Zobacz pełną wersję : Wyjazd z pieluchami :)
Dziewczyny, policzylam, ze na 4 dni, jakbym chciala pojechac gdzies z dziecmi i nie prac, potrzeobwalabym 100 pieluch :szok:
To jak sobie zaraz policzylam koszt jednorazowek - okolo 100 PLN, to mi sie odechcialo ruszac z domu....
W ogole w domu nie licze ze to sa az takie ilosci - wrzucam, piore, wyciagam i sie nie zastanawiam...
MASKARA! pierwsze wakacje to chyba z nocnikiem dopiero :(
No właśnie miałam podobne przemyślenia i się zastanawiam czy są może jakieś patenty na używanie wielorazówek na wakacjach?
Ja tam na wakacje nie jadę, ale muszę skoczyć na kilka dni dość daleko kupić samochód. No i chyba kupię moltexy, bo mi to zgnije po drodze... :hide:
Ja mam z kolei bardzo bogate plany wakacyjne :mighty:, sama się łapię za głowę czy tyle miejsc oblecimy. Tym bardziej, że jak gdzieś na dłużej to wcale z wielorazówkami nie po drodze ... Chyba, że do znajmomych, i to rozsądnych znajmomych, co to nosem nie beda krecić.
Na 2-3 dni to nie ma problemu (przy jednym dziecku oczywiście :mrgreen: ), ale tak na 2 tygodnie . ... kurcze, gosposia by się jakaś przydała :hang:
A my wybieramy się na 3 tygodnie, ale do letniego domku teściów, gdzie jest pralka! :thumbs up:
Oczywiście bez teściów :mrgreen:
Niezależnie od tej pralki, to zgadzam się z tym:
gosposia by się jakaś przydała :D
Ja się tylko zastanawiam jak nasi rodzice się wakacjowali bez pralek, na samych tetrach i w dodatku bez otulaczy, tylko z raczej zawodnymi ceratkami, które przeciekając zwiększały tylko furę prania...
:?:
Chyba zapytam mamę, bo na wakacje jeździliśmy, a pralek wtedy wogóle nie było, a co dopiero gdzieś na urlopie.
Ja się tylko zastanawiam jak nasi rodzice się wakacjowali bez pralek,
dobre spostrzeżenie :thumbs up:
chociaż ja nie pamiętam, żebyśmy my jeździli z bratem w okresie pieluchowania .. znaczy się zdjęć z wyjazdów takowych nie posiadam
hmm ja tez nie pamietam - sa zdjecia z moja siostra znad morza (miala 3 lata) ale mnie wtedy podrzucili babci (mialam z pol roczku). No ale co, nie wierze, ze NIKT nie jezdzil z maluszkami...
Dziewczyny jak to "pralek nie było" :mrgreen:
U mnie w domu od zawsze był automat i Frania. Mama w rękach prać nie musiała.
no moja mama gotowala w garze pieluchy. opowiadala mi ostatnio, ze robila jeden dzien wtygodniu na pranie - to wtedy nic innego nie robila, obiadu nie bylo, a dzieci musialy sie przystosowac :) (czyli ze chyba musialysmy w lozeczkach lezec :D:D). Pralke to kupili pozniej dopiero.. a tak to wanna i gar.
Ahniszka
24-04-2009, 22:22
W zeszłym roku byłam z półroczniakiem 3 tyg nad morzem. Spostrzeżenie: póki dziecko nie je produktów innych niż mleko matki, spokojnie mozna pieluszkę tylko wypłukać i wywiesi na zewnątrz (zapachu i tak nie czuć, bo go nie ma). Inna sprawa, że na noc pampki, a w dzień raczej wkładki do majtek, no i panna często sygnalizowała siusiu, a kupę na nocnik.
No, ja gdybym wyjeżdżała do rodziców czy teściów, nie brałabym wielorazówek. Po pierwsze nie ma gdzie suszyć, a po drugie nie chciałabym u kogoś prać i zużywać komuś wody, prądu... No a zapłacić rodzicom? Głupio... I tak by pieniędzy nie wzięli. Ale i tak nie pojadę przez rok chociaż...
Ridibunda
30-04-2009, 01:04
Ja robiłam wyjazdy z miksem pieluchowym - wielo i jednorazówki.
Ale to zimą było i u teściów co mają megaciepłe kaloryfery :) wiec bambus i mikrowłókno (oba "do składania"), otulacze i wkładki te na suchą pupę schły szybciutko a i nocnik był! Prałam w większości ręcznie :P bo wtedy za 1h miałam już suche. To bylo jak młody miał pół roku.
Jak miał 3 miesiące to braliśmy molteksy. ]:->
ja nad morze kupuję moltexy, nie ma szans żebym popsuła sobie wakacje praniem pieluch :wink: mam zamiar leżeć i kopać zamki z piasku, prania pieluch nie przewiduję :wink:
my chyba na wakacje to weźmiemy jednorazówki... :|
no ale to jakis kosmiczny koszt jest :rolleye: odkad uzywam wielorazowek to mi sie w glowie nie miesci ze tyle kasy mozna wyrzucac...przeciez ja za to mialabym dodatkowych pare noclegow :( ale wyjscia chyba nie ma..
a nie możecie zabrać majteczek zwykłych bawełnianych i jednorazówek? ja tak zrobiłam jak Antoś miał pół roku. Takie majteczki można szybko przeprać, zajmują mało miejsca, szybko schną
Jest to jakis pomysl, tylko musze policzyc ile to na dwojke wychodzi..mam "na stanie" moze z 10 sztuk majteczek..no i pogoda musi dopisac :D
a ja im więcej myślę o jakimś "prawdziwym" wyjeździe, tym bardziej skłaniam się ku jednorazówkom jednak ... jak odpoczywać to odpoczywać ...
inna sprawa, że do prawdziwego odpoczynku to dalekie, ja i tak spędzę każdy wyjazd w kuchni :cry:
No ja właśnie dzisiaj rozmawiałam z moją mamą i mówiła, że na wyjazdach prała i gotowała w garach nasze tetry :roll:
Ale ja też jakoś sobie nie wyobrażam, szkoda by mi było czasu, który na wakacjach wyjątkowo można spędzać całą trójką...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.