PDA

Zobacz pełną wersję : jak dziecko reaguje na chustę



dorcik81
22-05-2009, 13:29
długo się zastanawiałam,czy napisać tego posta.jeśli ten temat już był to przepraszam :oops: ,jeśli nie zapraszam do podzielenia się doświadczeniami :)
noszę już tą moją Patryskę od pewnego czasu i zauważyłam,że ona doskonale kojarzy chustę.
jak tylko widzi,że wyciągam naszą szmatę na jej małej buźce pojawia się śliczny bezzębny uśmiech :D
wymachuje rączkami i nóżkami i najnormalniej w świecie cieszy sie i to widac.
na początku myślałam,że mi się wydaje,że sobie tą jej radość usiłuje wmówić, ale skoro inni to widzą
krótko mówiąc moje dziecko jest szczęśliwe i ja też :)
a jak jest u Was? czy Wasze pociechy też w jakiś sposób reagują na widok chusty?

Budzik
22-05-2009, 13:30
a jak jest :) u Was? czy Wasze pociechy też w jakiś sposób reagują na widok chusty?
Owszem, ostatnio - ucieka :hide:

kamaal
22-05-2009, 13:32
Wątek już był, kiedyś. (odezwało się chustopróchno)
Moge ci powiedzieć jak moje dziecko reaguje na chustę. Ucieka :lol: :lol: :lol:
No chyba, że akurat ktoś inny próbuje zawiazac swoje dziecko w naszą chustę :wink: :lol:

dorcik81
22-05-2009, 13:37
hmmm...jakoś nie zauważyłam,żeby uciekała :lol:
wręcz przeciwnie :wink: :D

dariazv
22-05-2009, 13:53
moja juz dlugo nie jest noszona w wiazance. Ostatnio wyciagnelam chuste bo robilam zdjecia zeby wystawic ja na sprzedaz. Mala przyniosla mi chuste i pytam czy ponosic sare a ona kiea glowa ze tak. Zawiazalam niezdarny plecaczek a ona cala uradowana pokazuje mi drzwi i krzyczy go go.

maminka
22-05-2009, 15:15
również zauważyłam, że jak wyciągam chustę, to mały zaczyna się cieszyć i machać rączkami, mam nadzieję, że mu się nie znudzi :-)

Mary-Anne
22-05-2009, 17:53
Mój dwuletni Ignacy na hasło "choć do chusty" jest skłonny rzucić absolutnie wszystko. Czasm też sam chustę przynosi. Szkoda, że mama teraz niedysponowana.

miedziana
22-05-2009, 18:09
U nas różnie... myślę, że to się zmienia z wiekiem ( dziecka oczywiście ;).. od kiedy zaczął chodzić, to nawet na rękach na chwilę nie chce być, co tu dopiero o chuście mówić :) Ale obecnie jest chory, obolały i osłabiony i JEDYNIE w chuście się uspokaja... nawet jak już widzi, że ja się motam ;)

dorcik81
22-05-2009, 18:29
mam taką cichą nadzieję,że u nas obejdzie się bez chustowego kryzysu,i wspólnie w dalekiej przyszłości oczywiście podejmiemy decyzję o końcu noszenia.
a wtedy na świecie pojawi się kolejny chuścioszek :slingbaby:

Gala
22-05-2009, 21:18
Zoske pierwszy raz zamotałam jak miała 3 tygodnie i nic sie nie dzialo potem był mały kryzys chustowy ale z mojej strony wiec jak ponownie po pewnym czasie chcialam ja zamotac to ryk straszny ale do czasu bo po 3 , 4 razach cisza i spokoj a teraz ja wyciagam chuste to sie smieje na jej widok jak " Głupi do sera: :) i teraz to tylko w chuscie chce siedziec , czy zmeczona czy zła czy sie smieje chusta ponad wszystko aha z moja Marysia tez miałam maly epizod chustowu ale tylko z kółkowa i jak zaczeły sie u nas pojawaic w domu wiazanki to Marysia sie kazała motac i ja nosiłam :) dopoki mi plecy nie wysiadły

tonieja
22-05-2009, 21:53
a jak jest :) u Was? czy Wasze pociechy też w jakiś sposób reagują na widok chusty?
Owszem, ostatnio - ucieka :hide:

Wątek już był, kiedyś. (odezwało się chustopróchno)
Moge ci powiedzieć jak moje dziecko reaguje na chustę. Ucieka :lol: :lol: :lol:


U nas też :hide:

martyna
22-05-2009, 22:24
na chuste i nosidlo reaguje usmiechem, chetnie sie mota i chetnie spaceruje :thumbs up:

kamuszyca
22-05-2009, 22:40
widok chusty = niesamowita radość
a jak zarzucam na plecy, przytula się do mnie z całej siły, trzyma kurczowo i próbuje wymachiwać z radości nóżkami (co ja dość skutecznie uniemożliwiam naciągając mocno chustę :))

etap uciekania przed chustą dopiero przed nami ;)

Mayka1981
23-05-2009, 11:20
u mnie też banan na twarzy na widok motającej się mamy, czasami jest chwila cuntu przy samym wiązaniu, ale jak już ruszę sie gdzieś dalej i widoki sę zmieniają to jest super - albo wytrzeszcz oczu na wszystko dookoła albo dwa jęknięcia, chwila "moszczenia" i kima :baby:

malwes
23-05-2009, 12:20
U nas jeszcze jakichś specjalnych reakcji nie ma - no ale mały ma dopiero 3.5m-ca. Lubił bardzo ale ostatnio muszę uważać, żeby go nie motać jak mu dokuczają gazy - nie może w chuście podgiąc sobie nóżek więc bardzo płacze i się szarpie - dlatego uważnie wybieram porę dnia, żeby go nie zrazić.

