PDA

Zobacz pełną wersję : pieluchy w gazetach dla rodziców



ania_przyszłamama
17-07-2013, 21:50
Rzedko kupuję czasopisma dla rodziców, ale kuzynka przywozi mi co jakiś czas całą stertę gazet typu "mamo, to ja", "dziecko" i inne. I o ile w temacie żywienia, wychowania dziecka na prawdę jest w nich sporo dobrych rad, tak na przykład o naszych ślicznych pielusiach znalazłam tylko 1 artykuł, około rok temu( dla ludzi nie znających pieluch szmacianych zupełnie niezrozumiały). Od początku do końca jedynym możliwym pieluchowaniem jest w nich pampersowanie.
Inna sprawa, wczesne wysadzanie do nocnika
dziecka jest traktowane w nich jak kompletna głupota, która tylko miesza dziecku w głowie. A ja właśnie wysadzam córeczkę już odkąd zaczęła siedzieć, i tak sobie myślę, czy naprawdę robię jej tym wielką krzywdę?
Może wy macie podobne, lub może właśnie odmienne zdanie na temat takich gazet?

kroofy
20-07-2013, 23:15
Bo w takich gazetach większość artykułów jest na moje układana pod reklamę na stronie obok ;)
Wczesne wysadzanie dziecka to głupota, bo przecież od czego są pampersy w sklepach, dziecko trzeba uczyć dopiero jak zacznie wyrastać z największego rozmiaru pieluch :p

ania_przyszłamama
03-08-2013, 13:56
No i przez to, że tak piszą, to robią ludziom wodę z mózgu. Ja na przykład wiele razy czytałam, że od tetry robią się odparzenia, a moja córka kilka pierwszych miesięcy była głównie na tetrze z otulaczem i nic jej nie było. A myślę, że pieluchom wielo przydała by się też jakaś reklama...

okoani
03-08-2013, 14:01
eetam...ja nie kupuję takich gazet regularnie, a jedynie na jakieś wyjazdy lub przy fajnym gadżecie, a już kilka razy natknęłam się na artykuły lub małe rubryki o wielo. I to wcale nie prześmiewcze, ale nawet całkiem sensowne. Jeśli chodzi o tematykę forumową, to chyba najlepiej wpisuje się "Dziecko", bo ostatnio rzucają mi się w oczy okładki z jakimiś artykułami o AP, wielo, chustach, blw, EC, itp. Także chyba coraz częściej o tym wszystkim piszą.

melodi
03-08-2013, 15:13
Moja znajoma po jednym z takich artykułów zastanawiała się,czy w taki upał może dać dziecku więcej niż dwie butelki wody, bo pisało,że dziecko się przyzwyczai że tyle pije, i będzie potem ciągle chciało pić :duh:
Nie warto czytać takich gazet moim zdaniem.

A w ogóle to już myslałam,że gdzieś w gazetach polecają pieluszki wielo ;D

margolcia1006
05-08-2013, 13:15
Moja znajoma po jednym z takich artykułów zastanawiała się,czy w taki upał może dać dziecku więcej niż dwie butelki wody, bo pisało,że dziecko się przyzwyczai że tyle pije, i będzie potem ciągle chciało pić :duh:

Dlatego ja nie kupuję takich gazet :duh:. A najgorsze jest to że wiele matek wierzy w te bzdury które wypisują w gazetach :duh:.

*LOLA*
03-09-2013, 02:12
A czemu nie stworzyć czasopisma propagującego wielopieluchowanie,chustonoszenie,AP,EC .Pewnie wiele kobiet ceniących zdrowy tryb życia sięgnęłoby po takową zasięgnąć języka a nawet i za ciekawości.
Skoro tyle jak to ja mówię (bez urazy )"szmatławców" jest w zasięgu ręki i człowiek czyta te ogłupiacze robiąc sobie wodę z mózgu to może coś mądrego i pożytecznego by poczytał.
Dziewczyny wiele z was jest twórczych może watro coś takiego stworzyć z samej ciekawości jak się sprzeda.
Wielu osobom które mają mgliste pojęcie o pieluszkach wielorazowych nie zawsze mają dostęp do neta a o istnieniu forum nie mają bladego pojęcia może odpowiedziałoby na pytania,zachęciło do zdrowych nawyków pielęgnacyjnych,żywieniowych,wychowawczych zdrowotnych.

melodi
03-09-2013, 10:58
Trzeba mieć najpierw środki,by to rozkręcić, i liczyć się z ewentualnymi stratami. A niestety mało osób ma kasę,by zainwestować w tworzenie gazety,która może się zupełnie nie przyjąć. Bo cóż... jesteśmy w mniejszości. Na razie :D

multimama
03-09-2013, 11:00
Moje zdanie jest takie, że większość artykułów w takich kolorowych gazetach jest sponsorowana przez jakieś marki a osoby piszące te artykuły to nie tylko lekarze ale w szczególności właśnie pracownicy wielkich korporacji.

