PDA

Zobacz pełną wersję : Problem



Patrycja89
04-04-2014, 18:40
Mam córeczkę 7 tygodniową, od 2 dni staram się ją wysadzać po karmieniu. No i niby jest nieźle, bo za każdym razem od razu robi kupę. Jest niestety spory problem, bo mała przy tym płacze jakby ją coś bolało, tzn, trzymam ją albo opartą o siebie, rękoma pod udka nad nocnikiem, albo tak troche bokiem jak do karmienia i też pod udka i w obu pozycjach płacze jak idzie kupa. Potem na chwilę się uspokaja, i jak idzie kolejne troche to znów się spina i płacze, tak jakby jej pozycja nie odpowiadała. Jak robi w pieluchę to nie płącze przy tym. I nie wiem co mam robić. Ewidentnie chce żeby ją wysadzić, bo mi się np. wierci przy karmieniu, muszę ją odstawić i jak wysadzam to od razu zaczyna robić. Tylko ten płacz.. :(

helva
06-04-2014, 10:53
Brzmi jak objaw dyschezji niemowlęcej - czyli młode uczy się koordynować mięśnie nadal. Ale jeżeli nie płacze jeżeli jest w pieluszce to pomyśl różnicach? Np. o cieple? Rozgrzej małej brzuszek i przypilnuj by kontakt z miseczką/nocniczkiem również nie dodawał nieprzyjemnych, chłodnych, rozpraszających bodźców?

Patrycja89
06-04-2014, 11:53
Dzięki, już jest trochę lepiej. Właśnie zaczęłam jej jeszcze bardziej podkładać ręce pod pupę i już czasem w ogóle nie płacze, ale jeszcze czasem się zdarza.

Anita6maja
22-04-2014, 15:38
U nas też tak się dzieje, a ja do tej pory wiązałam ten płacz z gazami w brzuszku. Bo zwykle jest tak, że zaraz po karmieniu ustawiam malutką nad miseczkę, ona wtedy napina się i płacze. Wtedy jej się odbija po jedzeniu i w tym samym czasie albo zaraz po wyskakuje kupka i już jest lepiej. Zastanawiam się czy może pozycja wysadzania nie jest dla mojej małej niewygodna, bo dla mnie jest bardzo niewygodna. Mała ma 2 tygodnie, nie trzyma głowy i ciężko utrzymać jej wiotkie ciałko.