roziii
23-05-2009, 14:25
jak widzi rozkładana szmatę do szaleje z radości !!! :jump:

dorcik81
23-05-2009, 19:25
dla mnie ta radość na widok chusty jest tak samo niesamowita jak moment kiedy córcia zasypia wtulona we mnie :love:

esther
23-05-2009, 20:33
Ja też myślałam, że mi sie wydaje, że sobie wmawiam, że Młody się cieszy na widok chusty (tak specjalnie stawałam nad nim i pokazywałam, że się motam), tym bardziej, że na początku ryczał przy wiązaniu strasznie i cichł dopiero przy chodzeniu.
Ale ostatnio zauważyłam, że nie tylko cieszy się na widok chusty, ale też nie ma awantur przy wiązanu :jump: (chyba, że zmęczony jest strasznie).

Mary-Anne
23-05-2009, 21:23
Wcześniej jak nic się denerwował, że za wolno motasz :lol:

dorcik81
23-05-2009, 22:05
Wcześniej jak nic się denerwował, że za wolno motasz :lol:
mała awanturka z serii "matka weź no szybciej wiąż tą szmatę bo ja chcę się nosić"

esther
24-05-2009, 01:07
Wcześniej jak nic się denerwował, że za wolno motasz :lol:

o kurcze, na to wogóle nie wpadłam :hide:

ale pocieszające jest to, że dzieć daje sygnał, że mamuśka się wprawiła w motaniu :-)

aninka
24-05-2009, 01:58
Magda dała mi dzisiaj bardzo wyraźny sygnał że chce być w chuście, po prostu zrobiła mi awanturę, wyrzuciła z chusty lalkę (którą miałam by pokazać ciężarnej koleżance jak się umieszcza niemowlę w pozycji kołyski) i wpakowała mi się do chusty nieomal sama :D Koleżanka od razu miała prezentację że dzieci lubią być noszone.

Uprzedziłam ją jednak lojalnie że początki bywają trudne i dziecko nie od razu akceptuje chustę, albo trzeba szukać wiązania pasującego dziecku najbardziej.
Magda też na początku protestowała, dopóki nie odkryłam że to właśnie pozycja kołyski najbardziej ją wkurza. W kieszonce i 2x była zachwycona. :D

24-05-2009, 08:13
parę dni temu postanowiłam Cebulę zapalować w plecak i uśpić jak za starych dobrych czasów...
położyłam chustę na tapczanie, na niej Cebulę..
i siadam
słyszę śmiech małej
jaka raość...
no szok..zamotałam raz dwa plecak i Cebula dumna i blada siedziała w nim długi czas, ja zdążyłam posprzątać i ugotować obiadek..
suuuuuper!!
uwielbiam moment, kiedy zasypia mi na polecach

chiociaż o wiele przyjemniejsze było mieć ją z przodu..

natasszzka87
24-05-2009, 08:43
Radość i bezzębny uśmiech :) :) :)

Luthien
24-05-2009, 13:11
No, nie protestuje przy wiązaniu nigdy, ale ostatnio jak jej się coś nie podoba, to szczypie mnie w szyję :evil:
Ale zazwyczaj lubi jeździć czy to na mnie, czy na M. :D

Adso
24-05-2009, 15:27
Nasz malec bardzo szybko zaczął rozpoznawać chustę -wystarczyło ją wyciągnąć,a już się uciszał jeśli był marudny :wink: Oczywiście pierwsze wiązania nie były radosne,ale jak doszliśmy do wprawy to już było super... i nadal jest,a jutro kończy roczek!
Z żalem myślę o dniu,kiedy zacznie uciekać na propozycję wiązania :cry:

Weraho
24-05-2009, 15:33
Nasz malec bardzo szybko zaczął rozpoznawać chustę -wystarczyło ją wyciągnąć,a już się uciszał jeśli był marudny :wink: Oczywiście pierwsze wiązania nie były radosne,ale jak doszliśmy do wprawy to już było super... i nadal jest,a jutro kończy roczek!
Z żalem myślę o dniu,kiedy zacznie uciekać na propozycję wiązania :cry:
spokojnie- to przejsciowe. My już np ten bunt mamy za sobą, aczkolwiek pewnie beda nastepne. No ale po coś staralismy sie o nastepnego chuscioszka. :wink:

ChowChowww
24-05-2009, 19:31
Cypiol na początku marudził, ale teraz przyjmuje wszystko ze stoickim spokojem lub się uśmiecha - podziwiam go, biorąc pod uwagę fakt, że ciągle się uczymy. I na szczęście na razie nie ucieka - nie ma chłopak zbyt dużego wyboru :twisted:.

Już postanowiłam - następny chuścioszek dopiero wtedy, gdy po pierwsze ponoszę wystarczająco długo Cypola, po drugie - jeśli Cypiol będzie w wieku chustowym, a ja będę zaciążona, Przyszłyniedoszły MUSI umieć go chustować :mrgreen:.

kuku
25-05-2009, 07:33
Na chustę dzieć nie reaguje, na mieczysława również - odczytuję to jako absolutną akceptację :)