Ostatnio przeczytałam w takiej gazecie, że najlepsze dla dziecka są gotowe dania w słoiczkach (polecał dietetyk jednej z takich korporacji) bo są zrobione z dobrych jakościowo produktów (przetestowanych itp.) a jak zrobisz sama papkę marchewkową to rzekomo nie wiesz skąd taka marchewka pochodzi i to jest bardziej niebezpieczne... Ja mam warzywa i owoce od teściów i wiem, że są w 100% niepryskane, ekologiczne i zdrowe dla mego dziecka. Ale ostatnio usłyszałam plotkę, że gospodarstwa dostarczające warzywa do firm słoiczkowych polewają je ludzkimi fekaliami, żeby szybciej i dorodniej rosły... :omg: To tylko plotka więc nie wiem czy to prawda.

alinoe
03-09-2013, 11:21
W jakiejś poczytnej gazecie dzieciowej ma być artykuł o pieluszkach wielorazowych, tylko nie pamiętam tytułu :hide:. Ciekawam co tam napiszą :ninja:

edit: mam :) październikowe "Dziecko"

konstantynopolitanka
03-09-2013, 11:28
Po pierwsze, wydawanie gazety to duży ksozt. Jedyna metoda, żeby się utrzymać, to mieć reklamy, i to sporo. Wyjście na rynek teraz (kiedy ogólnie prasa papierowa się zwija) z nową gazetą to bardzo ryzykowny krok.

Jestem dziennikarką (aktualnie freelance od trzech miesięcy, wcześniej pięć lat w jednym tygodniku), więc jakby faktycznie ktoś chciał w to wejść, to chętnie pomogę - na wielo się nie znam, ale o innych sprawach mogę pisać ;)
Ale rynek obserwuję uważnie od dawna i wesoło nie jest.
No i jeszcze: mówimy tu raczej o młodych, nowoczesnych rodzicach, a tacy korzystają jednak w większym stopniu z sieci, papierową prasę kupują okazjonalnie.

multimama
03-09-2013, 12:01
Swoją drogą ja się zawsze zastawiam czy to naprawdę się opłaca... Takie 'Dziecko' kosztuje 1zł... sklep, kiosk musi na tym zarobić (jakieś 20gr za egzemplarz?), dostawca też musi zarobić (20gr za egzemplarz?). To za ile wydawca sprzedaje gazetę? Za 60gr? Zarabiają chyba tylko na reklamach...

melodi
03-09-2013, 12:16
Pewnie tak, tam nie ma strony bez reklamy :duh:

okoani
03-09-2013, 12:20
"Dziecko" ostatnio trochę podrożało - wpierw 1,20zł, a teraz chyba 1,50zł. Do tego myślę, że mają baaardzo duży dochód z reklam - policzcie sobie ile produktów tam się reklamuje. Do tego myślę, że te dodatki też dostają gratis albo za grosze, a cena takiego numeru jest dużo wyższa.

*LOLA*
03-09-2013, 13:30
Ta tylko co drugi dodatek do takiej gazety nie jest wart nawet złamanego grosza jakaś tania chińszczyzna żeby coś ludziom drożej wcisnąć.
Ja zupki gotowałam Synkowi od początku po jednym słoiczku tak go sypło,że odpuściłam poza tym skoro to stoi miesiącami na półkach w sklepie nie schładzane to chyba tylko jakiś naiwniak może wierzyć,że to konserwantów nie ma. Zwykle przetwory trzyma się w chłodzie w piwnicy w spiżarce tam gdzie się nie psują.
Na polecenie naszej lekarki gotujemy sami,jogurty tylko naturalne i owoce sezonowe żadnych danonków itp. bzdur a gazety typu Dziecko odpuściłam sobie gdyby mi jednak wpadła w ręce jakaś Eko gazetka pewnie bym się pokusiła by ją kupić.
Tylko właśnie koszty duże i powodzenie wątpliwe

ebus
03-09-2013, 15:28
Witam
Od jakiegoś czasu czytam i uczę się z tego forum w oczekiwaniu na pierwsze dziecko. To mój pierwszy post, dlatego chce się z Wami podzielić wrażeniem, że jest to najlepsze forum jakie widziałam i na którym widać, że nie służy kłóceniu się i wylewaniu żalów.
Jeśli zaś chodzi o pomysł stworzenia gazety to przecież nie musi być w wersji papierowej, a może w elektronicznej do ściągnięcia na komputer, telefon i inne czytniki
Bo to co piszecie na tym forum zasługuje na rozpropagowanie w szerszym gronie

multimama
03-09-2013, 16:06
jest to najlepsze forum jakie widziałam i na którym widać, że nie służy kłóceniu się i wylewaniu żalów

