PDA

Zobacz pełną wersję : rzepy i napy



Iwka
11-05-2009, 14:31
Rzepy się rozpinają bez problemu, to już wiemy. Wystarczy puścić Zośkę w samej pieluszce a już po chwili jest bez pieluszki :shock:
Czy z napami jest tak samo? Może warto na lato zainwestować w wonderoosa albo coś takiego? A jak jest z szybkością obsługi? Zosia na nocniku co godzinę, mam wrażenie, że nic nie robię tylko ją rozbieram i ubieram :D

formichiere
11-05-2009, 15:24
U mnie rzepy również trzeba szybko chować pod body. Napy łatwo się rozpina mi, mały jakoś się nie bierze ale pewnie to kwestia czasu. Może jakieś szorty? też młodego ciągle rozbieram dobrze że coraz cieplej.

ala
11-05-2009, 15:28
mój synek radzi sobie i z napkami i z rzepkami :)
dlatego ja wolę rzepy, bo przynajmniej mnie łatwiej się zapina i szybciej. Jak mam pieluszkę na napy to zanim zapnę z jednej to druga już rozpięta :roll:

darijah
11-05-2009, 15:31
u mnie tak samo jak u alijakubik :wink: nawet najmocniejsze napy IMO w Itti bitti młoda rozpina .Rzepy łatwiej zapiąć na łażącym dziecku , które nie poleży spokojnie

rzufik
11-05-2009, 22:42
ehh u nas jest aż tak beznadziejnie i z rzepami i z napami ze chyba poszyję AIO-majtki :/ jak na razie najdłuzej na pupie sie utrzymują...

Aloha
11-05-2009, 22:51
mój pół roku ma i o matkach zaczynam myśleć, bo zakładanie pieluchy na leżąco mu się znudziło

mamru
19-05-2009, 21:51
skoro nie rzepy i nie napy, to........ gatki wełniane, disana albo storchenkinder-tego rozpiąć się nie da! :lool: POLECAM :)

mamaduo
20-05-2009, 09:13
Moj J na razie rozpial sobie rzepy raz, ale ubieranie go w jakakolwiek pieluszke to meka, bo on w ogole nie chce lezec na plecach, obracanie go to prawdziwe zapasy, przy ktorych on zwycieza..Z kolei Kasia sobie ucieka :? juz pare razy zakladalam jej pieluszke w locie :roll:
CHyba po jakims czasie to sie ani jedno ani drugie nie sprawdza.
Majtki OK, ale jeszcze trzeba tam wkladke/pieluche wlozyc.
Teraz uszylam sobie cos podobnego do Backup, o ktorym pisala annamamaalexa, tylko zrobilam na zwyklej gumce, bez regulacji i rozpinania, pieluszke zmieniam dziecku w kazdej pozycji :D no ale to tyko rozwiazanie po domu.
Faktycznie jakies AIO pielucho majty beda potrzebne...A z pieluch tylko AIO i to jednak raczej z rzepami, bo jakos latwiej mi trafic w zapiecie przy kreciolkach niz w napki..

Iwka
20-05-2009, 11:31
Wełniane to tez jakiś pomysł... Ale odstrasza mnie to lanolinowanie. A może mnie przekonacie do majtasków?

mamaduo
21-05-2009, 09:05
Ja zakladam maluchom tez zwykle majteczki (takie malutkie kiedys mi sie udalo nakupowac za grosze) jak jestesmy w domu a koncza sie pieluchy :P Dla mie plus jest taki, ze od razu moge zmienic po kazdym siknieciu i dziec mi nie siedzi w brudnej pieluszce. Minus, ze Kasia w ciagu godziny potrafi zmoczyc nawet 4 pary majteczek :?
(Teraz cora wlasnie kombinuje na podlodze siadanie polaczone z klekaniem i majstruje przy rzepach od otulacza...)
Gdyby juz usiadly, tobym zaczela wysadzac...ale to jeszcze niestety dluuuga droga..
I plan mam wtedy taki, ze w domu majtki i nocnik, a pieluchy na wyjscia i na noc.

magnolia
21-05-2009, 09:31
Wełniane to tez jakiś pomysł... Ale odstrasza mnie to lanolinowanie. A może mnie przekonacie do majtasków?
Ja też się bałam tego lanolinowania, ale okazało się że to był lęk bez sensu zupełnie. Teraz mam 3 otulacze PUL które leżą na półce i tylko sie kurzą, nawet już awaryjnie ich nie używam. Za to 2 wełniaczki (storchenkinder i hendmejd) cały czas na pupie. Używam już chyba ze 2 miesiące i lanolinowałam dopiero 1 raz - nie przeciekają. Jeden używam w dzień drugi w nocy, lub czasem zamieniam w dzień - jeden na pupie a drugi się wietrzy lub podsusza gdy juz trochę wilgotny w środku. Myślę, że każdy kto ma gatki, nawet jak na początku sceptyczny to się od razu w nich zakochuje - tak przynajmniej wynika z postów dziewczyn. Tak więc odwagi Iwko, szczególnie że lato tuż tuż...

A co do majteczek to ja też ostatnio wpadłam na taki pomysł, bo założenie dziecku pieluchy to już nie przelewki :D

Iwka
21-05-2009, 10:14
Magnolio, no to mnie trochę zachęciłaś :)
A to się naprawdę pierze raz na tydzień?

magnolia
21-05-2009, 14:56
ja piorę jakoś tak co 10 dni - ale mój mały już kup nie robi raczej do pieluchy. Generalnie dziewczyny piszą, że pierzesz jak zaczynają brzydko pachnieć, ale w takim układzie ja prałabym co jakieś 2 tygodnie najpewniej, bo moje po prostu nie pachną brzydko :lol: Też nie mogłam sobie tego jakoś wyobrazić, a teraz to całkiem naturalne. Gatki na pupę, co jakiś czas na powietrze żeby się powietrzyły i luuuuuz.
ps. nawet jak się zabrudzą kupą to ona i tak jakoś tak w nie nie wnika jak w pula na przykład, więc wystarczy gąbką trochę podczyścić i wysuszyć i dalej na pupę.
Jedyny minus to schnięcie - no ale teraz w lecie to spokojnie w 1 dzień schną, w zimie to pewnie około dwóch, ale cóż raz na 10 dni można te 2 dni odczekać bez bólu.
Tak tak namawiam namawiam na gatki bo rewelacja po prostu :jump: :thumbs up:

Iwka
21-05-2009, 15:03
Magnolia, Ty nie masz disany? Ale może ktoś mi powie, czy te ściągacze są takie obcisłe jak na zdjęciu? Jakoś to dziwnie wygląda )
Już jestem zachęcona, tylko którą firmę wybrać?

magnolia
21-05-2009, 22:03
przed zakupem się konsultowałam no i dziewczyny pisały, że disana to podobno lepsza do tetry a storchenkinder do formowanek. Ja mam storchenkinder i daję do tego i do tego i jest ok. Disana podobno trochę z pupy leci, a ściągacze z tego co wiem to nie obciskają. Natomiast storchenkinder nie leci z pupy ale dziury na nogi za to ma niewielkie. Ja mam otulacz od 6 do 12 kg, mój mały waży 7 i ogólnie jest chudzinka, a po praniu to te dziury na nogi takie w sam raz, potem trochę się rozciągają, ale jakoś nie wiem jakby to było jakby miał trochę tłuszczyku więcej. O disanie gdzieś tu była taka dłuższa dyskusja, ale już nie wiem gdzie...