Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : nasze EC - teraz sukcesy :)



AJ
30-04-2009, 21:41
:help: Chyba się zapętlam z EC.
Łapiemy siuski od ponad m-ca i czasem idzie lepiej, czasem gorzej. A mój problem jest taki, że nie widzę żadnych znaków sygnalizujących potrzebę u mojego syna. Nic. Wysadzam go głównie w stałych punktach dnia i na intuicję, ale sukcesy zależą tylko od mojego! zaangażowania w wysadzanie. Za to sukcesów z obserwacji zachowania podczas wypróżniania brak :( Od dłuższego czasu jesteśmy na tetrze i mojemu synowi obojętne jest czy ona sucha jest, czy mokra.
Czy w takim przypadku EC ma sens? Bo wydawało mi się, że sedno w tym, by odpowiadać na potrzeby dziecka w momencie ich wystąpienia, a ono nauczy sie je kontrolować. A przy takim tylko mamo-stronnym łapaniu myślę, że dziecko może nauczyć się, co najwyżej sikać "na zawołanie". Ale jak mu się zachce w międzyczasie, to i tak zrobi bez krępacji w pieluchę.
Do pracy czas wracać, to mnie takie wątpliwosci nachodzą
:confused:

magnolia
30-04-2009, 22:03
AJ, jest masa dzieci które nie sygnalizują siku, lub robią to bardzo delikatnie, myślę że nie ma się co przejmować i jeśli EC wam odpowiada to próbować pomimo wszystko. Ja nie widzę żadnych sygnałów na siku - po prostu wysadzam po spaniu i czasem jest sukces a czasem nie ma, bez ciśnienia. A mój Franek też może leżeć w mokrej pieluszce i nie przeszkadza mu to wcale a wcale :nono: , nawet niestety kupa mu nie przeszkadza -choć ostatnio 99% w nocniku. To, że sukces zależy od twojego zaangażowania to chyba jest właśnie całe EC, no i wysadzanie na intuicję to też chyba dobrze, tak myślę, choć przecież ja ekspertem w tych sprawach nie jestem :hmm: Myślę, że jeżeli sprawia wam to obopólną przyjemność i satysfakcje to warto kontynuować, ale nic na siłę :hello:

formichiere
30-04-2009, 22:08
Skuteczność EC u nas też zależny od mojego zaangażowania, od chyba 3 miesięcy prawie wszystkie kupy są w nocniku. W święta pojechałam do rodziców i trochę zaniedbałam wysadzanie i jak wróciliśmy to przez tydzień nie mogliśmy się zgrać w wysadzaniu. Siku też nie wiem kiedy będzie ale i tak próbuje. Ostatnio wydaje mi się że wiem kiedy robi siku. Latem może będzie łatwiej zareagować.

dominika79
30-04-2009, 22:36
ja nie zauważałam rzadnego sygnalizowania ze strony Hani że chce siku..
Potem dłuugo Hania wołała tak samo na siku i kupkę. Ostatnio siku znowu nie sygnalizuje i wysadzam ją na wyczucie,

AJ
30-04-2009, 23:10
Skuteczność EC u nas też zależny od mojego zaangażowania, od chyba 3 miesięcy prawie wszystkie kupy są w nocniku. W święta pojechałam do rodziców i trochę zaniedbałam wysadzanie i jak wróciliśmy to przez tydzień nie mogliśmy się zgrać w wysadzaniu. Siku też nie wiem kiedy będzie ale i tak próbuje. Ostatnio wydaje mi się że wiem kiedy robi siku. Latem może będzie łatwiej zareagować.

No właśnie o to mi chodzi, czy gra jest warta świeczki, skoro nawet przy chwilowym odpuszczeniu z mojej strony wracamy do punktu wyjścia? Czy w zwiazku z tym jest sens zaczynać tak wcześnie? A może lepiej poczekać, aż postanowię odpieluchować ostatecznie - wtedy byłoby krótko, acz intensywnie?

