Zobacz pełną wersję : Wzruszyłam się...
owieczka33
23-03-2014, 13:07
https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t31.0-8/1504205_718158851537758_2117768195_o.jpg
Komentarz chyba nie potrzebny....
stąd:https://www.facebook.com/photo.php?fbid=718158851537758&set=a.469476869739292.104693.469458499741129&type=1&theater
morfffina
23-03-2014, 13:11
:cryy:
coraz częściej myślę o porodzie w domu....
piękne
to się nazywa rodzinny poród
zewelinal
23-03-2014, 13:36
:love::love::love::love::love::love::love::love::l ove:
czukczynska
23-03-2014, 13:46
Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?:ninja:
No co w tym jest wzruszającego?
Piękne!
Choć ostatnio sobie myślałam, że szczytem chustohardkoru byłoby urodzić równocześnie mając na własnych plecach starszaka :lool:
Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?:ninja:
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku:ninja:
Piękne!
Choć ostatnio sobie myślałam, że szczytem chustohardkoru byłoby urodzić równocześnie mając na własnych plecach starszaka :lool:
albo go karmiąc piersią :)
Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?:ninja: ja ;)
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku:ninja:
Uff, myślałam, że tylko ja tak mam ;)
W sumie na żywo, kiedy stoi się tuż obok, faktycznie mnie wzruszają, ale na filmach, zdjęciach, itp. jakoś niekoniecznie.
Kocia_mama
23-03-2014, 14:11
Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?:ninja:
No co w tym jest wzruszającego?
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku:ninja:
ja ;)
No to generalnie jest nas trochę :)
A takie podglądactwo mnie nie rajcuje. I jeszcze foty jak ktoś inny karmi piersią, o nienienie...
Mnie też nie wzruszają ;) Chociaż wspomnienie własnego jest dość wzruszające ;)
czukczynska
23-03-2014, 14:32
Uff - ulzyło mi :)
Araminta
23-03-2014, 14:56
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku:ninja:
Mam podobne odczucia co do tego zdjęcia, a moje własne porody bynajmniej wzruszające nie były.
Kasia.234
23-03-2014, 15:04
Piękne!
Choć ostatnio sobie myślałam, że szczytem chustohardkoru byłoby urodzić równocześnie mając na własnych plecach starszaka :lool:
albo go karmiąc piersią :)
takie? :ninja:
http://birthphotographers.com/winners-2012-international-association-of-professional-birth-photographers-image-of-the-year-competition/
panthera
23-03-2014, 15:11
wzruszające czy nie, na pewno rodzinne :)
a ładne zdjęcie z własnego porodu bym chciała mieć. na pewno dla siebie i do pokazania dzieciom jak już starsze będą. nie wiem czy bym się nim chwaliła światu...może...jakby mi się tak bardzo podobało.
takie? :ninja:
http://birthphotographers.com/winners-2012-international-association-of-professional-birth-photographers-image-of-the-year-competition/
sorry, ale pierwsze zdjęcie....... od razu zaczęłam się zastanawiać co jeszcze pływa w tym basenie po porodzie, no na miejscu męża bym tam nie weszłą, dziecka też nie wpuściła :P
przepraszam za dosłowność ale każda z nas rodziła, no ;) i wie jak to wygląda :P
ulala - ja zakładam, że albo nie rodziła jednak w tym basenie, albo później wymienili wodę, bo inaczej robi mi się mega niedobrze :sick:
edit: Ale generalnie jakby ktoś wpadł na pomysł robienia mi sesji fotograficznej w trakcie lub bezpośrednio po porodzie, to nie ręczyłabym za siebie...
takie? :ninja:
http://birthphotographers.com/winners-2012-international-association-of-professional-birth-photographers-image-of-the-year-competition/
Raju, jak dużo z tych fotografowanych porodów to porody w wodzie. Może po prostu takie są bardziej fotogeniczne :]
sorry, ale pierwsze zdjęcie....... od razu zaczęłam się zastanawiać co jeszcze pływa w tym basenie po porodzie, no na miejscu męża bym tam nie weszłą, dziecka też nie wpuściła :P
przepraszam za dosłowność ale każda z nas rodziła, no ;) i wie jak to wygląda :P
Oczywiście to samo pomyślałam. Eww...
