Zobacz pełną wersję : Dzieć nie chce się u mnie chustować
Mamy mały problem, syn nie lubi być u mnie wiązany, wytrzymuje maksymalnie pół godziny potem się wierci i denerwuje. Moje spacery kończą się na tym, że wyciągam kluska z chusty i niosę na rękach. Jak się przytuli to jest już spokój. Myślę, że ten problem jest tylko u mnie, bo u taty mały jest spokojny. Czy to minie? Może ja coś źle robię? Chociaż wydaje mi się, że wiązanie w końcu mi wychodzi. A może pozycja mu nie odpowiada? Nosimy się z przodu, jestem w trakcie nauki wiązania plecaka.
Różne dzieci mają humory. Mój synek na przykład nie lubi jazdy na plecach - u nikogo mimo, że wtedy lepiej widzi. Jak tylko ładowałam go na plecy w nosidle albo podnosiliśmy się z kanapy, żeby zawiązać plecak - od razu była rozpacz i wierzganie. U męża to samo - choć on odmówił chustowania i używał tylko nosidła. Z przodu zupełnie nie było problemu, przytulał się i zasypiał cały szczęśliwy. Ma teraz 15 miesięcy, a niechęć do jazdy na plecach od zawsze. Co też ciekawe, uwielbia jeździć na barana u taty, więc to nie kwestia lęku wysokości. Mój starszy nigdy nie przekonał się do chusty. Raz na ruski rok, kiedy był już bardzo zmęczony, pozwalał się wkładać do nosidła, ale nie dłużej niż na 15-20min.
Ale jeśli boisz się, że to Ty coś robisz źle, to umówcie się całą rodziną z doradcą - może mąż np. lepiej i bardziej równomiernie dociąga chustę albo inaczej układa nóżki synka i to bardziej małemu odpowiada.
Mąż nie potrafi wiązać, więc ja na nim chuste wiąże. U niego syn zawsze uśnie, jest spokojny i uśmiechnięty, a u mnie kombinuje jak wyjść. Może to też przez brzuch i biust? Mąż płaski, a ja nierównomierna.
Kto wie, chociaż ja swojego nosiłam z przodu do piątego miesiąca ciąży i ani brzuch ani biust mu nie przeszkadzały - ale różne są dzieci.
Zobaczysz, czy na plecach będzie to samo.
rodzynka007
17-07-2015, 14:00
u mnie mlodszy tez sie denerwuje szczegolnie wtedy jak jest na plecach i u taty...znalezlismy sposob na to dajemy my do reki albo kabanosa, albo chrupki i zapomina o wrzasku i wierceniu sie, chyba ze sie skonczy jedzenie i wyciaga reke po kolejny kasek ;)
nie wiem czy braliście to pod uwagę rodzynka ale jedzenie w chuście może być b. niebezpieczne
rodzynka007
17-07-2015, 14:43
dlaczego moze byc niebezpieczne ? starszy tez zawsze cos wcinal jak byl na plecach mlodszy tez, nie mialam jeszcze zadnej akcji z zaksztuszeniem sie lub cos w tym rodzaju. Jedyne co na minus to ze zawsze koszulke na plecach mam brudna :/
U nas ostatnio bunt nosidłowy, jeśli daję wybór to zawsze wybiera chustę i nie marudzi... przy próbie włożenia w nosidło na plecach jest spektakularny bunt z kopaniem... a po włożeniu spokój i dobry humor, myślę że w chuście jej wygodniej, choć w nosidle również zasypia :) to mogą być szczegóły, spróbuj innego wiązania u nas np. pp jest dla Małej nie do przyjęcia...
jak w domu lub na spacerze jestem ja i M to Leo zawsze wybierze tatę do noszenia. Pojawiło się to ze 2 mce temu i koniec- u mnie wierzga i ryczy u taty spokój.
Teraz od tygodnia jestem sama z synkiem u rodziców i w tuli na plecach spędza większą częśc czasu (idę 4 zęby na raz i nie chce wcale chodzić tylko kaze się nosić), więc może i u was to jakiś etap i za niedługi czas wszystko się zmieni
Właśnie zakrztuszenie mam na myśli, 100 razy moze nic nie być a w razie 101. masz na reakcje o tyle mniej czasu ile Ci trzeba by odmotac
nadaję z tel
kornflejka
17-07-2015, 18:08
Zgadzam się, że zakrztuszenie w chuscie może być niebezpieczne, ale z drugiej strony to nie raz dałam mojemu synowi ciastko czy owoc jak siedział u mnie na plecach. A Ty żuku nigdy nie dałaś czegoś do jedzenia dziecku w chuscie? Albo pić?
Co do pytania założycielki wątku,to nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko, ani czy karmisz piersią, ale jeśli tak to może skoro nosisz z przodu to go zapach mleka go za bardzo kusi i chce mu się jeść?
Mały ma ponad 10 miesięcy i jest karmiony piersią. O tym zapachu też pomyślałam przez momebt, bo niejednokrotnie próbuje mnie rozebrać w chuście.
Zgadzam się, że zakrztuszenie w chuscie może być niebezpieczne, ale z drugiej strony to nie raz dałam mojemu synowi ciastko czy owoc jak siedział u mnie na plecach. A Ty żuku nigdy nie dałaś czegoś do jedzenia dziecku w chuscie? Albo pić?
Co do pytania założycielki wątku,to nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko, ani czy karmisz piersią, ale jeśli tak to może skoro nosisz z przodu to go zapach mleka go za bardzo kusi i chce mu się jeść?
właśnie widzicie bo ja nie chciałam złośliwie- chciałam poskreślić że takie coś jest bo może nie każdy wziął to pod uwagę. i każdy sam w swoim sumieniu powinien przemyśleć 'co by było gdyby'.
a ja akurat w chuście nie dawałam ale w nosidle zdarzało się. choć nie często.
Podpisuje się pod buntem chustowym niestety:frown Ola prezy sie i placze w domu w pp i kieszonce.Na spacerze jeszcze da rade, najlepiej w plecaku z koszulka. W
W sumie mloda bardziej preferuje przod. Licze ze to minie bo juz mialam kupowac fajna krocizne a tu klapa.
moja dzisiaj sie buntowala, mam nadzieje, ze kwestia upału. z przodu calkiem nie chce sie nosic, tylko plecy ;)
Tez nie wiem ile się jeszcze ponosimy.. Mała ma 13 mies. zaczyna chodzić. Najwygodniej nam w mei tai i kółkowej. A i tak wychodzę z nią głównie jak jest śpiąca. Lubi spaćnoszona ale jak się wyśpi to od razu wyrywa się na nogi i ciągnie mnie za palca z reguły w przeciwnym kierunku niż ten który mi odpowiada:)
HoliPoli
17-07-2015, 22:21
moja dzisiaj sie buntowala, mam nadzieje, ze kwestia upału. z przodu calkiem nie chce sie nosic, tylko plecy ;)
A u nas zgoła odwrotnie. Na plecach się buntuje a z przodu zaraz zasypia. A ja tak bym chciała, żeby plecy polubiła... byłoby mi o wiele prościej
Podsumowując Anno musisz poeksperymentować i znaleźć najlepsze dla was wiązanie, chustę lub nosidło... :)
Czy niechęć do noszenia w chuście omże mieć coś wspólnego z wzmożonym napięciem mięśniowym?
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.