Lotna
30-04-2009, 23:15
Mój dzieć też nie sygnalizuje. Nawet jak go wysadzam i siusia to potrafi się bawić i siusiać,ziewać i siusiać :omg: I weź tu człowieku reaguj :lool:

W tetrze w domu biega, również nie istotne czy mokre czy suche :lool: kupa zdecydowanie przeszkadza, wręcz histerycznie.

calineczka
30-04-2009, 23:30
hmmm też zadawałam sobie to pytanie... :lol:
ale wydaje mi się, że osiągnięcie tzw.sikania na zawołanie jest ok.
jak bedziesz wysadzala w okreslonych sytuacjach synka to wkoncu nauczy sie, ze oproznia pecherz, kiedy go wysadzasz ni siusiajac w miedzyczasie.
nalezy wtedy dbac, zeby zawsze to robic np. po spaniu, po jedzeniu, po spacerze i wtedy dziecko nie bedzie sikalo od razu po przebudzeniu bo bedzie wiedzialo, ze mama zaraz wysadzi i z czasem ta przerwa bedzie wystarczala na to, zeby spokojnie zdazyc pójść po nocnik :wink:

formichiere
30-04-2009, 23:50
Mój maluch jest jeszcze naprawdę mały i jak ja nie zareaguje na czas bo jestem zajęta to on nie może za długo wstrzymywać. Latem będzie łatwiej bo będzie więcej okazji, na dworze już można wysadzać bo jest cieplutko. Ja widzę sens w wysadzaniu.

dominika79
01-05-2009, 01:07
jak bedziesz wysadzala w okreslonych sytuacjach synka to wkoncu nauczy sie, ze oproznia pecherz, kiedy go wysadzasz ni siusiajac w miedzyczasie.
nalezy wtedy dbac, zeby zawsze to robic np. po spaniu, po jedzeniu, po spacerze i wtedy dziecko nie bedzie sikalo od razu po przebudzeniu bo bedzie wiedzialo, ze mama zaraz wysadzi i z czasem ta przerwa bedzie wystarczala na to, zeby spokojnie zdazyc pójść po nocnik :wink:

dokładnie się zgadzam :) -jak nie jestesmy poza domem, Hania potrafi mieć suchą pieluchę cały dzień.

Widzę sens :)

AJ
01-05-2009, 10:59
dokładnie się zgadzam :) -jak nie jestesmy poza domem, Hania potrafi mieć suchą pieluchę cały dzień.


A jakie są skutki niełapania, gdy jesteście poza domem? Są jakieś?

Bo o to właśnie chodzi, że do pracy czas. A tata małego wysadza tylko jak ja powiem (sam jakoś zapomina :roll: ). Więc z systematycznym wysadzaniem po spaniu, jedzeniu, itp., będzie ciężko.

AJ
08-05-2009, 21:34
Chwalę się! :D A właściwie to mojego prawie 5 miesięczniaka :baby:

Od poniedziałku choruję, trochę sobie odpuściłam i odpoczywam i może dzieki temu nasze EC kwitnie. A dziś było zupełnie wyjątkowo, bo... Moje dziecko chyba? marudzi, jak potrzebuje nocnika :omg:
W związku z tym odkryciem dzisiejszy całodniowy bilans to:
3 mokre pieluszki (dwie ze spacerów, 1 z wieczora, gdy juz naprawdę byłam zmęczona i oporna na informacje od :baby: )
raz obsikany kocyk (marudzenie słyszałam, ale byłam zazajęta i trochę olałam :hide: )
i raz tata :) (z nim komunikacja jeszcze słabo wychodzi :roll: )
dodatkowo pierwszy raz udało nam sie obudzić w suchej pieluszce po drzemce i pierwszy raz wróciliśmy sucho ze spaceru :bliss:

Od razu bardziej się chce :high:

merolik
08-05-2009, 22:02
AJ, jestem pod wrażeniem :) Twój Maluch tylko miesiąc starszy od mojej córeczki... A ja do tej pory tylko myślę o EC. Za 3 tygodnie wracam do pracy, to pewnie zacznę na serio juz na wakacjach. A na co wysadzasz?

AJ
08-05-2009, 22:27
Teraz na miseczkę z Obi opisaną w wątku: viewtopic.php?f=17&t=16502 (http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?f=17&t=16502) Tak mu chyba najwygodniej. Wcześniej na nocnik. Bo tak jak Ty myślałam jak mały miał 3 m-ce, a któregoś dnia po prostu go wysadziłam nad nocnikiem i... poszło :)

merolik
08-05-2009, 22:35
Teraz na miseczkę z Obi opisaną w wątku: viewtopic.php?f=17&t=16502 (http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?f=17&t=16502) Tak mu chyba najwygodniej. Wcześniej na nocnik. Bo tak jak Ty myślałam jak mały miał 3 m-ce, a któregoś dnia po prostu go wysadziłam nad nocnikiem i... poszło :)

Czytałam o tej miseczce, ale nie mam obi w pobliżu. Czyli przy następnym zamówieniu z ekobaby będzie i nocnik :)

dominika79
10-05-2009, 12:06
dokładnie się zgadzam :) -jak nie jestesmy poza domem, Hania potrafi mieć suchą pieluchę cały dzień.


