Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Wyciąganie dziecka z chusty na dworze...



truscaffka
08-06-2009, 22:19
Mam z tym problem i chętnie poczytam jak Wy to rozwiązujecie.
Otóż - wiadomo, że dziecko w chuście (myślę tu o niemowlęciu) jest ubrane lżej i cieniej po to, żeby mu nie było tam za gorąco. I wszystko fajnie dopóki ono sobie w tej chuście jest cały czas. Ale ja bym czasem podczas spaceru chętnie wyjęła małą choćby na karmienie, żeby mojej starszej nie psuć zabawy ciągnąc ją do domu "bo siostra głodna", ale boję się, że młodsza mi po prostu zmarznie i przeziębi się.
Co mam robić - brać na spacer większy plecak z kocem, cieplejszymi ubrankami i po prostu zaraz po wyjęciu małą ubrać ją cieplej? Czy podczas tego wyciągania rozgrzanego kochanego ciałka z chusty ona mimo wszystko nie złapie jakiejś infekcji? A z drugiej strony - no żal mi mojej starszej córci - dzisiaj zepsułam jej zabawę, bo młodsza obudziła się jakoś szybciej, zaczęła płakać i widowisko było na całą wieś - starsza rycząca, że nie chce do domu, młodsza wijąca i miaucząca w tej chuście...Tak to odeszłabym gdzieś na boczna ławkę, wyjęłabym ją, nakarmiła, przewinęła, poczekała, aż mała sobie pofajta nóżkami trochę, i wsadziła z powrotem do chusty i po sprawie...
Jak Wy to robicie?

Gwoli wyjaśnienia - moja młodsza kończy teraz 4 miesiąc...

Stivel
08-06-2009, 22:21
ja biorę rozpinany sweterek/bluzę i najpierw uwalniam z chusty górną częśc ciałka która ubieram a potem nóżki - dodatkowo przy karmieniu okrywam chustą jak kocykiem.

brikola
08-06-2009, 22:32
ja też zawsze miałam jakiś sweterek rozpinany i zakładałam na małego po wyjęciu z chusty. Jak Karmiłam to przykrywałam małego chustą. Latem brałam do torby zawsze jakiś cienki kocyk i rozkładałam na trawie. W to lato już będzie prościej bo młody już duży

darijah
08-06-2009, 22:38
Albo poluzować chustę na tyle by mała była cały czas opatulona materiałem a można było manewrować i nakarmić.

Budzik
08-06-2009, 22:44
Prawdę mówiąc, to nie zdarzyło mi się, żeby na dworzu musiała wyciągać z chusty. Wychodziłam, jak dziecko było przewinięte i zatankowane pod korek, na spacerze zasypiał i zawsze wyrabiałam się z powrotem przed pobudką ew. przed włączeniem syreny. A spacery takie 3-godzinne mieliśmy.
A może byś spróbowała karmienia w chuście, bez wyjmowania?
Swoją drogą rozpinany sweterek ew. cienki polarowy kocyk do przykrycia malucha (ja mam taki nieco grubszy i niewiele większy od tetrowej pieluszki) też by załatwił sprawę, bo i przykryć można i podłożyć pod dziecko przy zmianie pieluchy czy na trawkę...

visenna2
09-06-2009, 08:44
Kocyk brałam. Albo, niestety, wracałam do domu po 40 minutach, przez co znienawidziłam spacery (tak jak u Ciebie - starsza wyła bo nie chciała do domu, młodsza wyła bo głodna).

kakot
09-06-2009, 09:59
nosiłam w kółkowej :D (bo wiązanek w tym wieku dziecka nie znałam, ech, prehistoria) i to była jedna z jej zalet: żadnego wyjmowania do karmienia

paskowka
09-06-2009, 10:10
Mi się zdarzyło ze dwa razy karmić na dworze, raz wyciągnęłam młoda z chusty i od razu ją tą chustą owinęłam, przykryłam, a przy okazji przykryłam sobie pierś, która ją karmiłam. Drugi raz rozluźniłam chustę, przełożyłam młodej nóżkę i ułożyłam jak do kołyski. Ale cienka bluza i kocyk to dobry pomysł.

anmuszka
09-06-2009, 11:01
My tez mamy za soba pierwsze karmienie na zewnątrz. Ale było tak gorąco że przykryłam tylko dziecko chusta. Ale myśle ze ten patent z dodatkową bluzeczką jest super. Ja nie biorę kocyka. Mam nadzieje ze chsuta wystarczy a do przewijania czy polozenia dziecka mam taki przenosny przewijak.

natasszzka87
09-06-2009, 11:03
Ja luzuje wiązanie na tyle, że dziecko mogę przystawić do piersi :D bądź choć to jest rzadkością mam ze sobą sweter zakładam a chustą okrywam. Myślę, że Ola będzie w stanie wyjaśnić jak zmienić wiązanie do karmienia, na warsztatach pokazywała :)

sil (377)
09-06-2009, 11:38
Ja najczęściej wiązałam w 2x i po prostu w czasie spaceru wyjmowałam pierś i karmiłam. 2x ma to do siebie, że boki są " nie omotane" i ręką łatwo dostać się do piersi. Jeśli karmiłam prawą, to prawą ręką mogłam pierś podtrzymywać, żeby młodemu było wygodniej.

rebelka
09-06-2009, 13:17
Sporadycznie wyjmowałam małego z chusty na karmienie i wtedy tylko okrywałam go chustą, po kilku minutach chustę traktowałam jako kocyk lub hamak (ale to latem było) i tam go kładłam bez dodatkowego ubranka.

Mayka1981
09-06-2009, 22:47
raz mi się zdarzyło - młody była faktycznie zgrzany więc mocno poluzowałam chustę i ją nim przykryłam - nosiłam wtedy w kieszonce...

manna
14-06-2009, 22:04
Ja też okrywam chustą. Najczęściej jednak noszę dodatkowe ubranka tak na wszelki wypadek

franciszka
15-06-2009, 00:35
Kilka razy leciałam z Młodą do samochodu, żeby ją nakarmić :D
Ale dwa razy karmiłam zamotaną w 2x.... Zobaczyłam, że można karmić w 2x na jakimś filmiku na "yutube" i w końcu odważyłam się spróbować... W sumie to nic trudnego.... tylko dziecko trzeba przez poluzowanie węzła opuścić wystarczająco nisko, by sięgało do cyca... No i przydaje się pieluszka - przynajmniej mi się przydała, bo jak zwykle ciśnienie dało znać o sobie :mrgreen: A :baby: szczęśliwe, bo najedzone :mrgreen:

dagis
15-06-2009, 00:40
o mamo
wyrodna matka ze mnie
wy sie w czerwcu martwicie o zimno ?

ja kurcze zima sie nad tym srednio zastanawialam - okrywalam troche chusta i swoja kurtka i tyle

teraz wogole nie widze problemu

przeciez chusta jest dosc dluga - da sie nia okryc malucha - choc ja osobiscie nie widze wielkiego powodu bo az tak super zmimno to nie jest.

slonetshko
15-06-2009, 16:29
Luzuję i karmię w chuście

Wcześniej tylko okrywałam chustą

basiaT
15-06-2009, 16:50
u nas chusta poza swoją podstawową funkcją służy właśnie za okrycie i zakrycie :bfing: