieć... :oops: Cieszę się z Tobą, że wreszcie się udało! I Twoja Julcia jest troszeńkę młodsza od mojej Marty-Martunia z 11 kwietnia.
Karolaino
15-06-2009, 23:59
Ja też pokochałam wełnę i dlatego kombinuję, co by tu jeszcze sprzedać z moich pulowych zapasów. Gdybym teraz kompletowała wyprawkę postawiłabym na otulacze wełniane IV. To właśnie jego w połączeniu z bambuską i papierkiem lubię najbrdziej, dupinka Tymusia również :). Piorę je tylko w przypadku pobrudzenia w mydełku marsylskim lub takim zwykłym szarym mydle, nawet po kilku dniach nie czuję podejrzanego zapachu ;). Gatki Storchenkinder też są fajne ale z moich obserwacji wynika,że dłużej schną (choć i tak znacznei przyśpiesza ten proces wyciśnięcie nadmiaru wody do ręcznika) i słabiej trzymają. Jednak fakt faktem,że nie odważyłam się wrzucić mojej S-ki na 60 stopni, tak jak mamru :mrgreen: .
postawiłabym na otulacze wełniane IV. To właśnie jego w połączeniu z bambuską i papierkiem lubię najbrdziej, dupinka Tymusia również :). P
Patrzę w sklepach ale coś nie mogę ich znaleźć - możesz wrzucić linka?
Znalazłam coś takiego http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=9&id=72&ec=0 ale nie mogę się dopatrzeć rozmiarówki - jaki rozmiar na ile kg.
W Ekobaby są otulacze one size, ciekawe jak się sprawdzają. Chyba się na nie zdecyduję.
ja z nich korzystałam od samego początku i bardzo je lubiłam (do czasu aż nie pokochałam wełenki). Świetnie leżą zarówno na małej pupce noworodka jak i na dwulatku-wiem o czym piszę, widzę to codziennie. I schną migusiem, szybciej niż PUL imse vimse. Tylko rzepy głośne, ale mnie to nie przeszkadzało no i cena na prawdę ok za otulacz One Size.
OT patrzę na Twój podpis i nie wiem co powiedzieć... :oops: Cieszę się z Tobą, że wreszcie się udało! I Twoja Julcia jest troszeńkę młodsza od mojej Marty-Martunia z 11 kwietnia.
No to już wiem co kupuję na początek: One size +wełenki. Większe zapasy w przyszłym miesiącu, po dopływie gotówki ;)
Co do Julki - to warto było czekać długie7 lat, choć już czasem miałam strasze kryzysy i traciłam nadzieję na dotrzymanie ciąży, Julka była "zaskoczeniem" - zupełnie "niemożliwym" wg NPR ;) A teraz mały Cud jest z nami, a raczej ze mną - mąż dostał pracę daleko, i teraz czekamy na paszport dla małej, żeby znów być razem:)
Karolaino
16-06-2009, 10:37
Otulacze Imse Vimse są bardzo podobne do tych, które wyszukałaś!Mają tylko gumkę przy nóżkach, która lepiej się sprawdza jeśli chcesz je stosować z pieluszkami składanymi np tetrą. Tutaj masz linka:http://www.pieluszkarnia.pl/p45,imse-vimse-otulacz-welniany.html
Na szczęście i przy NPR cuda się zdarzają :lol: , choć póki mój organizm mnie nie zaskoczył...może to i lepiej :wink:
A co sądzicie o takich na początek? Niższa cena niż za nowe, mogę wypróbować czy się dogadam z nimi ;)
viewtopic.php?f=88&t=19729 (http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?f=88&t=19729)
to właśnie o tym otulaczu IV pisała Karolaino! Na pewno się z nimi dogadasz :) Ja osobiście nie używałam wełenki IV bo mi się storchenkinder bardziej podobają, ale macałam i są cudowne w dotyku, więc bierz Kochana, bierz, bo jesteś pierwsza w kolejce :lool:
link raz jeszcze http://www.pieluszkarnia.pl/p45,imse-vi ... niany.html (http://www.pieluszkarnia.pl/p45,imse-vimse-otulacz-welniany.html)
Karolaino
16-06-2009, 13:50
Moim zdaniem jak najbardziej - super cena za niezniszczalne otulacze. Widziałam ten wełniany new born Imse Vimse, jest tej samej wielkości, co ich inne otulacze w rozmiarze S,więc spokojnie dociągniesz w nich do ok 8 kg, zwłaszcza jeśli wkładałabyś w środek np tetrę a nie formowanki. Tak to już jest z wełniakami IV dają ogromnie dużo możliwości regulacji. Tymek wskoczył w rozmiar S już przy wadze 3,5 kg a 14 kg Ignaś śmiga w wełniaczku o rozmiarze L (który teoretycznie pasuje tylko do 12 kg).