Co do zdjęć przy porodzie: My oczywiście nie myśleliśmy o tym. Partner zrobił mi jedno zdjęcie, jak leżałam taka spanikowana PRZED, a potem zrobił telefonem zdjęcie twarzy nowo narodzonej Zosi, bo dostałam ją owiniętą w ręcznik i nie widziałam, jak wygląda, więc pokazał mi na ekranie (http://media.tumblr.com/5723f37fee86e4ec94e755a75926e9fb/tumblr_inline_mks1j2Jqcp1qz4rgp.jpg) ;) To moje ukochane zdjęcie teraz. Następnym razem postaram się pamiętać, że jednak warto w takich momentach wyciągnąć aparat.
owieczka33
23-03-2014, 16:31
Podejrzewam, że basen służy li i jedynie do porodów, gdyż na każdym zdjęciu jest ten sam ;-) To raz, a dwa- jest w nim jednorazowy folia.
Mnie porody nie wzruszaly dopóki nie przeżyłam własnego, a może wcześniej- już w ciąży?
W Każdym razie oglądam fotki rodzinnych porodów w wodzie okiem tego Pana. I dla minie- są piękne w swojej naturalności, czlowieczeństwie :-) W moim życiu ciąża, poród były eskalacją człowieczeństwa. A co po moim porodzie by pływało pominę :lol:
opisy porodów oki, przeczytam wzruszę się, czuję emocje matki
te linkowane zdjęcia przez Kasię wzruszyło mnie to ostatnie - chyba hormony poszły u mnie spać ;)
to chyba sprawa hormonow bo mnie jeszcze nie dawno ruszaly takie zdjecia a teraz juz prawie wcale.
Marciula
23-03-2014, 17:32
mnie nie tyle co ruszają porody co emocje uchwycone na zdjęciu - na tym bardziej wzrusza mnie ojciec ze starszakiem na plecach przytrzymujący główkę nowonarodzonego. Tak samo przy innych porodowych wzruszają mnie jedyne te, na których widać emocje mamy, no nie mogę i prawie zawsze płaczę ;)
owieczka33
23-03-2014, 17:50
mnie nie tyle co ruszają porody co emocje uchwycone na zdjęciu - na tym bardziej wzrusza mnie ojciec ze starszakiem na plecach przytrzymujący główkę nowonarodzonego. Tak samo przy innych porodowych wzruszają mnie jedyne te, na których widać emocje mamy, no nie mogę i prawie zawsze płaczę ;)
Fajnie to ujęłaś, właśnie o to i Mi chodziło. Emocje- nagie nie udawane.
A krwotok, ból, czy inne sytuacje pojawiące się przy porodzie są jego częścią, nie są piękne, ale to one budują owe nagie emocje.
Dzieciątko w Tuli niczego nie świadomie słodko sobie śpi :) A obok się dzieje cud narodzin.
Ja też z tych łatwo wzruszających się ;)
Truscaveczka
23-03-2014, 21:07
Nie wzrusza mnie to. Kiedyś Bastet wrzucała inną sesję okołoporodową i też mnie głównie irytowała. Poród to poród, fizjologia.
ulala - ja zakładam, że albo nie rodziła jednak w tym basenie, albo później wymienili wodę, bo inaczej robi mi się mega niedobrze :sick:
edit: Ale generalnie jakby ktoś wpadł na pomysł robienia mi sesji fotograficznej w trakcie lub bezpośrednio po porodzie, to nie ręczyłabym za siebie...
ja tez kiedys miałam mieszane uczucia, ale pozwoliłam mężowi zrobic parę fot i nie żałuję. Robiliśmy z założeniem, ze najwyżej skasuję potem- ale teraz są ukochaną pamiątką!
