Zobacz pełną wersję : Czy przy kolejnym dziecku kupowałyście kolejną chustę?:)
Mam dylemat, chciałam moją ukochaną chustę japana lnianego pozostawić do noszenia następnego dziecka.
Ale potem pomyślałam - z czasem ona straci na wartości, a ja pewnie i tak kupię jakąś chustę gdy będę się spodziewać kolejnego dziecia.
Czy którejś z Was udało się nie kupować z kolejnym dzieckiem kolejnej chusty? :lol:
Wiadomo,że da się na jednej chuście wiele dzieci chustować, bardziej mi chodzi o podejście z punktu chustouzależnienia.
ps a pamiętam jak dziś, jak kupiłam swoją pierwszą chustę AlMelle i stwierdziłam,że będzie mi już służyć przez wszystkie moje dzieci, aż po kres. A potem trafiłam tutaj :mrgreen:
Mam nadzieję, że kupię ich nawet kilka ale na razie jedno dziecko na stanie i tylko dwie chusty. To pewnie początek uzależnienia :-)
mYSZAKNN
05-09-2013, 15:32
ja przy Janku miałam jedną... przy Juli kupiłam już trzy inne;P
przy pierwszym doszłam w pewnym momencie
do 14..tak, tak wiem :hide:
Przy kolejnym..góra 3, w tym 2 z obecnej
kolekcji :) na wartości zbyt wiele nie stracą
bo to przedział cenowy 300-350 :)
margarita
06-09-2013, 11:00
tak zwany new look
tak jak na wiosnę niektórzy zmieniają kolor włosów, tak inni szmatę na kolejne dziecko ;)
Dokładając fakt, że wtedy szaleją hormony, włącza się syndrom wicia gniazda ciężko się powstrzymać od kilku nowych, "przyjemnych" gadżetów ;) ;)
pszczoła
06-09-2013, 11:02
no nie wyobrażam sobie nie ofiarować dziecku w prezencie chusty :twisted:
Lena dostała indio, Zoja dostała Lenę;)
Mam już kilka kolejnych typów, tylko nie ma kogo obdarowywac ;)
Wiewiórka
06-09-2013, 11:28
jeśli mówimy tu już o japanach i stracie wartości to ci powiem, te te pierwsze japany właśnie teraz straciły na wartości (sama kupiłaś ode mnie wełnianego japana za bezcen, warty o wiele więcej). A za kilka lat przypuszczam, że odzyskają swoją wartość bo powoli będą chustami unikatowymi (nie mam tu teraz na myśli wersji v2 np. indygo z merynosem)
Miałam ambitny plan nie kupować kolejnych chust przed narodzinami Maksa :) Mało tego - znaczną część chust sprzedałam! W czasie ciąży (w zasadzie pod koniec) kupiłam tylko krótkie wielorybki na kangurka i... Girasola Love, bo przepadłam, gdy go zobaczyłam. Nowa fala zakupów i wymianek zaczęła się po porodzie i w sumie wyszło na to, że Maksa nosiłam w innych chustach niż Miłosza. Jedynie kółkową mam jedną na stałe.
do tego co mialam po F (nosilam prawie do konca ciazy nota bene) dolozylam vatka solsbury i welniane elipsy :) (nata :hey:) a potem lawinowo poszlo dalej :lool:
moje chusty grzecznie sobie czekaja :)
nie zamierzam za bardzo kupowac nowych chust dla drugiego dziecka, ale nie oszukuje sie i wiem, ze pewnie z 1-2 jeszcze dokupie/ wymienie :) Nie mniej najwieksze chustowe szalenstwo chyba mi juz przeszlo - wiem co lubie i wiem, ze wiekszosc chust nosi podobnie. Jesli kupie to tylko dlatego, ze moze spodoba mi sie nowy wzor/ kolor (w ten sposob zachorowalam na Old Standard, tylko na razie nie mam komu kupic...)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.