Zobacz pełną wersję : wyjazd w góry, w czym lepiej nosić?
Witam i liczę na pomoc i dobre rady. Na pewno ten temat był poruszany na forum, ale nie mam czasu na dzien dzisiejszy poszukac informacji na ten temat. Więc wybaczcie i pomozcie. Calkiem nieoczekiwanie przytrafia nam sie wyjazd do Włoch w tereny gorskie. Zastanawiam sie, w czym najlepiej byloby nosic naszą córe, ktora aktualnie wazy 9,5 kg. Mam indio, w ktorym teraz najczesciej nosze i vatanai, teraz lezy sobie raczej grzecznie lezy w szafie i czeka na kolejnego szkraba. Ostatnio ciezko mi w chuscie nosic Małą, i jak sobie pomysle o chodzeniu pod gorke w chuscie z nia, to mi sie słabo robi (kondyche mam kiespką teraz ;) ). Jaka bylaby alternatywa dla chusty, jakie nosidko ewentualnie? I co z nosidlami typowo do noszenia po górach, czy polecacie?
Prosze o szybkie odpowiedzi i rady, bo czas goni nas, wyjezdzamy niedlugo i chcemy ewentualnie zaopatrzyc się w cos porządnego i Mała przyzwyczaic (bo np w chuscie na plecach nie chce :( ).
pozdrawiam Ania
wanderluster
01-04-2009, 22:47
Wydaje mi się, że typowe nosidła górskie są ze stelażem, a ten zawsze waży.
Myślę, że zdobywanie kondycji jest kluczowe, żadne nosidło czy chusta nie poniosą za Ciebie ;)
nono, kondycji juz nie pocwicze, bo wyjazd za dwa tygodnie :). hmmm w chuscie zazwyczaj ja nosze, mąż sie miga, bo zazwyczaj tak sobie zawiąze, ze go w brzuch uciska. A dzisiaj przymierzyl nosidlo wlasnie takie ze stelazem i stwierdzil, ze w tym mu wygodnie. Ja sie tylko zastanawiam, czy dziecku bedzie w takim nosidle dobrze (bo tak troche wisi, a moze mi sei tylko wydaje, bo chuscie). Czy ktos uzywal nosidla gorskie, ktos poleca? My takie wynalezlismy: http://www.aak.pl/mambo/index.php?optio ... 56&lang=pl (http://www.aak.pl/mambo/index.php?option=com_content&task=view&id=71&Itemid=56&lang=pl)
mayetschka
01-04-2009, 23:03
a mi nosidła górskie nie przypadły do gustu po tym jak widziałam dziecko znajomych śpiące w nim... nie wyglądało fajnie...
Ja bym wzięła chustę albo MT. Często chodzimy na wycieczki kilkugodzinne z naszymi Stfforami i ja Rikę w chustę motam na plecy i naprawdę nie czuję jej słodkiego ciężaru.
Mój M. grocha w Patapumie ma i nie skarży się na niewygodę...
A my mamy i chustę i nosidło górskie ze stelażem. I wyjeżdżając w góry bierzemy i jedno i drugie. Zosia w chuście - narazie, ale czekamy na MT, a Zuzka w nosidle ze stelażem - ją oczywiście nosi mój mąż. U nas sprawdza się i chusta i nosidło obie wersje na plecach. A jeśli wybierzesz nosidło to powinno mieć daszek chroniący przed słońcem i folię przeciwdeszczową i miejsce na nóżki dziecka, ale polecam pod warunkiem, że będzie nosił mąż.
no i próbowalam motac na plecach Alicje, pare razy probowalam i na probach sie skonczylo, bo byl wielki placz. Z przodu uwielbia, na plecach nie lubi, przynajmniej na razie. Dzisiaj w sklepie w nosidle jej sie podobalo i mezowi tez :) na szczeście
Ja proponuje Manduke. Kocham chusty ale to nosidło szanuję ze względy na szybkość i łatwość obsługi. Mój M też nosi w Manduce, a w chuście i Mt nie chciał.
Wlasnie przyglądam się Manduce. Tylko chciałabym, by mąż wczesniej sie do niej przymierzył. Nie wiem, czy w Łodzi ktos sprzedaje te nosidła, tak bym mogła pojechac, obaczyc i przymierzyc i męża przymierzyć rowniez ;).
agrescik
01-04-2009, 23:36
nie mam doświadczeń w ergonomicznych ale z przebytych urlopów w górach polece Mt i wiązanke. Mt bo szybko i sprawniej, wiązana bo cieplej i łatwiej o zasypianie
kurtka też by się przydała :wink:
po tatrach nosiliśmy Wika w ergo. długo, wysoko i bezboleśnie :D sprawdziło się rewelacyjnie, także teraz jak wyjeżdżamy gdzieś gdzie młodego nosimy to jedziemy przede wszystkim z ergo. Wik waży około 12 kg :D
podjuszanka
02-04-2009, 12:17
Ja z 10-miesięczną córeczką byłam z manduką. Córeczka jest drobna, wagowo przed 25 centylem, ja ją nosiłam przez cały czas (mąż nosił graty), tzn. przez kilka godzin dziennie, w Tatrach. Prawie jej nie czułam, dopiero po paru godzinach robiło się ciut ciężko. To były świetne wakacje i świetna decyzja w temacie sprzętu do noszenia.
angr, zdecydowanie coś czego moglibyście używać z mężem na zmianę. myśmy w górach mieli calyxa, ale ten może mieć za duży panel dla 9.5 kg dziecia
ja wzięłam też chustę, bo za nosidłami nie przepadam, ale w większości nosił mąż - godzinami zresztą, bo Tośka prawie cały czas spała
Na początku marca byliśmy w górach (wprawdzie na "lajcikowych" spacerkach a nie wspinaczce na szczyty), nosiłam 11-kg w wiązance, na plecach.
