pszczoła
13-06-2009, 16:31
...i pamiętam, jak na początku z wypiekami na twarzy wgłębiałam się w tajniki wiązań, rodzajów chust, firm, potem innych "nowości" typu EC, piorących orzechów, pieluch wielorazowych, 5 przemian itp.
Czasami myślałam sobie, że nigdy nie załapię nazw poszczególnych wiązań, zazdrościłam Wam, że potrafiłyście poznać chustę po fragmencie na fotce :lool:
A potem przyszedł czas na warsztaty chustowe, w moim domu nagle znalazło się pełno chust (a żadnej nie kupiłam :roll: ale jestem w ich posiadaniu legalnie i tymczasowo :!: ), a ja, mimo iż przecwiczyłam na Lence tylko kieszonkę i prosty plecak, nie umiałabym już bez chusty czy MT (bo w tym głownie noszę) zorganizować sobie sensownie dnia.
A wczoraj zachustowałam swoją koleżankę i jej dwumiesięcznego synka :applause: To mój taki namacalny "sukces", bo wcześniej opowiadałam znajomym o chustach i serdecznie je polecałam. A wczoraj czułam się jak specjalistka, ucząc kumpelę kieszonki :)
A śpiący na jej piersi maluch był dla mnie ukoronowaniem tego motania.
I tak się chciałam z Wami podzielić :mrgreen:
Czasami myślałam sobie, że nigdy nie załapię nazw poszczególnych wiązań, zazdrościłam Wam, że potrafiłyście poznać chustę po fragmencie na fotce :lool:
A potem przyszedł czas na warsztaty chustowe, w moim domu nagle znalazło się pełno chust (a żadnej nie kupiłam :roll: ale jestem w ich posiadaniu legalnie i tymczasowo :!: ), a ja, mimo iż przecwiczyłam na Lence tylko kieszonkę i prosty plecak, nie umiałabym już bez chusty czy MT (bo w tym głownie noszę) zorganizować sobie sensownie dnia.
A wczoraj zachustowałam swoją koleżankę i jej dwumiesięcznego synka :applause: To mój taki namacalny "sukces", bo wcześniej opowiadałam znajomym o chustach i serdecznie je polecałam. A wczoraj czułam się jak specjalistka, ucząc kumpelę kieszonki :)
A śpiący na jej piersi maluch był dla mnie ukoronowaniem tego motania.
I tak się chciałam z Wami podzielić :mrgreen: