PDA

Zobacz pełną wersję : Kieszonki w 40 czy 60 stopniach?



Mariolkadg
30-05-2014, 16:55
Dziewczyny, wiem, że wszystko na metce, ale przeglądam "Pielęgnację pieluch" i widzę, że nie wszystkie się stosujecie :lol:

Mój stosik dziś przechodzi swoiste SPA. Właśnie piorą się wkłady drugi raz w 90 st (podobno można do 60, ale śmierdzą, śmierdzą okrutnie!). Kieszonki moczą się w Nappy Freshu i będę je prać jak wkładki skończą się kręcić. Wypiorę je chyba w 60, bo dość mam już tego zapachu :mad: wstydzę się normalnie :hide: Jak mi się stos rozleci, to padnę i nie wstanę!

A Wy? Kieszonki pierzecie w 60 st? Zawsze czy przy okazji walki ze smrodkiem? Jak często?

kamilam
30-05-2014, 17:05
Ja bardzo często prałam pule na 60 st praktycznie co drugie pranie a wkłady jak śmierdzą to proponuje do dużego gara wrzucić wsypać proszku i gotować z pół godzinymieszając :) efekt murowany :) ja zawsze tak robię także z tymi kupionymi z bazarku, w garze także szare potrafią się rozjaśnić.

Mariolkadg
30-05-2014, 17:13
Gar jak najbardziej, ale dziś kuchnia zajęta - będą goście i jedzenie się szykuje:D No własnie w garze goowanie to myślę, że 100 stopni? Więc nie kumam tych "max 60"...
To mój pierwszy raz kiedy muszę walczyć, bo zwykle używałam tetry z otulaczem - a tetrę na 90 i żadnego zapachu nie było. Od jakiegoś czasu przerzuciłam się na kieszonki i taki efekt:]

Ja bardzo często prałam pule na 60 st praktycznie co drugie pranie a wkłady jak śmierdzą to proponuje do dużego gara wrzucić wsypać proszku i gotować z pół godzinymieszając :) efekt murowany :) ja zawsze tak robię także z tymi kupionymi z bazarku, w garze także szare potrafią się rozjaśnić.
I nic Twoim kieszonkom się nie dzieje?

Kreska
30-05-2014, 17:15
kieszonek nie gotuj w garze
tylko same wklady

Mariolkadg
30-05-2014, 17:17
kieszonek nie gotuj w garze
tylko same wklady

Wiem, wiem:D Ale dzięki, że czuwasz:)

kustafa
30-05-2014, 17:18
Do niedawna pralam na krótkim programie w 50 st. ale nie wyplukiwal sie dokładnie proszek i robiły sie złogi. Teraz zawsze piore w pełnym programie 60 st, obroty 800 i jest ok. Tylko na jednym otulaczu mam metkę z zalecana niższa temp. (40), ale nic sie z bim nie dzieje.

Kasia.234
30-05-2014, 17:18
polecam http://www.chusty.info/forum/showthread.php/13975-pranie-pula-na-90

Kreska
30-05-2014, 17:22
ja piore zawsze w 60st wszystkie pieluchy, zwykle z dodatkowym plukaniem, czasem dodatkowe pranie w 30 albo 40st z samym nappy freshem.

Mariolkadg
30-05-2014, 18:05
polecam http://www.chusty.info/forum/showthread.php/13975-pranie-pula-na-90


No dzięki, przeczytałam:D Zatem decyduję się wyprać w 60:D
I jeszcze takie info: wkłady, które kończą drugie pranie w 90 stopniach bez detergentu (do pierwszego dałam 2 łyżki sody) pieniły się przy ostatecznym płukaniu... Nie dużo, ale jednak :omg: Co robić? :hmm:

kustafa
30-05-2014, 18:07
Puść jeszcze raz na 90. Az nie bedzie piany. U mnie ostatnio trzeba było 5 cykli na 90 bez detergentu

okoani
30-05-2014, 18:11
Puść jeszcze raz na 90. Az nie bedzie piany. U mnie ostatnio trzeba było 5 cykli na 90 bez detergentu
o wow - i często takie kuracje robisz? mnie by chyba "zabił" rachunek za prąd...