Oj już zdążyłam trafić na kilka wątków, w których były kłótnie i wylewanie żali :wink: no ale bądź co bądź na pewno temu nie służy :)

WiOlcia
04-09-2013, 01:40
a jak zrobisz sama papkę marchewkową to rzekomo nie wiesz skąd taka marchewka pochodzi i to jest bardziej niebezpieczne... Ja mam warzywa i owoce od teściów i wiem, że są w 100% niepryskane, ekologiczne i zdrowe dla mego dziecka.
Koleżanka na studiach badała ziemię z ogródków i działek, na których ludzie sadzili sobie warzywka. Była przerażona ilością różnych świństw w ziemi obecnych także na działkach niepryskanych :-(

multimama
04-09-2013, 09:47
Koleżanka na studiach badała ziemię z ogródków i działek, na których ludzie sadzili sobie warzywka. Była przerażona ilością różnych świństw w ziemi obecnych także na działkach niepryskanych :-(

Całe szczęście ziemia moich teściów jest regularnie badana przez specjalistów :)

Pat
04-09-2013, 23:05
Swoją drogą ja się zawsze zastawiam czy to naprawdę się opłaca... Takie 'Dziecko' kosztuje 1zł... sklep, kiosk musi na tym zarobić (jakieś 20gr za egzemplarz?), dostawca też musi zarobić (20gr za egzemplarz?). To za ile wydawca sprzedaje gazetę? Za 60gr? Zarabiają chyba tylko na reklamach...

Oczywiście, że tak jest. Piszę z perspektywy 7-letniej ścisłej współpracy z pewnym pismem z mojej branży. Liczba prenumeratorów czy też luźnych klientów niewiele ma do rzeczy.
Dla uproszczenia: niska cena=większa liczba klientów=wyższa cena za reklamę, bo pismo jest poczytne, więc reklama trafi do większej liczby odbiorców

ania_przyszłamama
10-09-2013, 13:38
witam, zostwilam temat "sam sobie" ponieważ długo byłam w szpitalu. Oczywiście miałam tam mnóstwo czasu, żeby czytac gazety, głównie takie dla rodziców. I niestety po przeczytaniu całej sterty, utwierdzam sie w przekonaniu, że służą one tylko reklamie określonych produktów. O chustach było raz, w artykule o tzm, co pomaga na kolke, o pieluchach wielo była jedna malenka wzmianka, przy czym pisana takim jezykiem, że chyba żaden czytelnik nie zrozumiał o co chodzi. Szkoda, ze nie daje sie rodzicom żadnego wyboru. Wiekszosc mam nawet nie wie, że pieluszki z materialu dalej funkcjonuja, i to w calkiem innej formie niż kiedyś. Fajnie byłoby, gdyby istniała taka gazeta, w ktorej tematy dotyczące pielegnacji malucha, żywienia, rodzicielstwa wyglądałyby inaczej niż ustalone pod reklame schematy.

konstantynopolitanka
10-09-2013, 14:44
Oczywiście, że tak jest. Piszę z perspektywy 7-letniej ścisłej współpracy z pewnym pismem z mojej branży. Liczba prenumeratorów czy też luźnych klientów niewiele ma do rzeczy.
Dla uproszczenia: niska cena=większa liczba klientów=wyższa cena za reklamę, bo pismo jest poczytne, więc reklama trafi do większej liczby odbiorców
Dokładnie tak. Z mojego doświadczenia: tygodnik opinii, niemal bez reklam, żeby się utrzymać (ledwo na granicy wypłacalności, zalegając pracownikom z wypłatami), musiał kosztować blisko 6 zł. Na kiepskim papierze, przy mniejszej liczbie stron niż w gazetach parentingowych. Kiedy gazeta kosztuje 1,5 zł, trzeba od razu brać poprawkę na to, że jest przede wszystkim nośnikiem reklam, nie obiektywnej treści.

A w radiu własnie słyszałam, że w aktualnym "Dziecku" coś jest o wielorazówkach, czytał ktoś?

wiki100
19-09-2013, 12:05
Kupiłam to "dziecko". Jest duży artykuł, ale jakiś taki... No, niby sporo wyjaśnione, ale jest przykład rodziców, którzy zrezygnowali, pisze,że w sumie drogo, nic o tym, że można używane i że dla kilku dzieci mogą starczyć, raczej ostrożnie, żeby sprzedaż pampków nie spadała.
Obok reklama pieluszke bobolider- takich z allegro.
Chciałam najpierw ten artykuł pokazywać mamom w ciąży, ale jednak się nie nadaje:frown
Za to w tym samym numerze sensowny artykuł o dzieciach "bezmięsnych" i wprost zachwycił mnie króciutki teks, dlaczego nie zmuszać do dzieci do jedzenia:)
W sumie więc gazetka nie jest taka strasznie zła, tyle że żyje z reklam i reklamodawcom podpaść nie może:frown