Na lajtowych spacerowych trasach: chusta sprawdziła się w zupełności, wiązana z przodu w dodatku.
Na dłuższych i trochę trudniejszych - manduka była rewelacyjna, najlepiej zakładana na plecy.
zdecydowanie manduca najwygodniejsza
Nie nosiłam w ergonomicznych, ale z pozostałych:
górskie ze stelażem odpada, (u nas) głównie ze względu na rozmiary i wagę.
chusta - da się, ale MT najlepsze :wink: Szybko założysz, szybko zdejmiesz, mąż też poniesie :D (chyba, że jest chustowy również).
Plus chusty to to, że na postoju (jeśli akurat dzieć nie biega) zrobisz z niej kocyk
Ja proponuje Manduke. Kocham chusty ale to nosidło szanuję ze względy na szybkość i łatwość obsługi. Mój M też nosi w Manduce, a w chuście i Mt nie chciał.
to ja za pomocą cytatu również polecę manducę - dla męża zwłaszcza :mrgreen: mój też pod wrażeniem - a w góry jedziemy w maju i zaanektował ją już. Ja pakuję wiązaną :wink:
hmmmm no i myslę o manduce, tylko .... nie podoba mi sie wizualnie. Za to beco super. No ale juz mam chusty ktore mi sie podobaja, a teraz chcialabym zeby mąż troche ponosił... Tak czy inaczej, czy ktos nosił w obu nosidłach, ma porownanie, moze mi doradzic. Kurcze czas goni nas, musze do konca przyszlego tygodnia miec to nosidlo u siebie.....
Kupilam czerwoną manduce i ..... dzisiaj przymierzyłam i az się zdziwilam, ze moze byc tak wygodnie. Juz mój mąż nie bedzie mial wymowki, ze go w brzuch cisnie :). Ale się ciesze :) Jeszcze raz wielkie dzięki za porady powyżej
hmmmm no i myslę o manduce, tylko .... nie podoba mi sie wizualnie. Za to beco super. No ale juz mam chusty ktore mi sie podobaja, a teraz chcialabym zeby mąż troche ponosił... Tak czy inaczej, czy ktos nosił w obu nosidłach, ma porownanie, moze mi doradzic. Kurcze czas goni nas, musze do konca przyszlego tygodnia miec to nosidlo u siebie.....
ja mam manducę a beco przymierzałam.
beco jest śliczne, bardzo ładnie wykonane.
manduca śliczna nie jest, za to bardzo łatwa w obsłudze. z beco nie mogłam sobie poradzić, ale przyznam że instrukcji nie czytałam :hide:
manduci instrukcji też nie czytałam zresztą, a kłopotów zero. i do tego jednak najwygodniejsza pod słońcem
Ania Bober
07-04-2009, 22:20
Od dwóch tygodni mam manducę i - mimo ze się broniłam przed nią - jestem w niej zakochana. Mój synek też pokochał ją od razu. Jak bym jechała w góry to zdecydowanie wzięłabym manducę. Szybka, bardzo wygodna, ma wszystkie potrzebne bajery żeby było wygodnie, dla śpiocha wydłużony panel, dla nie śpiocha skracam i maluch macha sobie łapkami... Teraz się zastanawiam, jak mogłam nosić Kacpra 'nie-w-manduce' :lool: . Mam wrażenie, że byłaby wygodniejsza dla dziecka od typowego nosidła górskiego.
Po kilku spacerach w manduce, stwierdzam, ze jest wygodniejsza niz nosidlo gorskie. W nosidle tak nie czulam dzieciaka i niby wiem, ze jest przypiete, to jednak nie wiem, co tam sie dzieje z tylu, no to takie uczucie, jakby sie dziecko w plecaku nosilo ;). I ciesze sie bardzo, ze zdecydowalismy sie na manduce. Moj mąż rownież jest ku niej przychylny i stwierdza, ze w nim, to on juz core nosic będzie :), i jak powiedzial, tak czyni :).
Wyciągam temat, bo w czerwcu szykuje się nam wyjazd do Zakopanego.
Większość poleca tutaj Manducę, ale mam pytanie, czy nada się ona dla większego dziecka? Emka w tej chwili waży 11 kg, więc do tego czasu pewnie dobije do 13.
Czy może jednak lepiej zaopatrzyć się w Papatum Toddler już?
maagduusiiaa
18-04-2010, 03:15
Wyciągam temat, bo w czerwcu szykuje się nam wyjazd do Zakopanego.
Większość poleca tutaj Manducę, ale mam pytanie, czy nada się ona dla większego dziecka? Emka w tej chwili waży 11 kg, więc do tego czasu pewnie dobije do 13.
Czy może jednak lepiej zaopatrzyć się w Papatum Toddler już?
manduce polecam, nosimy w niej półtoraroczniaka (obecnie ok 12kg ubrania głównie na 92), panel po rozsunięciu sięga mu powyżej ramion - "normalnie" prawie idealnie pod paszki
jak dobrze podociągasz pasy to i na Giewont wejdziesz ;)
ps. na nosidło górskie osobiście bym się nie zdecydowała, bo dla mnie to jakby przypiąć dziecko do krzesełka i zarzucić je sobie na plecy - zero "czucia" i raczej średnia wygoda
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.