Kudlata
30-05-2014, 18:13
Kustafa z czego te wkłady? Bambus takie coś przetrwał?!

kustafa
30-05-2014, 18:16
To było po raz pierwszy, wielo używam od grudnia. Niestety ostatni rachunek za wodę był 150% wyższy od poprzednich :( Ale bez tego strippingu pieluchy nie nadawały sie do użytku: smród utrzymywał sie mimo prania i od tych złogów nasiaknietych moczem dzieć mial podrażnioną skore. Taki lajf

Mariolkadg
30-05-2014, 18:42
Puść jeszcze raz na 90. Az nie bedzie piany. U mnie ostatnio trzeba było 5 cykli na 90 bez detergentu


O matko! A koniecznie na 90 stopni? Może już na mniejszej temperaturze, coby trochę prądu zaoszczędzić? a może od razu z kieszonkami tymi co mi się moczą? Jak myślicie?

Kudlata
30-05-2014, 18:44
U mnie tylko mikrofibra śmierdzi, więc jej nie używam..złogów żadnych nie zauważyłam, a na wielo Kuba jest od połowy października.. Chyba mam szczęście ;)

luthien
30-05-2014, 18:51
U mnie środek zwalcza kwasek cytrynowy. Namaczam przed praniem. Dzisiaj dodam do prania na próbę.

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

kustafa
30-05-2014, 18:55
No tak, bo kwasek rozpuszcza zlogi :)

luthien
30-05-2014, 22:15
Zatem nie trzeba robić specjalnego prania. Jeśli pieluchy namocza sie przed to nawet po praniu w 30 stopniach i dodatkowym plukaniu zapach może być ok.
A w przypadku temp. 70 i kwasku w praniu oczyszcza paluszki i odkamienamy pralkę.

kustafa
30-05-2014, 22:35
Zatem nie trzeba robić specjalnego prania. Jeśli pieluchy namocza sie przed to nawet po praniu w 30 stopniach i dodatkowym plukaniu zapach może być ok.
A w przypadku temp. 70 i kwasku w praniu oczyszcza paluszki i odkamienamy pralkę.
yyy, nie bardzo :)
30st to za niska temperatura prania, żeby rozpuścić złogi. niby NF i bambinomio neutralizują bakterie już od 30 st, ja jednak wolę nie polegać jedynie na wskazówkach producentów. myślę, że minimum to 40 st, a optimum - 60. przy 70 st trzeba pamiętać, żeby nie dokładać kieszonek ani otulaczy, bo taka temperatura może uszkodzić PUL.
nie wiem, o jakim namaczaniu piszesz. czy krótkim przed praniem, czy trzymaniu pieluch w wiadrze „na mokro”. bo to drugie nie jest polecane (w mokrym wiadrze tworzy się siedlisko bakterii).

luthien
30-05-2014, 22:46
Przed praniem.

franada
30-05-2014, 23:07
Ja ostatnio wrzucam przed dołożeniem ubranek wszystkie wkłady i otulacze (więc jak kieszonki) na krótkie pranie (20min) w 60st. bez wirowania. Nie zawsze, czasem robię płukanie zimną wodą, ale jednak co temperatura to temperatura ;)

Stripingu nie robię, bo to jest zabójcza zżerlaność prądu i wody. Czasem robię na 90st same wkłady, ale najskuteczniejszy w zabijaniu zapachu jest kwasek cytrynowy (wymoczyć albo dodac do prania). Ale to nie dla kieszonek! Otulacze pulowe wrzucam do płynu do mycia naczyć, a potem płuczę w pralce.