Jago
19-09-2013, 12:19
A wiecie co, ja to własnie przez artykuł w "Dziecku" sięgnęłam dwa lata temu po wielo :-P Był artykuł wyjaśniający co nieco, mówiący o zaletach w postaci mniejszej ilości śmieci i o finansach (także o kupowaniu używanych i zostawianiu dla kolejnych dzieci), chyba też o tym, że mniej się pupa odparza. Chyba nic nie było o tym, co w jednorazówkach siedzi, ale w kontekście tego, co napisałyście wyżej, wcale mnie to nie dziwi.
Na początku pomyślałam sobie "czego to ludzie nie wymyślą", ale im więcej grzebałam (na forum pieluszkarni wtedy jeszcze), tym bardziej się przekonywałam, że to ma sens i szybko zainwestowałam w zestaw pieluś.
Gdyby nie ten artykuł wtedy to zaczęłabym badać temat wielo później, o ile w ogóle :-D
To tak w ramach ciekawostki ;-)

wiki100
19-09-2013, 12:55
dubel

wiki100
19-09-2013, 12:57
A wiecie co, ja to własnie przez artykuł w "Dziecku" sięgnęłam dwa lata temu po wielo :-P Był artykuł wyjaśniający co nieco, mówiący o zaletach w postaci mniejszej ilości śmieci i o finansach (także o kupowaniu używanych i zostawianiu dla kolejnych dzieci), chyba też o tym, że mniej się pupa odparza. Chyba nic nie było o tym, co w jednorazówkach siedzi, ale w kontekście tego, co napisałyście wyżej, wcale mnie to nie dziwi.
Na początku pomyślałam sobie "czego to ludzie nie wymyślą", ale im więcej grzebałam (na forum pieluszkarni wtedy jeszcze), tym bardziej się przekonywałam, że to ma sens i szybko zainwestowałam w zestaw pieluś.
Gdyby nie ten artykuł wtedy to zaczęłabym badać temat wielo później, o ile w ogóle :-D
To tak w ramach ciekawostki ;-)
A więc może nie ma co narzekać, dobrze, że coś piszą.

ania_przyszłamama
19-09-2013, 14:13
Dobrze, że chociaż niektórym z Was udało się znaleźć w gazetach coś na ten temat. Nie chodzi mi o to, żeby pisali o wielo jako o cudownym wynalazku bez wad, ale żeby było cokolwiek. Ja za to zwróciłam w takich gazetach uwagę na to, że jeśli już piszą coś o wyborze pieluch to zawsze jest to wybór między pampkami a zwykłą tetrą, i nie ma nawet słowem wspomnianych przynajmniej otulaczy, które są teraz takie kolorowe i oddychające. Cały czas jest mowa o tej "strasznej" tetrze i "ceratkach", w których pupa dziecka to pewnie się zaparzy na amen. Złości mnie to, bo przez to czuję się jak jakiś ufoludek, który zakłada dziecku na pupę coś co wogóle nie istnieje na tym świecie. A reszta świata biega w pampersach i puka się w czoło na mój widok.

len_a
23-09-2013, 21:13
A mi koleżanka mówiła że ostatnio w gazecie czytała że tak zachwalali pieluszki wielo, aż jestem ciekawa co to za gazeta 8))

maruda25
29-07-2014, 17:19
na początku ciąży dostałam od Teściowej kilka gazetek (marcowych z tego roku) i szczerze powiedziawszy nie sięgałam po nie, bo też nie lubię tych paskudnych "faktów" dla zdezorieientowanych matek. Ale kilka tygodni temu robiąc porządku stwirdziłam, że chociaż je kurtuazyjnie przejrzę... i patrzę, patrzę, a tam artykuł o wielo! krótki, ale treściwy. Bez większego oceniania. Poszczególnie omówione rodzaje pieluszek, rozpisane wady i zalety, przykładowe ceny. Niestety nie wiem gdzie ja to czasopismo teraz podziałam (przecież sprzątałam:P), ale jak tylko znajdę to zrobię Wam foty tych dwóch stron, które mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły ;-)

dinki
02-08-2014, 23:22
Co prawda nie w gazecie a na onecie, znalazłam dziś artykuł o pampersach, o wielo również, ale niewiele, autor raczej jako alternatywę podaje ekologiczne wielorazówki..
http://biznes.onet.pl/pieluchy-z-opoznionym-zaplonem,18491,5647712,news-detal
Rozwalił mnie tekst:
"Pampersy stały się dziś symbolem społeczeństwa konsumpcyjnego i oprócz wąskiej grupy świadomych rodziców, nikt nie zafunduje sobie powrotu do pieluch wielorazowego użytku"
Na szczęście jest nas trochę "świadomych rodziców" ;)