A mi właśnie przyszło do głowy, że przy następnym porodzie chce mieć fotografa:P Bardzo żałuję, że nie mam zdjęć z rodzenia Witka. To juz się robi tłumek, bo męża i doule chce też. Chyba, że doula będzie jednocześnie fotografka - znam jedna fajna;)
(Przepraszam za brak polskich znaków)
rafandynka
23-03-2014, 21:46
Wreszcie umiem to nazwać...za każdym razem oglądając takie zdjęcia czuję się jakbym podgladala ludzi uprawiających seks ;)
panthera
23-03-2014, 22:14
A mi właśnie przyszło do głowy, że przy następnym porodzie chce mieć fotografa:P Bardzo żałuję, że nie mam zdjęć z rodzenia Witka. To juz się robi tłumek, bo męża i doule chce też. Chyba, że doula będzie jednocześnie fotografka - znam jedna fajna;)
(Przepraszam za brak polskich znaków)
ja mam męża fotografa :) ale czy będzie przy porodzie i z aparatem to nie wiadomo.
Wzruszyć - nie wzruszyłam się. Raczej poczułam szacunek dla starszaka, że śpi ;)
Pozytywne zdjęcie, ale czy do wzruszania? Nieee...
Jedyna sesja porodowa jaka mnie wzruszyła, to sesja forumowej madzi. Nie wiem, czemu akurat ta - może dobre zdjęcia, może podkład muzyczny, a może to to, że się znamy ;)
czarna_zaba
24-03-2014, 10:35
Wreszcie umiem to nazwać...za każdym razem oglądając takie zdjęcia czuję się jakbym podgladala ludzi uprawiających seks ;)
Mam podobne odczucia. uważam że starszakow nie powinien oglądać matki rodzącej tak jak nie powinien oglądać rodziców uprawiających sex. Maluch na zdjęciu mógł się obudzić i przestraszyć.
Wysłane z mojego C2105 przy użyciu Tapatalka
Wlaszczka
24-03-2014, 10:54
Czy jest na tym forum ktoś oprócz mnie,kgo nie wzruszają porody?:ninja:
No co w tym jest wzruszającego?
Mnie też nie wzruszają - mam do tego podejście mocno fizjologiczne. A połączenie porodu+basenu+domu+męża z dzieckiem "na rękach"+fotografa wywołują u mnie uczucia baaaardzo dalekie wzruszeniu, ale nie będę już psuć atmosfery tego wątku:ninja:
ja ;)
No to generalnie jest nas trochę :)
A takie podglądactwo mnie nie rajcuje. I jeszcze foty jak ktoś inny karmi piersią, o nienienie...
Jasne, że stękanie przez 24 godziny i wicie się z bólu nie są wzruszające.
Ale może dlatego właśnie nie jest wzruszająco po to by właśnie wzruszająco było w momencie, gdy weźmie się własne dziecko w ręce i zobaczy ten cud na własne oczy :).
Kurcze, jednak mimo wszystko tak pięknie nie może być, bo zdjecie biało czarne:D:D
Jednak myślę, że fotografowanie porodu mnie nie rajcuje, bo podejrzewam ,ze większość ujęć jest jednak mniej artystyczna a bardziej fizjologiczna.
Ja nie wyraziłam zgody na zdjęcia z mojego porodu domowego :P. Bałam się tego co zobaczę na zdjęciach...
Nie umiem teraz znaleźć tego filmiku na TY, ale widziałam taki z domowego porodu w basenie gdzie podbiega jakiś starszak i coś mamę pyta a ona zaciska oczy i mówi "nie teraz" (czy jakoś tak) i wyjmuje z między nóg dziecko :D.
Dla tych co się brzydzą tego co tam pływa w basenie- są tacy których fascynują te wszystkie wydzieliny (położne, lekarze- nie zboczeńcy).
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.