Mariolkadg
30-05-2014, 23:22
4. cykl w 90 stopniach leci. W nocy chodzę do toalety, to sobie rozwieszę. Kieszonki leżą i sie moczą w NF od chyba 13 (raz zmienilam wode i nalalam nowej plus nowa dawka NF). Jeśli włączę pranie kieszonek dopiero rano to bedzie ok? Nie skisną mi w tej wodzie?

kustafa
30-05-2014, 23:27
nie :) ale możesz też je wyjąć, wycisnąć z każdej wodę i odłożyć do suchego wiadra, żeby tam poczekały na pranie

Mariolkadg
30-05-2014, 23:33
A tak mi się nie chce... leżę juz w łóżku, Antek dal mi dzis popalić, jutro od rana goście no i moj stan błogosławiony - jak nie skisną to niech sobie pływają, moze wiecej brudów sie rozpuści;)

Mariolkadg
01-06-2014, 22:39
Ej, dziewczyny! Ja mam nowe pieluchy! Dosłownie! :applause: Wkłady prawie białe, mięciutkie jak nigdy, delikatne. Boże, jak one teraz chłoną! Chłooooooooonąąąąąąą! A kieszonki? Nie wiedziałam, że minki jest taki minki :love: Nowe takie nie były! Chcę się do nich przytulać i nos zatapiać... Nie skrzypią, są mięciutkie, delikatne, piękne kolory. Dziś Ąte był w jednej pielusze chyba z 5 godzin (o ja wyrodna :hide: ) i nie było przecieku (wkład z mikrofibry, ręczniczek z IKEA i kieszonka Bobolider)! To nie-sa-mo-wi-te! :bliss:

Zrobiłam tak :wash: :

KIESZONKI
0d 13 do 9 następnego dnia moczyłam czyste kieszonki w Nappy Freshu (raz zmieniłam wodę). Zalałam gorącą wodą, ale z kranu, więc nie wrzątek.
Wypłukałam w pralce z dodatkową ilością wody.
Wyprałam bez detergentu 2 razy na cyklu: 60 stopni z praniem wstępnym, mocne plamy, dodatkowa ilość wody przy płukaniu.

WKŁADY
czyste wkłady i ręczniczki IKEA wrzuciłam na 4 cykle: 90 stopni, mocne plamy, dodatkowa ilość wody przy płukaniu. Do pierwszego prania dodałam 2 łyżki sody oczyszczonej. Prałam cztery razy, bo się ciągle pieniło.

Wszystkie pieluszki są czyste, po zasiuraniu nie śmierdzą, są mięciutkie. No love po prostu. Jestem zachwycona! :high:



Dzięki za podpowiedzi:)



PS. Aż mi się emotków zachciało;)

luthien
01-06-2014, 23:12
[QUOTE=Mariolkadg;2862618]Ej, dziewczyny! Ja mam nowe pieluchy! Dosłownie! :applause: Wkłady prawie białe, mięciutkie jak nigdy, delikatne. Boże, jak one teraz chłoną! Chłooooooooonąąąąąąą! A kieszonki? Nie wiedziałam, że minki jest taki minki :love: Nowe takie nie były! Chcę się do nich przytulać i nos zatapiać... Nie skrzypią, są mięciutkie, delikatne, piękne kolory. Dziś Ąte był w jednej pielusze chyba z 5 godzin (o ja wyrodna :hide: ) i nie było przecieku (wkład z mikrofibry, ręczniczek z IKEA i kieszonka Bobolider)! To nie-sa-mo-wi-te!

Do kieszonek wkladasz reczniczki ?

