Zobacz pełną wersję : Pilna pomoc - lanolinowanie !
larwunia
16-10-2013, 21:10
Dziewczyny, robię pierwszy raz lanolinowanie ( na zimno ), umerdałam lanolinę i mydło marsylskie, ale to niby miała się rozpuścić ta lanolina i niby się rozpuściła. Jak pomieszam to jest taka jednolita białawo-kremowa zupka, ale jak chwilę stoi, to na wierzchu lekko wytrąca się taka żółta pianka, czy to normalne, czy oznaka, że jednak się nie rozpuściła do końca?????
ja robilam 2razy.
mieszam energicznie zeby sie zrobila jednolita zupa i wklqdam otulacz
potem jak to stoi przez noc to sie wytrąca na powierzchni cos jak u ciebie
zbieram to ostroznie przed wyjeciem otulacza zeby sie tym nie oblepił.
do tej pory dzialalo, zadne zacieki z lanoliny sie nie zrobily
ale praktyke mam małą ;)
wiec moze ktos jeszcze cos poradzi :)
larwunia
16-10-2013, 21:28
Dzięki, no nic.. :).. wrzuciłam, zobaczymy, co z tego wyjdzie ... a to normalne, że takie mam lepkie ręce po tym, czy za dużo lanoliny dałam???
Kasia.234
16-10-2013, 21:35
a to normalne, że takie mam lepkie ręce po tym, czy za dużo lanoliny dałam???
normalne :)
larwunia
16-10-2013, 21:53
normalne :)
no, to dziękować, czyli mogę spać spokojnie ;)
wszystko tak jak ma być:)
Ja wczoraj tez pierwszy raz lnolinowałam i u mnie od razu w słoiczku zrobiła się taka piana :/ i już widziałąm że wełninczki się w tym umorusały także ja nie spałam spokojnie :/ aż boję się tam zajrzeć :/
larwunia
17-10-2013, 10:36
No u mnie chyba kicha... otulacz mimo, że kilka razy wypłukałam jest cały klejący i cały BIAŁY !, tak jakby przylepiło się do niego mydło i nie chciało się odkleić. Może pomogłoby kilka kąpieli w bardzo ciepłej wodzie, ale kurcze boję się go sfilcować. Wygląda na to, ze jak wyschnie to nawet nie to klejenie będzie problemem, no cały jest jakby "zamglony", nie widać jego naturalnego koloru :(
raczej lanolina niz mydlo
wypralabym w mydle w cieplej wodzie, ale nie goracej ;)
a potem odcisnac porzadnie w recznik
ja nadmiar lanoliny wypłukuję w wodzie z dodatkiem odrobiny octu
larwunia
17-10-2013, 11:50
raczej lanolina niz mydlo
wypralabym w mydle w cieplej wodzie, ale nie goracej ;)
a potem odcisnac porzadnie w recznik
ja nadmiar lanoliny wypłukuję w wodzie z dodatkiem odrobiny octu
Faktycznie, przepłukałam w ciut cieplejszej wodzie kilka razy, na koniec wrzuciłam jeszcze raz do wody, ale z odrobiną octu. Jest jeszcze trochę klejący i ma trochę białego "nalotu", ale jest zdecydowanie lepiej.
Faktycznie, przepłukałam w ciut cieplejszej wodzie kilka razy, na koniec wrzuciłam jeszcze raz do wody, ale z odrobiną octu. Jest jeszcze trochę klejący i ma trochę białego "nalotu", ale jest zdecydowanie lepiej.
złazi po pierwszy użyciu;)
larwunia
17-10-2013, 12:54
złazi po pierwszy użyciu;)
Czyli tak ma być? Jery.. ufff :)
Czyli tak ma być? Jery.. ufff :)
tak ma być:)
larwunia
17-10-2013, 18:09
Faktycznie, wysycha i wygląda coraz lepiej :D
marynarka
17-10-2013, 21:45
Moje po kilku użyciach przestały się lepić :) Ale troszeczkę wilgotnieją i będę musiała zalanolinować jeszcze raz. Robiłam dwoma sposobami. Pierwszy: dałam mydła tylko łyżeczkę, więc były tłuste plamki lanolinowe w zupce. Wełniak moczył się całą noc. Przepłukałam porządnie w ciepłej wodzie, myślę, że powyżej 30 stopni. Nie sfilcował się, nadmiar lanoliny ładnie zszedł. Kleił się trochę. Drugi: tyle mydła, żeby plamek tłustych w zupie nie było. Reszta tak samo jak pierwszy. I ten pierwszy mniej "przecieka" niż ten drugi...
Życzę, żeby wełniaczki nie przeciekały :lol:
Uff wełniaczki przepłukane porządnie, a że kolory mają raczej jasne, to nic nie widać :D a trzymają chyba dobrze :) znaczy jeden bo drugi czeka na pierwszą wielką próbę dzisiejszej nocy...
a możecie poradzić co zrobiłam nie tak skoro robiłam wg instrukcji kuracji lanolinowej a wełniaki mi przeciekają gorzej niż bez lanolinowania. :(
a możecie poradzić co zrobiłam nie tak skoro robiłam wg instrukcji kuracji lanolinowej a wełniaki mi przeciekają gorzej niż bez lanolinowania. :(
Ja też tak kiedyś miałam (po kuracji lanolinowej Urlich). Do tej pory nie wiem dlaczego... Może mydła za dużo i wymyło naturalną lanolinę??? Tak strzelam. Ale jak zaczęły mi przeciekać po lanolinowaniu, to się wściekłam. Teraz robię sama kurację, jest lepiąco i wełniaki nie takie ładne, ale bardziej szczelne.
larwunia
18-10-2013, 19:44
U nas pełen sukces... po całkowitym wyschnięciu nie było już białego nalotu, jakoś się wchłonęło :rolleyes: Pozostał tylko taki trochę klejący, dziwny w odczuciu, ale też taki fajny lekko błyszczący, dawał wrażenie jakby miał super trzymać. Na razie jakichś mega testów wytrzymałościowych nie robiłam, ale jest b.dobrze... Przy tym samym użytkowaniu przed lanolinowaniem pojawiała mi się taka mokra plamka w środku otulacza w miejscu kontaktu z najbardziej mokrą częścią pieluchy ( ale na zewn. było sucho ),a teraz w środku otulacz ani drgnie :applause:.
odkopuję, bo chciałam zapytać czy zamiast mydła marsylskiego mogę dać zwykłe szare?
HoliPoli
04-03-2014, 10:35
odkopuję, bo chciałam zapytać czy zamiast mydła marsylskiego mogę dać zwykłe szare?
jak najbardziej możesz. Ja tylko z szarym lanolinuję i jest ok :)
odkopuję, bo chciałam zapytać czy zamiast mydła marsylskiego mogę dać zwykłe szare?
ja też z szarym:) nawet nie wiedziedziałam że można/trzeba marsylskie :P
Dzięki! ;)
a można dodawać nappy fresh do prania wełniaków?:ninja:
HoliPoli
05-03-2014, 11:01
IMO można, tak samo jak każdy inny proszek, tylko musisz go wypłukać potem dobrze
Gabriela1999
15-03-2014, 23:26
weźcie wytłumaczcie jak krowie na rowie bo już nic nie rozumiem, to całą noc trzeba moczyć????? Ja dostałam przepis że godzinę w ciepłej wodzie i szarym mydle i już...o co kaman?????
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.