A jakie są skutki niełapania, gdy jesteście poza domem? Są jakieś?

Bo o to właśnie chodzi, że do pracy czas. A tata małego wysadza tylko jak ja powiem (sam jakoś zapomina :roll: ). Więc z systematycznym wysadzaniem po spaniu, jedzeniu, itp., będzie ciężko.

skutek to moje wyrzuty sumienia..bo czasem ona "woła" iwymownie patrzy mi w oczy ..a ja nie mam jak jej wysadzić :oops: :oops: np wczoraj -środek rynku ehh.. czekam aż zrobi w pieluche i od razu zmieniam..
Mój mąż tez zapomina wysadzać Hanię, poza tym..nawet jakją wysadzi to ona..często nie siusia -jak ja ją przejme momentalnie jest siku w nocniku.


Chwalę się! :D A właściwie to mojego prawie 5 miesięczniaka :baby:

Od poniedziałku choruję, trochę sobie odpuściłam i odpoczywam i może dzieki temu nasze EC kwitnie. A dziś było zupełnie wyjątkowo, bo... Moje dziecko chyba? marudzi, jak potrzebuje nocnika :omg:
W związku z tym odkryciem dzisiejszy całodniowy bilans to:
3 mokre pieluszki (dwie ze spacerów, 1 z wieczora, gdy juz naprawdę byłam zmęczona i oporna na informacje od :baby: )
raz obsikany kocyk (marudzenie słyszałam, ale byłam zazajęta i trochę olałam :hide: )
i raz tata :) (z nim komunikacja jeszcze słabo wychodzi :roll: )
dodatkowo pierwszy raz udało nam sie obudzić w suchej pieluszce po drzemce i pierwszy raz wróciliśmy sucho ze spaceru :bliss:

Od razu bardziej się chce :high:

:applause:

AJ
24-10-2009, 23:32
Róznie u nas było. Raz lepiej, raz gorzej, i kryzys był długi i uciążliwy :roll:
ale obecnie:
Syn, 10 m-cy, wysadzany od 3 m-ca. Dziejszy bilans dzienny - 1 mokra pielucha, reszta siuśków w nocniku :applause::applause::applause:
Nadal nie sygnalizuje (no może sporadycznie, albo czasem przypadkowo), ale bardzo ładnie kontroluje, długo trzyma i posadzony od razu się załatwia. Chciałam Go oficjalnie pochwalić :applause::applause::applause:

phoebe
25-10-2009, 01:43
Tylko nie zapominajcie że tu głównie chodzi o komunikację z dzieckiem, a nie walkę o suchą pieluchę... Chociaż tak naprawdę trudno wyczuć gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie.
No właśnie teraz to przykro że z powodu pogody nie można zawsze i wszędzie wysadzić. Chciałam jeszcze dodać że przy wysadzaniu zauważam wyraźne wysiłki malucha (3m) w celu wydalenia siusiu/kupki z brzuszka- zauważyłyście jak zwalnia zwieracze i napina mięśnie brzuszka, ciśnie?
Co do naszych sukcesów suchopieluchowych to przy maluszku 2m miałam raz pieluchę założoną o godz. 15 i z tą samą pieluchą zupełnie suchą poszła spać o godz. 21 (między czasie była drzemka)- no jakoś tak się wstrzeliłam w potrzebę na siusiu.

tysiula
25-10-2009, 07:43
Chwalę się! :D A właściwie to mojego prawie 5 miesięczniaka :baby:

Od poniedziałku choruję, trochę sobie odpuściłam i odpoczywam i może dzieki temu nasze EC kwitnie. A dziś było zupełnie wyjątkowo, bo... Moje dziecko chyba? marudzi, jak potrzebuje nocnika :omg:
W związku z tym odkryciem dzisiejszy całodniowy bilans to:
3 mokre pieluszki (dwie ze spacerów, 1 z wieczora, gdy juz naprawdę byłam zmęczona i oporna na informacje od :baby: )
raz obsikany kocyk (marudzenie słyszałam, ale byłam zazajęta i trochę olałam :hide: )
i raz tata :) (z nim komunikacja jeszcze słabo wychodzi :roll: )
dodatkowo pierwszy raz udało nam sie obudzić w suchej pieluszce po drzemce i pierwszy raz wróciliśmy sucho ze spaceru :bliss:

Od razu bardziej się chce :high:


Róznie u nas było. Raz lepiej, raz gorzej, i kryzys był długi i uciążliwy :roll:
ale obecnie:
Syn, 10 m-cy, wysadzany od 3 m-ca. Dziejszy bilans dzienny - 1 mokra pielucha, reszta siuśków w nocniku :applause::applause::applause:
Nadal nie sygnalizuje (no może sporadycznie, albo czasem przypadkowo), ale bardzo ładnie kontroluje, długo trzyma i posadzony od razu się załatwia. Chciałam Go oficjalnie pochwalić :applause::applause::applause:

Brawo, przywracacie mi sens wysadzania :)


Chciałam jeszcze dodać że przy wysadzaniu zauważam wyraźne wysiłki malucha (3m) w celu wydalenia siusiu/kupki z brzuszka- zauważyłyście jak zwalnia zwieracze i napina mięśnie brzuszka, ciśnie?


Jasne, że ciśnie. Potwierdzam, że taki maluch wie, które to mięśnie i jak nimi pracować "na zawołanie".

Franka wysadzam od dwóch tygodni. Nie sygnalizuje, że chce siusiu, tylko siusianie :mrgreen:. Wiem kiedy siusia, ale wtedy jest już za późno na łapanie.

Od początku wysadzania widziałam, że napina się i próbuje zrobić siusiu, czasem jest to tylko kilka kropli, ale widać, że próbował wydalić je z pęcherza :omg:. Szczerze mówiąc zdziwił mnie fakt, że taki maluch już to potrafi. Pewnie większość pampersowych rodziców nie zdaje sobie z tego sprawy...:frown

phoebe
25-10-2009, 14:22
No właśnie takie mądre te nasze dzieci stworzyła natura tylko rodzice nie zawsze chcą / wiedzą że można to wykorzystać.
Nam doszła dodatkowa atrakcja przy wysadzaniu nad umywalką- promienne uśmiechy do lusterka... :)

iska1
27-10-2009, 00:58
Chciałam pochwalic się naszym sukcesem :mrgreen:
Używamy wielorazówek i nocnika od kilku miesięcy( około 4). Dotąd nie specjalnie odbierałam jakieś Gosine sygnały że chce siusiu, wysadzałam ją w różnych momentach dnia i raz lepiej raz gorzej udawało się miec suchą pieluszkę.Nasz najlepszy wynik to 3 mokre pieluszki dziennie.
Dzisiaj Gonia przyraczkowała do mnie i zagląda do łazienki. Mąż zażartował: "co Gosiu chcesz siusiu?", wzięłam ją na nocniczek i od razu siusiu było!
To działa!!!

calineczka
27-10-2009, 01:11
super!
czasem to aż się wierzyć nie chce, że takie małe dzieci tak fajnie potrafią nam przekazać swoje potrzeby :applause:
gratulacje:thumbs up:

ekomummy
27-10-2009, 08:35
Chciałam pochwalic się naszym sukcesem :mrgreen:
Używamy wielorazówek i nocnika od kilku miesięcy( około 4). Dotąd nie specjalnie odbierałam jakieś Gosine sygnały że chce siusiu, wysadzałam ją w różnych momentach dnia i raz lepiej raz gorzej udawało się miec suchą pieluszkę.Nasz najlepszy wynik to 3 mokre pieluszki dziennie.
Dzisiaj Gonia przyraczkowała do mnie i zagląda do łazienki. Mąż zażartował: "co Gosiu chcesz siusiu?", wzięłam ją na nocniczek i od razu siusiu było!
To działa!!!

EC to naprawdę niesamowite uczucie. Własnie była u mnie mama i nie wierzyła w NHN dopóki nie zobaczyła Natalii w akcji :D

Czekam na dzień aż nasze maleństwo przyraczkuje do toalety;-). Fajnie, że Twój mąż też tak się zaangażował.

iska1
27-10-2009, 20:52
Chyba rzeczywiście mój M. się zaangażował, mimo że początki nie były łatwe ;-) jakoś dał się przekonac. A teraz, po takich sukcesach ma motywację!
Dzięki, bo ostatnio go nie doceniam chyba.

iska1
19-11-2009, 00:58
Dzisiaj kolejny sukces!
Dwie mokre pieluszki przez cały dzień, no i siusiu właściwie " na zawołanie" zaraz po posadzeniu na nocniczku :mrgreen: Fajne to uczucie, jak widzisz że dziecko łapie o co chodzi i współpracuje!