PDA

Zobacz pełną wersję : Bunty nocnikowe przy EC



yoarashi
10-05-2009, 22:28
Podzielcie sie waszym doswiadczeniem. Zdarzaly sie wam bunty nocnikowe przy EC? Na czym one polegaly? Jak przebiegaly? Co pomoglo przezwyciezyc bunt? Moje dziecko jeszcze poki co zadnych numerow mi nie odstawilo. Jak ja posadze to siedzi (za bardzo nie ma innego wyjscia, bo nic innego jeszcze nie umie ;) ), ale wole byc przygotowana na rozne ewentualnosci.

dominika79
10-05-2009, 22:57
nie wiem czy można to nazwac buntem ale Hania czasem nie chce usiąść na nocniku - nie przezwyciężam tego - nie sadzam po prostu (czasem zamiast nad nocnikiem ide z nia do toalety, albo nad umywalkę i wtedy jest ok)nawet jesli jestem pewna że będzie się to wiązało z mokrymi spodniami :) to pojedyncze razy które się zdażają raz dziennie, raz na kilka dni.

Lotna
11-05-2009, 00:08
U nas nocnik nie przeszedł :lol: Nudno na nim, niewygodnie ( może to wada tutejszych nocników innych niż w PL), wysadzamy do toalety/umywalki :) Początku buntu to pisk na nocniku, zaciskanie nóżek i nie sikanie, nawet jak bolało :?

yoarashi
11-05-2009, 00:19
Ale czemu sie zbuntowala? W jakim wieku byla?

calineczka
11-05-2009, 00:19
no miałam właśnie nowy wątek tutaj zakładać, bo juz mi ręce opadają.
jestem własnie w samym środku buntu takiego :roll: .
nocnik w odstawce. normalnie kupy do kibelka ida, a siku ostatnio-MASAKRA.Jakis czas temu znalazłam sposób na siku. najpierw wysadzałam nad umywalką (bo nad kibelkiem protestował), ale potem znów było mu nie tak. Poskutkowało jak stawiałam go na umywalce (cały czas trzymając ofkors) i po prostu sikał sobie na stojaka.
Teraz ma to wszytsko gdzieś-zaczął chodzić, a raczej zaczyna i leje bez ładu, skladu nieprzewidywalnie-zero komunikacji przy siuśkach. Kupy całe szczęście do WC.
wysadzanie na siku to dziś marzenie moje.
sama zmiana pieluchy to już masakra jakaś!
w ogóle to Młody na nic nie ma czasu, tylko wstawać, chodzić chodzić chodzić
:omg: