PDA

Zobacz pełną wersję : Chustomama, Piekary Śląskie. Nocne dzień dobry.



Klaudia Fierka
03-09-2015, 01:30
Chciałam się z Wami po krótce przywitać. Jestem Klaudia, w maju skończyłam 18 lat. Zuzię urodziłam w styczniu tego roku. Obecnie ma 7,5 miesiąca, waży niecałe 6,5 kg, mierzy 62cm i jest przyklejona do cycucha :)
Nosimy się od kiedy Zuzia skończyła dwa miesiące. O chustonoszeniu pierwszy raz słyszałam na szkole rodzenia, a później od przemiłej znajomej ze szpitala.
Zamówiłam chuste Natibaby z allegro.pl i od razu zaczęłam próbować wiązać kangurka według instrukcji. Zaczynając przygodę z chusta, o chustonoszeniu nie wiedziałam praktycznie nic. Tylko tyle, że jest to noszenie dziecka w chuście. Nie korzystalam z niczyjej pomocy. Dopiero po opanowaniu kangurka dodałam się do grupy chustowej na Facebooku i zaczęłam skromnie się udzielać. Po opanowaniu innych wiązań i widoku zadowolonej córeczki zakochałam się w chustach. Teraz głównie siedzi w plecaku ciekawska. Wózka nie może widzieć. Nie ma dla nas dnia bez chusty.
Chętnie podzielimy się zdjęciami i relacjami. :)

marjen
03-09-2015, 03:05
witamy serdecznie :) no i gratuluję opanowania kangurka bez pomocy - ta sztuka nie zawsze się udaje :)

Alassea
03-09-2015, 08:58
Aaa witaj!! To ciebie widziałam wczoraj na Bytomskiej!! Mamy wspólną znajomą ;) Rozgość się, zapraszamy też do naszego lokalnego podforum Śląsk. I może kiedyś uda się jakiś wspolny chustowy spacer?
A do której szkoły rodzenia chodziłaś?
No i pięknie wiążesz plecak!

Klaudia Fierka
03-09-2015, 11:03
Aaa witaj!! To ciebie widziałam wczoraj na Bytomskiej!! Mamy wspólną znajomą ;) Rozgość się, zapraszamy też do naszego lokalnego podforum Śląsk. I może kiedyś uda się jakiś wspolny chustowy spacer?
A do której szkoły rodzenia chodziłaś?
No i pięknie wiążesz plecak!

To z pewnością byłam ja. :) Chodziłam na szkole rodzenia do poradni przy Piłsudskiego.
To moje pierwsze forum na którym istnieje, trochę czasu pewnie zajmie mi oswojenie się z tym. Wczoraj wieczorem właśnie dowiedzialam sie ze mnie widzialas i pytalas czy jestem na forum.*
Co do spaceru-z miłą chęcią się wybiorę. Mieszkamy parę bloków od siebie, więc to nie problem.

Klaudia Fierka
03-09-2015, 11:11
Teraz praktycznie cały czas wiąże plecak, Zuzi to najbardziej odpowiada. Mamie tak samo.
Wczoraj w parku jeszcze odwiazywalam i dociagalam bo miałam wrażenie że za bardzo mi wpadła.
A próby motania plecaka w terenie mamy już za sobą.
Jeszcze tylko nie miała wyciagnietych rączek.

Alassea, dziękuję za pochwałę. Taka dużo dla nas znaczy i jeszcze bardziej motywuje i nakręca do dalszego noszenia!