Magenta
01-06-2014, 23:17
Gratuluje wygranej walki :-)

A do kieszonek mozna wlozyc cokolwiek przeciez;-) tetre, male reczniczki z ikea, a ja nawet mam wklady z pocietego bardzo grubego frotowego recznika obszytego wlasnorecznie zwyklym zygzakiem. Polecam! W sensie pomyslowosc jesli chodzi o wklady do kieszonek ;-)

Mariolkadg
01-06-2014, 23:35
[QUOTE=Mariolkadg;2862618]Ej, dziewczyny! Ja mam nowe pieluchy! Dosłownie! :applause: Wkłady prawie białe, mięciutkie jak nigdy, delikatne. Boże, jak one teraz chłoną! Chłooooooooonąąąąąąą! A kieszonki? Nie wiedziałam, że minki jest taki minki :love: Nowe takie nie były! Chcę się do nich przytulać i nos zatapiać... Nie skrzypią, są mięciutkie, delikatne, piękne kolory. Dziś Ąte był w jednej pielusze chyba z 5 godzin (o ja wyrodna :hide: ) i nie było przecieku (wkład z mikrofibry, ręczniczek z IKEA i kieszonka Bobolider)! To nie-sa-mo-wi-te!

Do kieszonek wkladasz reczniczki ?



Do każdej kieszonki wkładam oryginalny wkład oraz złożony ręczniczek - jeden wkład to za mało dla Antka, a ręczniczek to przecież taniocha i w takim zestawie wszystko nam gra:D


Gratuluje wygranej walki :-)

A do kieszonek mozna wlozyc cokolwiek przeciez;-) tetre, male reczniczki z ikea, a ja nawet mam wklady z pocietego bardzo grubego frotowego recznika obszytego wlasnorecznie zwyklym zygzakiem. Polecam! W sensie pomyslowosc jesli chodzi o wklady do kieszonek ;-)

Dzięki:D Jestem z siebie dumna:D
Tak, tak, byle co do kieszonki, byle nam grało - niestety, wkurzałam się bardzo przy wkładaniu tetry, bo mam chyba dosyć dobrą i obszerną - ciężko wchodziła. A z samoróbek, to raz spróbowałam sobie uszyć prefold... I na tym skończyłam swoją przygodę z maszyną, ale ostatnio coś tam sobie zszywam^^ znów.

melodi
02-06-2014, 14:30
Ja piorę zawsze na 60,czasem na 90 :)

Mlena
05-07-2014, 20:04
Moje kieszonki to chinki oraz formowanki głowie od Agny, Kokosi i mother ease. Wszystkie płuczę przed praniem a później pranie 60 stopni oraz dodatkowe płukanie. Od czasu do czasu puszczam na 90 stopni kieszonki. Proszek Atom (kupuje na znanym nam wszystkim serwisie aukcyjnym, bo w realu nie dostępny). Smrodku nie ma, biel nie jest wybitnie biała ale... mi to nie przeszkadza. Przy takim traktowaniu nic się z pieluchami nie dzieje, wkłady chłonne.

ciocia_wiedzma
18-07-2014, 02:35
Ja do tej pory kieszonki prałam na 40 stopni z płukaniem wstępnym na programie eco. Ale ostatnio puściłam na 60 i jakoś lepiej wyglądały. chyba wypośrodkuje i teraz będę puszczać na 50. Może puli nie zamorduje. Mam i firmówki i chinki

Gaja78
06-08-2014, 14:04
Gdzieś przeczytałam, że pałeczka e.coli ginie już w 60 st. Więc jeśli kupka mleczna lądująca u nas w toalecie (EC) zdarzy się w pieluszce, to wiem, że pozostałości w materiale 60 st. na pewno "wybije". Dlatego formowanki, otulacze, kieszonki i bambusowe/bawełniane/konopne wkłady wszystko puszczam na 60 st.
Mam firmówki kanadyjskie/usa/niemieckie, ale wszystko nadal wygląda jak nowe a PUL ma wygląd idealny.

marylove
08-09-2014, 14:41
Mariolkadg ciekawa jestem czy efekt długo się utrzymywał? :)

Mariolkadg
09-09-2014, 23:40
Po miesiącu powtórzyłam, ale już tylko po jednym praniu dodatkowym (prałam już czyste) bez detergentu - działają super!