Tak się na nie napaliłam na te otulacze od Noriski, że nie zwróciłam uwagi na datę wysyłki :oops: I tak się zastanawiam - jak przyjdą, mała będzie miała prawie 3 miesiące, więc jak długo będę ich jeszcze używać? Czy faktycznie dociągną do 8 kg?
No i pozostaje pytanie, co przez ten miesiąc - może coś jeszcze wyszperam na bazarku albo będzie PUL one size. Czy to dobry pomysł??
Karolaino
16-06-2009, 20:25
wiesz, w takiej sytuacji to zdecydowanie lepiej,żebyś zainwestowała w rozmiar S (5-8 kg), myślę że warto zapłacić nawet za nówkę, bo u mnie ten otulacz jest w użyciu non stop a i schnie na słonku szybciutko!Moim zdaniem robi za trzy pule (o ile nie zostanie "zabrudzony" ;) )!
magnolia
24-06-2009, 18:59
Następnym razem popróbuję z gatkami storchenkinder :lool:
No i wyszliśmy na dłuższe spotkanie w storchenach, po powrocie do domu zaczeły przeciekać na szwie. Wełenka wytrzymała super, jednak nici nie (to tak jak z pulami, też te nieszczęsne szwy i gumki czasem puszczają:frown). Tak więc wytrzymały 2.5 godziny, chyba nie tak źle w sumie;-)
a używacie na noc wełenki? Bo ja zakładam storcheny i nie ma żadnych przecieków, ale... no właśnie. Pokusiłam się o nowe storcheny i jest ogromna różnica między tymi, które mam-czyli po upraniu 60st, a tymi nowymi. Te nowe też już miały przeprawę, bo zrobiłam kurację lanolinową całonocną a później gotowałam jakieś pół godziny, no ale mi przeciekły niestety. Chyba ugotuję jeszcze ze dwie zupki z gaci :mrgreen:
magnolia
26-06-2009, 15:50
w nocy z powodzeniem używamy handmejdów, znaczy używaliśmy jak nie było wysadzania i spokojnie wytrzymywały.
Wczoraj chciałam wypróbować te gatki do chusty, no i po dwugodzinnym spacerze wszyskto suche, bo mały zrobił psikusa i nie zsikał się wcale:p
dziewczyny, a co wkładacie pod gatki wełniane? formowanki tylko? czy pieluchy składane, czy wkładki same mogą być od biedy?
dziewczyny, a co wkładacie pod gatki wełniane? formowanki tylko? czy pieluchy składane, czy wkładki same mogą być od biedy?
"Od biedy" i same wkładki wystarczą ;) Jak mam kieszonki w praniu czy się właśnie suszą, to zdarza się, że wełniany otulacz wkładam na zwykłą, złożoną w prostokąt tetrę :)
magnolia
03-07-2009, 21:42
dziewczyny, a co wkładacie pod gatki wełniane? formowanki tylko? czy pieluchy składane, czy wkładki same mogą być od biedy?
Teraz jak lato jest to tetra w gatkach wełnianych to podstawa dnia! Fajnie jak złożona w origami, ale przy wiercącym i niewspółpracującym dziecku to juz tylko prostokąt pozostaje:)
No i mam rozwiązanie w końcu zagadki -co do chusty jak nie pul. Odpowiedź brzmi - teraz to nawet tetra i gatki ujdą bo dzieć przetał sikać w chuście - a jednak to prawda (oczywiście nie nosimy się po 3 godziny, mówię raczej o spacerze tak do 2 godzin:)
dzięki dziewczęta:) coraz bardziej mnie ta wełna kusi. odstraszają tylko kwestie pielęgnacyjne wełny
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.